Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Übermensch. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Übermensch. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 października 2014

...jakkolwiek to zabrzmi, to na pytanie...

"Are Muslims permanent foreigners in France?"

źródło: "The Monkey Cage" by Jennifer Fredette

...odpowiedz jest niezmiennie tylko jedna...

...tak...

...w domkniętym nawiasem uzupełnieniem, że gdziekolwiek w Europie* również...

...w pozorze złożoności tematu prezentowanego jak i w dyskursie publicystycznym, tak i akademickim od dobrych kilku dziesięcioleci...

...o którym nie można nawet napisać, że z miernym skutkiem praktycznym, bowiem od Koła Podbiegunowego po południowe wybrzeże Sycylii (nie wspominając o eksperymencie zaatlantyckim) faktycznie z żadnym...

...co w weekendowych rozważaniach przy kontuarze baru znalazło rok temu bez kilku dni swój wyraz w zapisie... 

" (...) ...a czy rasizm jest ideologią rozsiewającą zarazę ksenofobii ?..

...w moim przekonaniu tożsamym z pewnością w w swojej istocie nie jest, choć był przez różne ideologie w przeszłości wielokrotnie zawłaszczany w nieustających poszukiwaniach drogi na skróty przez ich twórców wszelkiej maści...

...ideologia to światopogląd przecież...

...a rasizm, to nic innego, jak niezniszczalne zachowania atawistyczne pozwalające przetrwać w nieskończenie odległej przeszłości gatunkowi ludzkiemu, a potem poszczególnym jego formom organizacyjnym w procesie ewolucji cywilizacyjnej...

...co może być oczywiście logiczną przesłanką, że za jej przyczyną ten pozwalający nazwać się
"zwierzęcym" odruch w końcu zaniknie, ale...

...po pierwsze na pewno nie dziś, jutro, czy dającej się wyznaczyć przyszłości...

...po drugie na pewno nigdy na drodze jakiegokolwiek ustawodawczego przymusu...

...a po trzecie, to ja tak za bardzo bym za tym nie tęsknił, bo ktoś wyzbyty tego odruchu w naturalnym procesie ewolucyjnym, na pewno nie będzie już człowiekiem, jakiego znamy...

..stając się...

...pewnie nadczłowiekiem - bo kim by innym - z niemiecka tak ślicznie...

...
"Übermenschem" zwanym...

...tak jak homo sapiens sapiens stał się nad neandertalczykiem, a ten z kolei nad szympansem, który w tym procesie jest nad gorylem...

...pozostawiając orangutana w spokoju...

...bez odpowiedzi na pytanie, czy aby to rodzajowi ludzkiemu jest przeznaczone i okaże się faktycznie w praktyce tak atrakcyjnie, jak to się co poniektórym, fanatycznym wyznawcom tej idei (ideologii) dziś wydaje..."


źródło: "Pisane w stanie stałym skupienia przez wzgląd na kruchość materii:" by T.L.

:-(

* "...W referendum ich zdanie podzieliło 54 proc. mieszkańców kantonu i w efekcie pracę w Zurychu może stracić kilkadziesiąt Niemek. SVP zapowiada podobne referenda w innych kantonach. 

Sprawa z pozoru dotyczy języka, ale jest jasne, że to kolejna akcja populistów wymierzona w Niemców, których prawie ćwierć miliona osiedliło się w Szwajcarii w ciągu ostatnich siedmiu lat. To druga co do wielkości grupa obcokrajowców żyjąca w tym kraju. Niemców kuszą wyższe zarobki i brak problemów językowych - bez trudności rozumieją szwajcarski dialekt..." - źródło: "Gazeta Wyborcza PL", "W Szwajcarii macie mówić po szwajcarsku" Bartosza T. Wieleńskiego z datowaniem na maj 2011 roku


...i dalej...

"...Panoszą się w kraju i w dobie kryzysu zabierają nam pracę - mówią Szwajcarzy, a ich rząd przymierza się do zamknięcia granic dla niemieckich emigrantów. Dyskryminacja Niemców to najnowsze oblicze szwajcarskiej ksenofobii.
Niemieccy studenci, którzy wybrali szwajcarskie uczelnie ze względu na ich wysoki poziom nauczania, skarżą się, że nie wpuszcza się ich do nocnych klubów. Z powodu niemieckiej narodowości, którą natychmiast ustala się po akcencie. 
Właśnie dlatego szwajcarskie media przestały zatrudniać niemieckich dziennikarzy - rzekomo nie są w stanie zbudować więzi z odbiorcami. 
Na dyskryminację skarżą się niemieccy pracownicy szwajcarskich banków i uniwersytetów. Zwykle objawia się ona demonstracyjnym używaniem szwajcarskiego dialektu. Co raz częściej można jednak usłyszeć hasła typu: "Niemcy, wynocha do Rzeszy". - źródło: "Gazeta Wyborcza", "Szwajcaria: Niemcy, wynocha do Rzeszy" Bartosza T. Wieleńskiego...

