Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rzeczpospolita. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rzeczpospolita. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 lutego 2016

...bez retuszu ?..

...a proszę bardzo...

„…Żadna legenda nie może się na dłuższą metę opierać na ukryciu jakiejś części prawdy…” – mówi pan prezes IPN, Łukasz Kamiński…

źródło: "dziennik pl" - "Prezes IPN o Wałęsie: Legenda nie przetrwa bez prawdy..." (Grzegorz Osiecki)

…o tyle zasadnie, na ile legenda ma coś wspólnego z prawdą…

…jak choćby ta, mówiąca o dziesięciu milionach* członków „Solidarności”…

…spośród których dobre dziewięć i pół miliona optymistycznie licząc mogło by równie dobrze manifestować pod transparentem…

„Przezorny zawsze ubezpieczony !” – pozwolę sobie napisać w próbie odpowiedzi na pytanie...

"Jakie państwo powstało po 1989 roku?" - j.n.

źródło: "TVP Info" - "Bez retuszu"

...takie, jakie mogło powstać...

"... Nie wiem, jakie były pobudki wszystkich ludzi wstępujących do Solidarności, bo nikt nie prowadził żadnej weryfikacji członków związku, ale myślę, że spora część miała czyste intencje..." - źródło: "Encyklopedia Solidarności", "Relacja Jana Przybyły"

źródło własne

...nie inne; skrojone w sam raz na miarę samego "krojczego"...

...kimkolwiek on by w przeszłości nie był i współcześnie nie jest...

:-(


* "...bo było można" - piszę z nadzieją, że komu jak komu, ale historykom z Instytutu Pamięci Narodowej to chyba nie trzeba wyjaśniać o co w tym przypomnieniu chodzi... 

środa, 4 lutego 2015

...aha, pomyślałem czytając...

"...Zafascynowany takimi wschodnimi sąsiadami jacy mogą być w przyszłości, bo obecnie dość krytycznie nastawiony zarówno do państw, jak i społeczeństw na wschód od naszej granicy..." - źródło: "Newsweek" - "Michał Kacewicz"

...Kacewicz ?.. Kacewicz ?..

...czy to aby nie ten Kacewicz od tekstu...

"...Zamiast rozbierać Ukrainę, wyciągaliśmy ją spod groźby rosyjskiego rozbioru. Nie zawsze znajdując zrozumienie w samym Kijowie..."

źródło własne T.L.

...no i wychodzi na to, że ten sam...

"Rosja zareagowała tak, jak się wszyscy spodziewali. Wiadomo było, że włożenie kija w tryby rosyjskiej, wojenno-ojczyźnianej narracji historycznej wywoła reakcję łańcuchową. Histeryczną reakcję łańcuchową..."

źródło: "Newsweek Polska" - "Michał Kacewicz: Schetyna oderwał Rosję od Europy" Michał Kacewicz

...co o tyle warte odnotowania w wirtualnym monologu, że sygnowane szyldem "Newsweeka" przez osobę prezentującą się publicznie nie inaczej, jak właśnie tak...

"...Uwielbia historię, a zwłaszcza wszystko co dotyczy zimnej wojny i okresu panowania późnych Romanowów..." - źródło j.w. "Newsweek" - "Michał Kacewicz"

...myląc w tym swoim uwielbieniu imperialną dynastię sięgającą korzeniami czasów Iwana Groźnego pewnie - bez urazy - z rumuńskimi Romami...

...a polityczno historyczną narrację z polityczną prowokacją na miarę sił i możliwości Grzesia, który wybudzony na lekcji historii słowem "Rosja" wybiega odruchowo na środek klasy, ściąga porcięta i wypina goły zadek pokazując przy tym język...

...ku nieustającej uciecze szkolnej pospólstwa i tych spośród dorosłych, którzy w swojej odmienności preferencji seksualnych chętnie by ten tyłeczek...

...przeorali - mówiąc oględnie...

...odnotowuję z zachowaniem należnej preferencjom intymnym dyskrecji...


poniedziałek, 10 listopada 2014

...listopadowy collage by T.L...

...w wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego snutym nieustannie dzień po dniu sobie a Muzom przy porannym kubku kawy...

collage by T.L. (źródła od góry, od lewej: "Z archiwum poetów barowych wzięte...", "Newsweek", "Gazeta pl" i "PAP" via "Polskie Radio pl"

...tym razem z datowaniem na 10 listopada 2014 roku...

