Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fundacja Maciuś. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fundacja Maciuś. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 marca 2016

…nowo tradycyjny śmigus dyngus, czyli…

...zamiast kubła czystej wody nieustająco zawartość szamba z Wielkanocnymi Życzeniami od reprezentantów nadwiślańskich elit...


…odnotowuję stosownie do treści... 

...czytając na klozecie papierowe wydanie „Gazety Trójmiasto”…

„W kraju powstaje dyktatura, a naszym obowiązkiem jest stawić jej opór…”

źródło: "Magazyn Trójmiasto Wyborcza" (wydanie papierowe datowane na 25 marca 2016 roku)

...w wersji cyfrowej poprzedzone zapisem "Prezydent Sopotu: Z przerażeniem patrzę, jak politycy PiS oczekują, że organy ścigania zajmą się ich przeciwnikami" z dnia 24 marca sygnowanym jak w jednym, tak i drugim przypadku przez pana Krzysztofa Katkę...


...co powodowany Wielkanocno franciszkańska miłością do naszych braci mniejszych skwituję nie inaczej, jak tylko tak pewnym przypomnieniem...

źródło własne z "teczki" oznaczonej etykietą "Fundacja Maciuś"

...przypomnieniem w żadnym razie do kogokolwiek adresowanym w wirtualnym monologu bądź co bądź snutym jeszcze drugiego dnia Świąt...

:-(

poniedziałek, 3 lutego 2014

Domknięcie pętli...

...bo nie napiszę "zaciskanie" - nie wypada, a i nie o to chodzi...

...domknięcie pętli w temacie biedy polskich dzieci potwierdzonej dziś za pośrednictwem "Rzeczpospolitej" przez Główny Urząd Statystyczny...

"Często są głodne, 
nie jedzą mięsa i owoców, nie mają podręczników – wynika z danych GUS..."

...i dalej...

"...Generalnie na 8,9 mln dzieci w wieku 0–24 lata „na utrzymaniu" w niedostatku lub biedzie żyje 1,4 mln..."

źródło: "Rzeczpospolita"

...temacie, za upublicznienie którego przyszło zapłacić - w marcu minie rok temu - dosłownie głową (jeśli nie swoim istnieniem, to utratą wiarygodności, co na jedno wychodzi) "Fundacji Maciuś"...

źródło: "Blogger T.L." - posty oznaczone etykietą "Fundacja Maciuś"

...w asyście nie tylko polityków z pierwszych stron gazet...

źródło: "Blogger T.L."

źródło: "Blogger T.L."

...ale i pomniejszych beneficjentów systemu...

źródło: "Blogger T.L." - post zatytułowany "Damą być..."

...z wartym odnotowania na tym tle fenomenem stałego trendu dodatniego przyrostu naturalnego w czasach PRLu...


źródło: "Szczeciniak pl"

"...W PRL przybyło najwięcej Polaków - ponad 14 milionów (od 1946 - 23,6 mln, do 1989 r - 38 mln). W II Rzeczpospolitej (dane od 1921 r.) - 7,8 miliona, a w II RP jedynie 0,5 miliona. Procentowo warto zwrócić uwagę, że o 61% wzrosło w PRL a zaledwie o 1% w III RP. Jednak jeśli wziąć pod uwagę ilość lat (dostępnych statystycznie), to rzecz ma się trochę inaczej - w II RP przybywało średnio 450 tysięcy Polaków rocznie, w PRL 330 tysięcy, a w III RP - jedynie 24 tys... źródło j.w.

źródło j.w.

...mimo funkcjonowania za jego czasów nielimitowanego dostępu do zabiegu usuwania ciąży...

...piszę - jak zawsze - tylko sobie a Muzom w wirtualnym monologu bez ochoty do rozbioru danych na czynniki pierwsze w przewidywaniu jedynych, możliwych wniosków wystawiających taką, a nie inną cenzurę kompetencji współczesnych elit do sprawowania rządów na Nadwiślańskiej Prowincji, albo - jak kto woli - "zielonej wyspie" Europy...

...domykając tylko pętlę w publicystycznej rzetelności bez jej nieuprawnionego zaciskania...