...co jest tylko przysłowiową "jedną stroną medalu"...

...ta druga, to zachowania Niemców w kraju Helwetów, ale to już temat na inne opowiadanie i inny przypis do odpowiedzi na pytanie "Are Muslims permanent foreigners in France?"...



niedziela, 16 lutego 2014

Czyżby kolejny, nadwiślański "Übermensch" z rozstrzygniecia Trybunału Konstytucyjnego...

...po lekarzach, aptekarzach i pielęgniarkach, którym "klauzula sumienia" kompetencji zawodowych nie pozwala na choćby tylko codzienne przemywanie leżących w szpitalach obłożnie chorych nie wspominając o bezzwłocznym usuwaniu ich wydzielin ?..

collage by T.L. źródło: "Portal Pielęgniarek i Położnych" i "Google Images"

"...Związanie sądu oceną prawną dokonaną przez sąd II instancji może naruszać niezawisłość sędziowską – twierdzą sami zainteresowani. Czy tak jest, rozstrzygnie Trybunał Konstytucyjny..."

źródło: "Gazeta Prawna PL"

...czytam przy porannym kubku kawy w sprowokowanym tekstem konflikcie sumienia z procedurą naruszającą moją niezawisłość człowieczą uniwersalną, cywilizacyjną zasadą nie sięgania po szklaneczkę wcześniej, jak tylko chwilę po południu...

...w odróżnieniu jednak od nadwiślańskich, mentalnie powinowatych przysłowiowym "żniwiarzom z Treblinki" przyobleczonych współcześnie w sędziowskie togi z dziejowego przypadku zostałem uposażony w fundamentalną niezbędność rozróżnienia obywatelskiej - piszę zasadnie tylko wtedy, jeśli sędzia to jeszcze obywatel, a nie już, nie przymierzając, jakiś pokraczny, nadwiślański "Übermensch"  - niezawisłości od systemowych zależności...

...bowiem niezawisłość kończy się tam, gdzie swój początek ma umowna podległość - i to wcale nie dobrowolna, a już na pewno nie z uzurpacji - stanowiąca ramę spinającą każdą wspólnotę począwszy od plemiennej, a kończąc na nowożytnej wspólnocie państwowej...

"...2.18.1. In countries where the power of division of judicial work is vested in the chief justice, it is not considered inconsistent with judicial independence to accord to the chief justice the power to change the predetermined plan for sound reasons, preferably in consultation with the senior judges when practicable..." - źródło: "The International Association of Judicial Independence and World Peace, standard w zapisie "The Mt. Scopus Standards" *

źródło j.w.

...piszę w rozstrzygnięciu prowincjonalnego poety barowego kwestii w żadnym razie nie konstytucyjnej...

...a w oczywisty sposób nie inaczej, jak tylko wręcz antypaństwowej...

...niezaspokojonych, chorych ambicji kolejnych pokoleń odpadów po bywszym PRLu z historycznego przypadku robiących dziś za elity w Pospolitej...

:-(

* w pośrednim odniesieniu, od czasów rzymskich bowiem w prawnej materii intelektualna niedorzeczność konfliktu sędziowskiej niezawisłości w parze z instancyjnością orzekania nie istnieje.

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Czyżby paneuropejska "a Herrenvolk democracy" ?

...tak sobie pomyślałem na marginesie zdarzeń ostatnich dni i godzin:

“David Cameron today lashed out at the “bossiness” of the European Union — but flatly rejected an early in-out referendum on Britain’s membership…” 

źródło: "London Evening Standard"

...dziwna ta, współczesna, neo euro demokracja obnosząca się już wprost bezwstydnie uzurpatorsko i z niestosowną pogardą do procedury referendum w sprawach przecież fundamentalnych w poszczególnych przypadkach:

W Polsce przyjęcie Euro,
Francja - uświęcenie sakramentem małżeńskim związków jednopłciowych,
Wielka Brytania w końcu - członkostwo w Unii Europejskiej...

...czyżby pani marszałkini (a może marszałkolożka Sejmu RP?) Ewa Kopacz, pan prezydent François Hollande i PM David Cameron poprzez przypadek demokratycznego wyboru faktycznie uwierzyli w swoją przynależność do plemienia i rasy Übermenschów ustanawiając w tym przekonaniu swoiste, paneuropejskie kuriozum "a Herrenvolk democracy" ?

Jeśli tak jest w istocie, to zdecydowanie nie jest to mój problem, ani, tym bardziej, problem narodów, którym mają zaszczyt przewodzić, a tylko ich, ich dzieci, wnuków i prawnuków.
:-(