:-(

czwartek, 16 października 2014

...daleki jestem od tego, by udawać...

...a tym bardziej pisać, że rozumiem napierającą na mnie ze wszystkich stron, zupełnie nową rzeczywistość...

...piszę "nową" bowiem urodziłem się i zostałem obywatelko ukształtowany w świecie, którego dziś już nie ma; Polsce Ludowej, przeżywszy w niej do tego nie narzekając szczególnie ładnych kilka dziesiątków lat..

...nie nauczywszy się w tym czasie z oczywistych powodów ani zasad neoliberalnego rynku pracy, ani innych reguł pozwalających istocie ludzkiej przetrwać dziś do kolejnego jutra zachowując przy tym jak i życie, tak i ostatnią choćby parę majtek na zadku...

...i co niejednej Siuśmajtce i Pampersowi może wyda się jeśli nie mało prawdopodobne, to dziwne; nie nauczyłem się też nienawiści pewnie tylko dlatego, że - jak wtedy powiadali - jej nie można się nauczyć, a tylko można z nią urodzić...

...co po latach w wirtualnych monologach prowincjonalnego poety barowego snutych sobie a Muzom znalazło sytuacyjnie doprecyzowane "mentalnym powinowactwem genetycznym elit III Pospolitej sięgającym swoimi korzeniami pokolenia żniwiarz z Treblinki"...

..."żniwiarzy" zapisanych za sprawą rozgrzebywania przez nich prochów pomordowanych Żydów na stronach hańby historii Ziemi Przeklętej po wsze czasy...

...w pewności nieuniknionego odnotowanym cytatem zapisu z 2008 roku wziętym z archiwum "Stowarzyszenia Poetów Barowych"...

"...Nie wiem, ale już słyszę odgłosy nadciągającej watahy kreatur gotowych zająć wolne miejsca w szeregu przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Wyobraźnia kreuje obrazy obwisłych wymion pseudoweteranek, gotowych przyjąć w objęcia kolekcje orderów i odznaczeń, dopełnionych finansową rekompensatą za utratę dziewictwa z sekretarzem P.O.P. Obok tych, co dawały dupy za wolną Polskę, stoją pseudokombatanci wspierając pokrytymi lakierem obłudy laskami katolicyzmu swoje zdezelowane protezy zasad, norm i zachowań.

…póki my żyjemy! – śpiewają..."


źródło: "Post weekendowy z akcentem neoliberalno wolnorynkowym:" by T.L. z datowaniem na sierpień 2013 roku

...który dziś stał się "ciałem"...

"Minister obrony narodowej zdecydował, że wojskowi, którzy generalskie szlify zdobywali w PRL, nie będą mogli być chowani na najbardziej prestiżowej polskiej nekropolii..."

...i dalej...

"...Według nowych regulacji pochówek na tym cmentarzu wciąż będzie przysługiwał generałom, jednak tylko mianowanym przez prezydenta RP, a nie np. radę państwa PRL. Drugie z kryteriów, posiadanie któregoś z najwyższych orderów, m.in. Orła Białego, Krzyża Wojskowego lub Virtuti Militari, również będzie liczyć się tylko w przypadku odznaczenia przez prezydenta RP..." 


źródło: "Rzeczpospolita"

"...Szef MON zalecił też, by przy podejmowaniu decyzji o przydzieleniu miejsca na Powązkach liczyły się też m.in. zasługi zmarłego „w walce i niepodległości i suwerenność Rzeczypospolitej Polskiej" albo sprawowanie funkcji kierowniczych w armii wolnej Polski..." - źródło j.w.

...

"......w wirtualnej zadumie nad przesłaniem zawartym w symbolu Grobu Pańskiego i Jego Zmartwychwstania...

"Tragiczni bohaterowie odchodzą w ciszy.

Ci z A.K., z A.L., z N.S.Z. i B.CH, ci od generała Andersa, Maczka i Świerczewskiego….

Historia dla nich była wyrodną matką…

W moim mikrokosmosie zajmują poczesne miejsce. Pisząc te słowa, uświadamiam sobie, jak wiele im zawdzięczam…

Pan z Wami, Bezimienni, kimkolwiek On jest…

Kombatant, weteran… Brzmi ślicznie, pachnie jak rozgrzana upalnym, lipcowym słońcem łąka…

(...)