:-(


czwartek, 21 marca 2013

W zawstydzeniu i z zażenowaniem…

…ale stanowczo zwracam Wam uwagę obywatelu Stachurski na kodeksową naganność Waszych, publicznych zachowań, których zdecydowanie sobie nie życzę w przestrzeni publicznej...

...powstrzymując się jednocześnie do czasu zakończenia postępowania sprawdzającego[!] prowadzonego przez prokuraturę w sprawie Fundacji „Maciuś” z krytycznym odnotowaniem zbieżności postulatów wiceministra Jarosława Dudy z Waszymi przemyśleniami…

źródło: "Polskie Radio pl"

„…Jego zdaniem (wojewody Stachurskiego) warto się zastanowić nad zmianami w prawie, aby organizacje wydawały tyle ile zbiorą, a tylko niewielką część przeznaczały na swoje potrzeby…” 

…co w sposób oczywisty jest dopełnieniem ocen wiceministra:

„…Wiceminister ostatnio stwierdził, że choć jest to mechanizm całkowicie zgodny z prawem, jest w pewnym sensie zaprzeczeniem idei 1 proc…”

źródło: "Blgger T.L."

I to by było na tyle w to mroczne, wczesne popołudnie 21 Marca 2013 roku.

poniedziałek, 18 marca 2013

"kowal zawinił, Cygana powiesili":

„…– Jeżeli ponad 90 proc. przychodów pochłaniają koszty operacyjne, to wygląda to na złe zarządzanie fundacją i ewentualnie na niegospodarność – uważa prof. Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości…” 

źródło: "Rzeczpospolita"

To jedno, a…

„…Z najnowszego raport UNICEF wynika, że w ubóstwie żyje milion polskich dzieci. Wedle danych GUS 28 proc. gospodarstw domowych (10 906 459 osób w 2011 roku - t.l.) należy do przynajmniej jednej ze sfer ubóstwa. Polski Czerwony Krzyż oszacował liczbę niedożywionych dzieci na poziomie 650 000 - 700 000…” (800 000 według tej, nieszczęsnej fundacji „Maciuś”)

źródło: "Wprost"

…to drugie dopełnione...

"...„Maciuś" od trzech lat nie ma zgody ministra spraw wewnętrznych na prowadzenie ogólnopolskiej zbiórki pieniędzy. Powodem jest brak prawidłowych sprawozdań i rozliczenia zbiórek publicznych z 2007 i 2008 r.

Jak ustalił gdański Urząd Kontroli Skarbowej, który prześwietlał fundację w 2010 r., darowizny z datków księgowano na inne niż dla zbiórek publicznych rachunki bankowe, nieujawnione w złożonych sprawozdaniach z przeprowadzonych zbiórek. „Maciuś" do dziś nie uzupełnił tych sprawozdań..."
(źródło: j.w. "Rzeczpospolita")


...w sumie wpisuje się bezbłędnie w swojskie:

"kowal zawinił, Cygana powiesili"

...piszę w ostatecznym domknięciu tego wątku z nadzieją, że okoliczności związane z tragicznym losem polskich dzieci, chorych, bezrobotnych, zagubionych i przerażonych nie przymuszą mnie do ponownego jego otwarcia...

...z oboczną refleksją, że "nadzieja matką głupich", o czym dziś już nawet każde dziecko nad Wisłą wie.

Pożyjemy, zobaczymy...

czwartek, 14 marca 2013

Proste pytanie do pana marszałka Stachurskigo...

…i nie tylko do niego:

Czy dysponuje pan wiarygodnymi danymi prezentującymi precyzyjnie statystyczną wielkość homoseksualnej populacji w skali miasta Gdańska i województwa pomorskiego ?

I bez ryzyka narażania swojej reputacji publicystycznej odpowiem za pana:

Nie, nie dysponuje pan, jak i nie ma ich w skali państwa, państw europejskich również ( z pominięciem Stanów Zjednoczonych Ameryki, gdzie opublikowano ostatnio szacunkowe dane), co nie przeszkadza polskim i europejskim politykom wespół z współrządzącą z nimi szeroko pojętą biurokracją w zażartej walce o ich (społeczności LGBT) dobre samopoczucie i konsumpcję zawłaszczonych praw (…) w dobrze pojętym, politycznym interesie własnym i pochodną od niego dbałością o wizerunek.