Dlaczego przemijanie ma to do siebie, że przemijają rzeczy piękne? Dlaczego pustkę po ślicznościach wypełnia szpetota, karłowatość, małość, nicość?"
- źródło: post zatytułowany "Dzień weterana", czyli neo lekcja WoS:"

...sobie a Muzom..."

źródło: "...odwzajemniając świąteczne życzenia..." by T.L.

:-(


wtorek, 14 października 2014

...czytam...

...że jakiegoś Wacława Krzyżanowskiego, byłego pułkownika Ludowego Wojska Polskiego i prokuratora w procesie 17-letniej łączniczki "Łupaszki" skazanej na karę śmierci (wyrok wykonano) pochowano własnie z wojskowymi honorami...

...co stało się kolejną okazją do zaprezentowania przez zainteresowanych bezkompromisowego w ich mniemaniu, godnego uznania patriotyzmu...


źródło: "PCh24 pl Polonia Christiana" i "Nasz Dziennik pl" - "III Rzeczpospolita", collage by T.L.

...wyrosłego na wątpliwej jakości glebie nienawiści do wszystkiego, czego z przyrodzonych właściwości nie są w stanie pojąć...

"...Nie można krzewić pamięci o Żołnierzach Niezłomnych, a jednocześnie wysyłać na pogrzeb ich oprawców asystę honorową..." - pisze profesor Mieczysław Ryba (źródło j.w.)...

...bo można, a w dobrze pojętym interesie Państwa pisanego z dużej litery wręcz należy...

...piszę jak zawsze tylko w wirtualnym monologu sobie a Muzom...

...pomijając odnotowywany przy tej okazji przez medialne doniesienia fakt...

"...Po 1989 r. był oskarżany (pułkownik Ludowego Wojska Polskiego i prokurator w procesie łączniczki "Łupaszki" w jednej osobie Wacław Krzyżanowski) przez Instytut Pamięci Narodowej o udział w zbrodniach komunistycznych, jednak dwukrotnie został uniewinniony przez sąd (III Rzeczpospolitej)..."...

źródło: "TVP INFO"

...między innymi dlatego, że jego uwzględnienie zobowiązywało by mnie w obywatelskiej powinności do postawienia publicznie panu ministrowi obrony narodowej, Tomaszowi Siemoniakowi zarzutu warcholstwa...

źródło j.w. "TVP INFO"

:-(

sobota, 27 września 2014

...zaiste, dziwny to kraj...

...gdzie prowincjonalni poeci barowi zamiast pisać o wdziękach kolejnej Muzy poznanej przy weekendowym kontuarze baru przymuszani są okolicznościami do zajmowania się padliną polityczną, która już raz - zdawało by się na wieki - dobrym obyczajem utopiona w szambie stojącym przy ulicy Wiejskiej wypływa nagle i niespodziewanie przypisaną sobie właściwością niezatapialności pospolitego (...)...

...bulgocąc przy tym prowokacyjnie pytaniem fundamentalnym...

"Co my w tej Polsce robimy ?!"

źródło: "wPolityce pl"

...na które należy w w obywatelskiej powinności odpowiedzieć kolejnym...

...a czego nie robimy i dlaczego ?..

...co na to wspólnotowy "Sanepid", "Narodowe Przedsiębiorstwo Oczyszczania" i cała reszta zobowiązana do dbałości o europejski wygląd ulic i oficjalnych salonów polskiej stolicy ?...

...przecież coś takiego, walającego się bezpańsko po rynsztokach prawie dwumilionowego miasta grozi jeśli nie zaraz epidemią...

...to na pewno może sprowadzić na manowce pokuszenia niejedną z żon, córek lub kochanek nadwiślańskich polityków...

...niepewnych jeszcze tak do końca z oczywistego powodu nagłego i niespodziewanego awansu społecznego, co wypada, a co nie damie Pospolitej...

...którą niejako z urzędu stawała się jeszcze do niedawna każda żona męża powołanego na ministra, albo wybranego na premiera lub prezydenta starając się z oczywistych powodów zachować choćby pozór przyzwoitości, jeśli z natury i wychowania była ona którejś z nich obca...

collage by T.L. - źródło: "Wpis weekendowy z życia elit Pospolitej..." *

...sobie a Muzom odnotowuję faktycznie wstrząśnięty i zmieszany...

:-(

* o ile się nie mylę, to do procesu ostatecznie nie doszło w formule prawnej praktykowanej nie tylko za oceanem, a zwanej "wycofaniem zarzutu" , a z angielska chyba "withdrawal law" do którego dochodzi zazwyczaj w przypadku pozasądowego porozumienia stron, odstąpienia od zeznań światka lub innych, podobnych ...
 
...w uznaniu sprawy "za niebyłą" tak skutecznie, że nie przypominam sobie, by ktokolwiek wniósł przed amerykański sąd stanu Floryda jakiekolwiek roszczenia z tytułu bezpodstawnego aresztowania definiowanego w skutkach dla pokrzywdzonego nie inaczej, jak w praktyce tak:
 
"When police wrongly arrest innocent civilians they cause severe harm to the person arrested, and the way to fight back against this police misconduct is to file a lawsuit for money damages. Even if you are only detained for a few hours, a false arrest wrongly takes away your freedom, and can cause huge problems for your everyday life, disrupting employment, family responsibilities and other activities. Also, a false arrest often causes severe mental distress which lasts for a long time, and can be highly embarrassing, even when it is clear that the arrest was unlawful and you were clearly innocent..." - źródło: "People's Law Office"

...a tak zupełnie już tylko przy okazji:

Mieć własny penthouse na Florydzie i grać tam w golfa w polonijnym klubie z panem Bońkiem i panem Drozdą nie jest dostateczną rekomendacją, by opowiadać cokolwiek o tym kraju...

...a już na pewno nie o jego politykach znad Potomac River i ich powiązaniach z tamtejszymi biznesmenami oglądając jednych i drugich mimo, że za Atlantykiem, to nadal tylko w telewizorze, bo nawet nie przez przysłowiowy, sąsiedzki płot...

sobota, 20 września 2014

...wpis może i nieco mało weekendowy, ale...

...w mainstreamowej poprawności to i owszem:

"...Sposób postrzegania rzeczywistości przez dycholandzkich pracodawców nie uległ w ciągu dwudziestu lat naturalnej ewolucji, pozostając na marginalnym historycznie, prymitywnym poziomie wyzysku na pograniczu normy niewolniczej, definiowalnej dosadnie „pracą za michę”, zdecydowanie nie mieszczącej się w normie cywilizacyjnej kultury euroatlantyckiej czego, mimo ewentualnych chęci, nie można już skorygować (…) z powodu dewastacji niezbędnego ku temu zaplecza intelektualnego*, pomijając ogrom pracy i wymiar czasowy związany z efektywnym „przeformatowaniem” ich świadomości (…)…

Natomiast na poziomie państwa wypada wspomnieć, że od zarania dziejów człowieka współczesnego szeroko rozumiane zobowiązania socjalne względem współplemieńców są – zdaniem paleoantropologów – dowodem wyższości gatunkowej człowieka współczesnego nad neandertalczykiem i były jedną z głównych przyczyn eliminacji tych drugich przez pierwszych, o czym wspominam niejako na marginesie barbarzyńskich recept naprawy finansów Dycholandu, wystawianych przez samozwańcze autorytety i ekspertów z 50% odpisem od podatku, nie wspominając o całej reszcie…"

...przywoływałem cytatem treści datowane na listopad 2010 roku w poście z grudnia 2012...


...odnotowując dziś nie inaczej, jak nieco zmieniony w cytacie tytuł sygnowany przez pana Rafała Wosia...

źródło: "Gazeta Prawna PL"

"Polska krajem bez przyszłości i perspektyw życiowych" nie tak do końca tym razem sobie a Muzom, jakby wielu z ulicy Wiejskiej i okolicy tego sobie życzyło...

...niezbadane są bowiem tylko wyroki boskie...

...w przeciwieństwie do zachowań społecznych, które - jak uczy historia - radziły sobie nie z takimi - w swojej istocie wręcz banalnymi, jak w tym przypadku - problemami nie tyle nawet rozumowo i organizacyjnie, co podświadomie...

...w całej złożoności konsekwencji działań powodowanych instynktem samozachowawczym nie tylko w wymiarze państwa, ale i indywidualnym dla rzeczywistych, lub tylko domniemanych sprawców stanu zagrożenia...