Czego nie da się powiedzieć o narodowym problemie ubóstwa, niedożywienia i oczywistym w tej konstelacji głodem nie przynoszącym chluby żadnemu politykowi...

...problemie nie do uchwycenia precyzyjnie ani statystycznie, ani nawet rachunkowo, statystyka bowiem i ciut rzetelniejszy od niej rachunek społeczny definiowany procedurą „spisu powszechnego”, to zawsze obraz przybliżony, jednoznacznie odnotowujący tylko występowanie jakiegoś zjawiska, czy też problemu, ale już nie ich arytmetyczną skalę.

Jeśli jednak zamierza pan dalej błądzić w statystycznym labiryncie wprost na manowce, to proszę bardzo:

Dysponując tylko medialną pulą danych w tej kwestii można nie ruszając się z kanapy i bez zbędnego telefonowania gdziekolwiek i do kogokolwiek przesądzić o prawdopodobnej statystycznie poprawności wielkości zjawiska, bowiem jeśli autorytety poselskie w społecznym dialogu dotyczącym tego problemu przytaczają liczby ściśle określone zasadami i procedurą rozliczeniową, które po przeliczeniu wyrażają w skali państwa wydatki (dla 2 milionów ubogich, w tym 1 miliona dzieci) na 1 osobę dziennie = 1 złotówce i 9 groszom...

źródło: "Pomorski Urząd Wojewódzki"
...i potwierdza to gdański MOPS w skali regionu = 2 złotym i 28 groszom, to nie można uznać za wiarygodne danych Fundacji pani Ochojskiej (130 tysięcy niedożywionych lub głodnych dzieci) wyrażoną wielkością 11 złotych i 59 dziennie przy rocznych wydatkach z budżetu w wysokości 550 milionów (w 2012 roku).

Co czyni bezprzedmiotowymi jakiekolwiek rozważania, czy jest tych dzieci faktycznie 1 milion, 800 tysięcy, a może tylko 500, bo wiemy już, że na pewno nie 130 tysięcy, albo i mniej…

...bowiem nie skala zjawiska jest tu hańbą, a to, że w ogóle ono występuje w europejskim państwie początków XXI wieku z aspiracjami do przewodnictwa w tej części Europy.

Tak sądzę mając nadzieję, że pan marszałek zgodzi się ze mną...

...nie inaczej, jak choćby tylko w dobrze pojętym interesie własnym.


Kolejna afera w Gdańsku ?

źródło: "Pomorski Urząd Wojewódzki"
„…Jak zapewnia Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Gdańsku, problem głodu wśród dzieci w Pomorskiem nie występuje…”

Jeśli tak jest faktycznie, to na co w takim razie gdański MOPS wydał w 2012 roku 51 mln. złotych:

„…W roku 2012 na dożywianie dzieci przeznaczono 51 mln zł. Różnymi formami dożywiania objęto 66 tys. dzieci (czyli 14 proc. ogółu)…” 

źródło: "Gazeta pl Trójmiasto"

I nie jest to pytanie bezzasadne, jakby mogło się pozornie wydawać, co piszę z nadzieja, że w stosownym sytuacyjnie trybie pan wojewoda pomorski, Ryszard Stachurski wyjaśni publicznie tą oczywistą niespójność w argumentacji racji polemicznej dotyczącej raportu Fundacji "Maciuś".

środa, 13 marca 2013

W nadwiślańskim dialogu demokracją Pospolitą zwanym:

źródło: "Pomorski Urząd Wojewódzki"
"...Wojewoda Pomorski Ryszard Stachurski uważa, że raport fundacji jest nierzetelny. Po przeanalizowaniu sprawozdania finansowego fundacji, ma też wątpliwości co do jej działania. Wojewoda pomorski powiedział, że z przeprowadzonego przez niego rozeznania wynika, że fundacji "nikt nie zna"..." (źródło jak niżej)

źródło: "Polskie Radio pl"