...
:-(

* "...Na przykład polskie uczelnie. Niegdyś ostoja etosu inteligenckiego. Kuźnia elit i kadr dla państwa i społeczeństwa. A dziś zwyczajne fabryki. (...)
...To nie jest tylko metafora. Zmiany są bardzo realne. Wie pan, że na niektórych wyższych uczelniach montuje się karty zegarowe czy wprowadza inne metody rejestrowania i kontroli czasu pracy? Tak jak kiedyś w fabrykach Forda. Pracownik jest w ten sposób rozliczany z czasu, jaki spędził w pracy. Kiedyś byłoby to nie do pomyślenia. (...)
...A dziś to przechodzi. Bo daliśmy sobie wmówić, że uczelnia to jest fabryka, która musi być zarządzana dynamicznie przez menedżera. Popularność takiego podejścia polega na tym, że jest ono zazwyczaj realizowane pod płaszczykiem bardzo pięknych idei. Na przykład budowy społeczeństwa obywatelskiego..." - źródło: j.w. "Gazeta Prawna PL" - "Polska krajem prekariuszy: Bez perspektyw życiowych, bez przyszłości" autor Rafał Woś

czwartek, 14 sierpnia 2014

...nie tylko w kontynuacji porannego wpisu...

...ale i tego, z dnia wczorajszego też...

źródło: "...jak zawsze, tak i tym razem..." by T.L.

...w powtórzeniu, że wszystko co powszechne z natury jest tandetne...

...czy to będzie demokracja, czy też wykształcenie...

źródło: "Łacińskie "A" vs. japońskie "あ"..." by T.L.

...dodam; jakiekolwiek w polityczno społecznym zakłamaniu...

...choćby taki z pozoru banalny dyplom inżyniera w konfrontacji z kanadyjską rzeczywistością, w której absolwent Politechniki Gdańskiej na ten przykład jest oczywiście inżynierem, ale...

...tym mniejszym dosłownie, bowiem nie tyle sam dyplom stanowi o jego pozycji zawodowej i społecznej, co przynależność w Kanadzie do stosownej korporacji zawodowej...

"Through the Professional Engineers Act, Professional Engineers Ontario governs licence and certificate holders and regulates professional engineering in Ontario to serve and protect the public.

Established on June 14, 1922, Professional Engineers Ontario (PEO) is the licensing and regulating body for engineering in the province. It fulfills the same role for engineers as the College of Physicians and Surgeons for doctors or the Law Society of Upper Canada for lawyers..." *


źródło: "Professionals Engineers Ontario"

...albo potocznie zwany nad Wisłą kręgarz, którego zawód w nomenklaturze anglosaskiej medycyny (alternatywnej) określany jest jako "chiropractica"...

...i wymaga co najmniej 8 lat studiów na poziomie uniwersyteckim...

"...Graduates of the Canadian Memorial Chiropractic College (CMCC) are formally recognized to have at least 7–8 years of university level education..." - źródło: "Wikipedia"

"...– Uprawnienia kręgarza można uzyskać (w Najjaśniejszej Pospolitej) po kilkudniowym kursie, są też kursy prowadzone przez internet, podczas gdy na studiach są tysiące godzin zajęć – mówi dr Agnieszka Stępień. – Osoba po kursie może otworzyć gabinet pod szyldem fizjoterapeuty, a praca w takich gabinetach nie jest w żaden sposób kontrolowana..." - źródło: "Rzeczpospolita"

...i można by było ten "włos" dzielić i mnożyć w nieskończoność...

...ale tak po prawdzie nie ma po co...

...bowiem co już się stało, to się nieodstanie...

...piszę sobie a Muzom w wirtualnym monologu prowincjusza nie inaczej, jak pewnie w podświadomej intencji sprostania tym pisaniem - może i niestosownie, ale w dobrej wierze - uświęconemu przesłaniu...

"...jeśli człowiek ratuje jedno życie, to jest tak, jak gdyby uratował cały świat" (Talmud Babiloński, Sanhedryn, 37a)..." - źródło: "Wikipedia"

* ...taka ciekawostka: Członek kanadyjskiego PEO uzyskuje automatycznie status osoby zaufania publicznego w tradycyjnym, konserwatywnym tego pojęcia znaczeniu, co owocuje tym, że - między innymi - ma prawo nawet do poświadczenia prawnie zobowiązującej woli zawarcia związku małżeńskiego wyrażonego przez zainteresowanych w jego przytomności [!]... (- źródło własne, a jak ktoś ciekawy poszpera w Sieci, to i potwierdzenie znajdzie...)

...i opisuje poza jakakolwiek dyskusją galaktyczną wręcz przepaść dzielącą rzeczywistość nadwiślańskiej, nieustająco "zielonej wyspy", od norm cywilizacyjnych euroatlantyckiej ekumeny...