Pomijając obowiązek odnotowania kuriozalnej w skali euroatlantyckiej wspólnoty reakcji rządzących na raport pozarządowej organizacji zajmującej się od lat wstydliwym dla mentalnie genetycznych powinowatych "żniwiarzy z Treblinki" problemem głodnych i niedożywionych dzieci w Polsce, poczuwam się do obywatelskiego obowiązku oświadczenia publicznie, że:

Wojewoda pomorski, obywatel Ryszard Stachurski mija się z prawdą twierdząc, "... fundacji "nikt nie zna..." , czego jestem gotów dowieść postawiony przed sądem z urzędu lub oskarżenia cywilnego w stosownym miejscu i czasie w przytomności nie tylko reporterów "Rzeczpospolitej", "Gazety Wyborczej", "Wprost" i innych, poczytnych nad Wisłą trybun "czwartej władzy", sprawa bowiem jest godna należytej, medialnej oprawy i poszerzonego przekazu bez względu na to, czego doszuka się wysłana w trybie polecenia służbowego przez wojewodę pomorskiego kontrola.

"Tak mi dopomóż Bóg !" - kimkolwiek On jest - zakończę tym razem to zobowiązanie wzorem przysięgi składanej przez kolejnych prezydentów, premierów i pomniejszych polityków Rzeczpospolitej Polskiej w imię pomyślności Jej Obywateli, bo mimo wszystko nadal  chcę wierzyć, że nie swojej własnej.

wtorek, 12 marca 2013

Damą być...

"Janina Ochojska ostro reaguje na polityczne przepychanki wokół raportu fundacji Maciuś. - W Polsce nie ma głodu. Denerwuje mnie, jak słyszę polityków, którzy mówią o głodzie wśród dzieci. To po prostu narzędzie polityczne, którym próbują coś wygrać. W Polsce mamy do czynienia ze zjawiskiem niedożywienia - mówiła szefowa Polskiej Akcji Humanitarnej w "Poranku Radia TOK FM"..."

źródło: "Gazeta pl"

I dalej...

"...Zdaniem Ochojskiej dane przedstawione przez fundację Maciuś, że w Polsce 800 tys. dzieci jest niedożywionych, są zawyżone..."

...z oczywistym odwołaniem do prawdy ostatecznej eksperta Pospolitej światowego formatu w temacie akcji humanitarnych gdzieś, hen na "Bananowych Wyspach":

"...Według danych PAH ( Polskiej Akcji Humanitarnej - organizacji założonej i prowadzonej przez naszą bohaterkę) sprzed dwóch lat w Polsce może być ok. 120-130 tys. niedożywionych dzieci..."

...co tym bardziej niejednoznacznie niestosowne, bo podważające publicznie autorytet elit politycznych Nadwiślańskiej Prowincji:

"...Piechota dodał, że słowa, iż w Polsce nie ma dzieci nieobjętych programem dożywiania pokazują jednoznaczne dane. - To ilustrują jednoznaczne liczby. Program realizowany jako stałe działanie funkcjonuje od 2006 roku. Budżet dofinansowuje ten program w 2/3 kosztów. Corocznie 550 mln złotych. Objętych programem jest około 2 mln ludzi, z czego połowa to dzieci i młodzież - mówił Piechota (poseł Bolesław G. Piechota)..." 

...bowiem nawet ja wiem, że połowa z 2 milionów, to 1 milion, ale nie o to chodzi - te 120 tysięcy  to równie dobry powód do hańby jak i ten milion, pozostaje więc już tylko pytanie:

O co właściwie chodzi pani Ochojskiej ?