źródło: "TVP Info"

...której współobywatelami w bezzasadnej uzurpacji czują się nie tylko polityczne elity, ale kolejne już pokolenia Pampresów i Siuśmajtek wszelkiej maści również...

...nie inaczej, jak na swoją i swoich potomnych zgubę...

:-(

sobota, 9 listopada 2013

O terrorze jeżącym włos na głowie...

...i nie będzie to post o terrorystach spod sztandaru "al Qaeda", którzy po upublicznieniu informacji o zamiarach użycia w Syrii przez Saudów organizowanej przez nich "Army of Muhammad"...

"Saudi Arabia is preparing to spend millions of dollars to arm and train thousands of Syrian fighters in a new national rebel force to help defeat Bashar al-Assad and act as a counterweight to increasingly powerful jihadi organisations..."

źródło: "The Guardian"

...postanowili wycofać się z tej szemranej imprezki (i słusznie zdaniem poetów barowych, bo w zgodzie z przepowiednią Mahometa głoszącą, że prawdziwie wierzący nie pójdą za Dadżdżalem w otchłań Armagedonu jakim stanie się zapewnie Syria po wkroczeniu tam najemników Saudów ) firmowanej przez elity polityczne znad Potomac River z upoważnienia i w imieniu milionów obywateli Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej...

"Damascus (AFP) - Al-Qaeda chief Ayman al-Zawahiri has ordered the Iraqi faction of his network to stop meddling in Syria and anointed Al-Nusra Front jihadists to carry the network's banner in the civil war..."

źródło: "AFP via Yahoo! News"

...a o terrorze naszym, swojskim, do tego instytucjonalnym, państwowym, czyniącym z milionów obywateli duchowe kaleki jeśli nie wręcz żywe trupy:

Odwiedził mnie wczoraj późnym wieczorem znajomy. Wzór współczesnego Polaka - młody, wykształcony, niezależny już finansowo dyrektor w rzetelnej, zagranicznej firmie, a do tego żonaty i...

...mający dziecko. Ślicznego, dwuletniego chłopczyka z powodu którego...

...nie śpi po nocach dręczony zmorą wcale nie urojoną, że w każdej chwili, każdego dnia może synka stracić z donosu lekarza (raz już był pytany, czy aby nie szarpie dziecka za rączkę przy okazji nastawiania maluchowi zwichnięcia [!]), przedszkolanki, sąsiadki albo zupełnie obcej osoby spotkanej na spacerze...

-Niech się facet leczy. - ktoś powie.

I nie będzie miał racji, bo to umysł zdrowy. Z urodzenia, ukształtowania i profesji precyzyjnie analityczny, czytający regularnie prasę, oglądający telewizyjne dzienniki i słuchający opowieści znajomych, a jak by komu było mało, to dodam, że znam go właściwie od urodzenia, więc tym bardziej wiem, co piszę.

-Jak z tym żyć ? - zapytał dobrze już po północy.

-Wyjedz, wyjedz jak najdalej na kilka, a lepiej na kilkanaście lat póki dziecko nie urośnie. - odpowiedziałem bez chwili wahania w pewności braku innej opcji...

...co akurat w jego sytuacji jest rozwiązaniem możliwym, a do tego dosłownie w zasięgu ręki, ostatnio korporacje szukają bowiem chętnych do swoich azjatyckich oddziałów rosnących jak grzyby po deszczu po krańce euroazjatyckiego kontynentu.

Czy skorzysta z rady i wyjedzie ?

Tego nie wiem, ale jeśli zostanie, to za parę, paręnaście lat prawdopodobnie straci wiele z tego, co posiada w najlepszym razie okaleczony tylko nieodwracalnie duchowo, lub wszystko stając się żywym trupem, co potwierdzi każdy, rzetelny psycholog, albo psychiatra...

...o czym piszę tym razem w niespodziewanym zasmuceniu weekendowym, spowodowanym tą niezapowiedzianą wizytą z należnym przywołaniem w tym miejscu cytatu z marca 2010 roku...

"...…tylko ktoś niespełna rozumu mógł wpaść na pomysł uposażenia nadwiślańskich urzędników (mentalnie powinowatych żniwiarzom z Treblinki) w ustawowe narzędzie siania terroru, zastraszania, szantażu, w końcu bezkarnego popełniania mordu na uświęconym związku, jakim jest Rodzina…" źródło  "Wordpress" - available only to members

:-(

...dodano 12 listopada 2013 roku:

"– Zgłaszają się do nas dziesiątki takich rodziców z całej Polski. I z historii, jakie nam opowiadają, po analizie wynika, że brak pracy i mieszkania może stać się powodem utraty dzieci – mówi Marek Szambelan, prezes Fundacji Razem Lepiej.

Podaje przykład: oboje rodzice stracili pracę. Kiedy zwrócili się do pomocy społecznej, z automatu wszczęto procedurę odebrania im pięciorga dzieci. Wszystkie trafiły do domu dziecka. Rodzice walczyli. Znaleźli pracę. Sąd zgodził się oddać troje. Dwojga najmłodszych już nie. Zostały oddane do adopcji..."

źródło: "dziennik pl"

I dalej:

źródło: "dziennik pl"

"...Chodzi o 140 miliardów złotych, które Warszawa chce w najbliższych latach przeznaczyć na zakupy sprzętu dla wojska. Anders Fogh Rasmussen nie ukrywał w Warszawie, że dla NATO to bardzo dobra wiadomość. - Chciałem także zauważyć wielki postęp, jaki Polska osiągnęła, zwiększając inwestycje obronne. Jesteście jednym z niewielu sojuszników, którzy rzeczywiście przeznaczają obowiązkowe 2 procent PKB na armię. Chcę Wam za to podziękować - powiedział sekretarz generalny NATO..."

Pytanie tylko po co ?

Przecież jak tak dalej pójdzie, to za jakiś czas każdy agresor będzie witany nad Wisłą chlebem i solą...

collage by T.L.


źródło: "Gazeta Wyborcza pl"

piątek, 20 września 2013

Hot news z zielonej wyspy PL:

"...Jeśli tak dalej pójdzie, to do końca roku zadłużenie sektora finansów publicznych przekroczy bilion złotych.."

źródło: "Bankier pl"


źródło: własne T.L.



czwartek, 14 marca 2013

...czy wiceminister Jarosław Duda wie co mówi ?

„…Wiceminister ostatnio stwierdził, że choć jest to mechanizm całkowicie zgodny z prawem, jest w pewnym sensie zaprzeczeniem idei 1 proc…” 

źródło: "Rzeczpospolita"

Nawet ładnie brzmi w oczywistej trosce o obywatelskie finanse, tylko czy pan wiceminister Jarosław Duda wie co mówi ? 

Śmiem wątpić:

„…W mechanizmie tym chodziło o to, by podatnicy mogli przeznaczyć część pieniędzy publicznych, a nie ich własnych, na działalność pożytku publicznego, tymczasem przekazują je na rzecz konkretnych osób – mówił wiceminister Duda. Ocenił, że nawet jeśli środki z 1 proc. są dobrze wykorzystywane, nie powinny być "zawłaszczane" przez kilka największych ogólnopolskich fundacji…”

Takie dwa w jednym, bowiem po pierwsze:

Wpłata na subkonto chorego dziecka zarejestrowanego w fundacji, jest nadal niczym innym, jak wpłatą na rzecz fundacji – podkreślam tu chorego dziecka, a nie"... konkretnych osób..." jak to w swoim tandetnym prowincjonalnie "makiawelizmie" próbuje zmanipulować medialnie Duda.

Po drugie:

Kolejne delirium „demokratyczne” mentalnie powinowatych genetycznie „żniwiarzom z Treblinki”:

„…Ocenił, że nawet jeśli środki z 1 proc. są dobrze wykorzystywane, nie powinny być "zawłaszczane" przez kilka największych ogólnopolskich fundacji…”

A niby dlaczego nie ? 

Przecież wolontariusze tych kilku ogólnopolskich fundacji nie biegają po ulicach z paralizatorami przymuszając nimi obywateli do wpłat, a sami obywatele dokonują wyboru…

… i niech sobie wiceminister Duda wraz z kolesiami daruje pomysł, że jakiś nowy urząd będzie dzielił pozyskany 1% „sprawiedliwie i po równo” pomiędzy Fundację „Zdążyć z Pomocą” i jakąś inną – powiedzmy spod szyldu „Pędzącego Królika”.

Czyż to aby o to nie chodzi ? Nie wiem, ale... 

źródło: "Newsweek pl"

"...Wiceminister nie widzi w tym konfliktu interesów. - Mamy rozdzielność majątkową, a poza tym żyjemy w wolnym kraju i nie widzę powodu, dlaczego żona miałaby rezygnować z jakiegoś przetargu czy zlecenia - mówi gazecie..." (źródło j.w.)