Bo nie dopuszczam w swoim, starczym idealizmie myśli, że to może kolejna misjonarka na podobieństwo Matki Teresy z Kalkuty nie wspominając o Radosławie (Radku) Tomaszu Sikorskim:

"Naszą misją jest uczynić świat lepszym przez zmniejszenie cierpienia i promowanie wartości humanitarnych. Odpowiedzialność za świat pojmujemy jako możliwość rzeczywistego uczestnictwa i posiadania wpływu w procesie pomocy przez każdego pracownika i wolontariusza PAH. Praca każdego z nas przyczynia się do ratowania życia ludzi. To zobowiązuje nas do rozwijania się i podnoszenia jakości naszej pomocy." (źródło: "Polska Akcja Humanitarna" od 20 lat czyniąca świat lepszym)

... którym w swoich ambicjach fundacja "Maciuś" nie dorasta nawet do pięt:

źródło: "Polska Fundacja Pomocy Dzieciom "Maciuś"

Czego trudno nie zauważyć i należycie nie docenić według swoich możliwości.




piątek, 8 marca 2013

Post oznaczony numerem 464:

"W ostatnich dniach usłyszeliśmy wiele słów o głodzie, niedożywionych dzieciach, usłyszeliśmy wiele nieprawdziwych danych - podkreślała wiceszefowa PO, Magdalena Kidawa-Błońska.

Piechota dodał, że słowa, iż w Polsce nie ma dzieci nieobjętych programem dożywiania pokazują jednoznaczne dane. - To ilustrują jednoznaczne liczby. Program realizowany jako stałe działanie funkcjonuje od 2006 roku. Budżet dofinansowuje ten program w 2/3 kosztów. Corocznie 550 mln złotych. Objętych programem jest około 2 mln ludzi, z czego połowa to dzieci i młodzież - mówił Piechota..." 

źródło: "Wprost"

Co, jak co, ale matematyk to ze mnie kiepski, z drugiej strony czemu nie ?..

...nigdy nie odmawiałem, to i tym razem nie odmówię:

Coroczne 550 mln. z budżetu / przez 2 mln. (w tym 1 milion dzieci) objęte rządowym programem = 275 złotych rocznie na osobę, co dzielone przez 252 dni robocze w roku 2012 daje nam 1 złoty i 9 groszy dziennie, czyli tyle, ile kosztują najtańsze, według "Skąpca pl", 2 sztuki "OB Johnson & Johnson SilkTouch Tampony ProComfort SUPER", których ku swojemu zadowoleniu prezentowanym na zdjęciu może i nawet pani posłanka Magdalena Kidawa-Błońska używa...

źródło: "Skąpiec"

...a dzielone przez 365 dni, to 75 groszy na jedno dziecko, z czego wynika, że faktycznie fundacja "Maciuś" podaje błędne dane:

Znaczy to bowiem nie 800 tysięcy (jak pisze w raporcie fundacja), a 1 milion według pani Magdaleny Kidawy-Błońskiej, wiceszefowej Platformy Obywatelskiej i posła Bolesława G. Piechoty, z czym wypada i należy się tylko zgodzić, nie wspominając o tym, że trudno będzie kogokolwiek przekonać, iż ta 1 złotówka i 9 groszy lub tylko 75 groszy na dzień rozwiązuje problem niedożywionych dzieci, nie wspominając o tych, głodujących bez względu na to, ile ich jest, dlatego publikuję ten post oznaczony numerem 464 w pewności, że tym razem nie tylko sobie a Muzom, pewności dopełnionej zawstydzeniem pogardą dycholandzkiego Demona kracji okazywaną ostentacyjnie - bo przecież publicznie - nieporadnym i zagubionym.

******

w uzupełnieniu: kursy walut według tabeli NBP w dniu 8 marca 2013 roku:
Euro = 4,15 złotego
Dolar = 3,17 złotego
co stanowi odpowiednio dla 1,09 złotego równowartość 34 centów amerykańskich i 26 centów europejskich dziennie,
a dla 75 groszy 24 centy amerykańskie i 18 centów europejskich per day na jedną osobę/dziecko.

Koszty osobowe utrzymania 1 żołnierza polskiego kontyngentu w Afganistanie wynosiły w 2010 roku 394 złote dziennie, co stanowi proporcjonalnie ~1:361 lub, jak kto woli 1:525, gdzie 1 to głodne lub niedożywione dziecko, a trzycyfrowa liczba, to koszt w złotówkach utrzymania 1 żołnierza przegranej wojny (źródło: "WP PL")

środa, 6 marca 2013

O zaletach i wadach nadwiślańskiej neo demokracji:

W mrocznych czasach PRLu na skwerach i w parkach stawiano tabliczki z napisem "Nie deptać trawników",  i to czasami dopełnione dobitnością wykrzyknika.