...znając już po dwudziestu latach wystarczająco dobrze sposób pojmowania swoich powinności przez ferajnę z ulicy Wiejskiej i okolic jestem tego nieprzyzwoicie wręcz pewien, z tym, że… 

…taki pomysł jest niczym innym, jak zamachem na swobody obywatelskie demokratycznego państwa będącego do tego członkiem Wspólnoty Europejskiej, która – jak przepowiadano – kiedyś kością w gardle stanie nadwiślańskim neo elitom z przypadkowego awansu społecznego, a czy to będzie przy tej okazji, czy jakiejś innej, to już tylko czas pokaże…

czwartek, 7 marca 2013

Barowa lekcja demokracji, czyli pan Owsiak wpuszczony w maliny:

To oczywiście wolny kraj, demokratyczny, ale w tej demokracji pomiędzy Bugiem a Odrą dopiero raczkujący i to w stanie wskazującym po dwudziestu już latach funkcjonowania w miarę sprzyjającym otoczeniu w sposób jednoznaczny na wrodzone, genetyczne upośledzenie (…).

Jedną z fundamentalnych zasad ustroju demokratycznego jest odmierzony z zegarmistrzowską wręcz precyzją podział ról, kompetencji i wzajemnych pomiędzy nimi relacji poza jednym wyjątkiem:

źródło: "wPolityce pl"

Stanem nadzwyczajnym w czasach pokoju będącym wyłącznie stanem klęski żywiołowej w żadnym razie nie tożsamym z kataklizmem systemowym, czyli innymi słowy, w ujęciu potocznym zwanym „złymi rządami”.

Dlatego wszędzie tam, gdzie w wspólnotach narodowych uchodzących za demokratyczne żywa jest tradycja, praktykowane na co dzień, wywiedzione z niej doświadczenie, a rozum przez rządzonych używany jest nie tylko od święta, wszędzie tam żadna organizacja pozarządowa nie podejmie się nigdy i za żadne skarby „naprawy Rzeczypospolitej” świadoma w każdym przypadku swojej klęski.

I to w żadnym razie usprawiedliwionej pozytywnymi skutkami „całopalnej ofiary”, co by może i miało jakiś sens, bo nie o to chodzi wszystkim zainteresowanym, a tylko o to, by w takich sytuacjach, jak ta posłużyć się „kozłem ofiarnym” w zamiarze wykazania normalności stanu nienormalnego z okazjonalną – na zasadzie bonusu - kompromitacją autorytetu potencjalnego źródła zagrożenia politycznego, co o tyle jest warte odnotowania, że pewnie i sam bym to zrobił będąc dziś PM Dycholandu z ambicjami na zostanie może jeszcze nie dziadkiem, ale tatusiem narodu to już tak.

sobota, 27 października 2012

Nic:

Trudno było przez chwilę zapanować nad nagłą i niespodziewaną ekscytacją po przeczytaniu doniesienia agencyjnego, sygnowanego przez PAP, a opublikowanego w witrynie „Rzeczpospolitej”…

źródło: " Rzeczpospolita" Wyżej cytowany tekst, opatrzony zastrzeżeniem praw autorskich, został przywołany w tym wpisie w oparciu o prawo cytatu opisane w „Ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych” art.29 ust.1

…ale nie minęło wiele czasu i przyszło otrzeźwienie:

- To zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe – pomyślałem – sprawdź, nim coś napiszesz.

I sprawdziłem, do tego niejako u źródła, bo na stronie „Khaleej Times”, codziennej, poczytnej gazety wydawanej w Dubaiu i Arabii Saudyjskiej: 

źródło: "Khaleej Times"

Dla postronnych zapewne różnice niewielkie, wręcz pozornie nieistotne, ale dla zainteresowanych znaczące, bowiem wersja PAP i „Rzeczpospolitej” sugeruje wprost biegunową zmianę postrzegania rzeczywistości islamskiej przez sunnickie elity świata muzułmańskiego, natomiast tekst publikowany przez „Khaleej Times” za agencją AFP nie wnosi zasadniczo nic nowego, mieszcząc się w królewsko dyplomatycznej poprawności sytuacyjnej dynastii Saudów.

-No i co z tego ? – ktoś zapyta – a ja odpowiem:

Nic, może tylko poza tym, że panujący monarcha Arabii Saudyjskiej, to nie jakiś „Abd Allah” jak pisze „Rzeczpospolita” w nagłówku, a Abdullah Bin Abdulaziz Al Saud.