Dziś nie tylko można je deptać, ale nawet jeść nie tyle za konstytucyjno systemowym dopuszczeniem, co wręcz wskazaniem zagubionym w neoliberalno wolnorynkowej rzeczywistości sposobu rozwiązania problemu bezrobocia i idącego z nim w parze ubóstwa słowami posła RP, Niesiołowskiego pospołu z resztą genetycznych powinowatych „żniwiarzy z Treblinki” zasiadających w ławach poselskich przy ulicy Wiejskiej w Warszawie, dla nich to bowiem tak oczywiste, że aż zabawne rozbawieniem nieporadnością obywatelskiego pospólstwa:

„…Nie tylko polityków rozbawiła wypowiedź Niesiołowskiego…”


źrodło: "Gazeta Wyborcza"

"...Myśmy cały szczaw wyjedli z nasypu i wszystkie śliwki ulęgałki, tak zwane mirabelki, żeśmy zjedli..." (źródło j.w.)

Co wypada, jeśli nie wręcz należy przyjąć do wiadomości już tylko w milczeniu z drobną, marginalną uwagą tylko:

Wylizywanie talerza w "Sheratonie" przez reprezentanta narodu, posła RP Niesiołowskiego nie jest pochodną jego więziennej przeszłości, jak twierdzi pan Palikot, właściciel partii reprezentowanej w Sejmie Pospolitej pod nazwą "Ruchu Palikota"...

"...Poseł PO "wylizał talerz, wyczyścił talerz chlebem tak, że można go było podać następnemu gościowi". - To oczywiście jest doświadczenie pobytu wielokrotnego w więzieniach, bo tak zachowują się ludzie, którzy siedzieli w więzieniu, gdzie każdy miligram tłuszczu czy czegokolwiek do zjedzenia jest bezcenny - ocenił Palikot..." (źródło j.w.)

...a oczywistym, manifestowanym przy tym publicznie brakiem kindersztuby, o czym wspominam w żadnym razie powodowany niestosowną złośliwością, tylko przez nostalgiczny wzgląd na stare znajomości z niefarbowanymi kryminalistami, którzy dziś mogli by zajmować znaczące stanowiska w Departamencie Protokółu Dyplomatycznego nadwiślańskiego MSZ z racji swoich, towarzyskich kompetencji, że już nie wspomnę o satysfakcji estetyczno intelektualnej z współdzielenia z nimi biesiadnego stołu w urokliwych jadłodajniach, gdzie pod setę "Wyborowej" serwowano na zakąskę tuk.

I była by to skończenie prywatna sprawa pana Niesiołowskiego, gdyby nie to, że z racji pełnienia zaszczytnej funkcji reprezentanta narodu jego beztroskie kwestionowanie raportu organizacji pozarządowej bez wyprowadzenia dowodu nieprawdy...

"...Według danych organizacji (Polskiej Fundacji Pomocy Dzieciom "Maciuś") w Polsce ok. 800 tys. dzieci z klas 1-3 cierpi głód lub potrzebuje natychmiast dodatkowych posiłków. Z raportu wynika, że zajmujemy pod tym względem trzecie miejsce w Europie, zaraz po Bułgarii i Rumunii. Najgorzej sprawa wygląda w dużych miastach, gdzie ludzie mniej się znają i nie pomagają tak szybko jak w społecznościach wiejskich. Najwyższy odsetek dzieci niedożywionych występuje w województwach pomorskim i dolnośląskim. Najlepsza sytuacja jest w województwach podlaskim i małopolskim..." (źródło j.w.)


"...- To jest nieprawda - bez wahania zawyrokował we wtorkowej "Kropce nad i" Stefan Niesiołowski. - Wydaje mi się, że to absolutna przesada z tymi 800 tys. dzieci. Nie wierzę w dane fundacji Maciuś..." (źródło j.w.)

...skutkuje wymiernymi konsekwencjami w wymiarze nie tylko lokalnym państwa (...).

...piszę niespieszno zmierzając monologicznie do przysłowiowej "kropki nad i" w stosownej sytuacyjnie konstatacji:


Póki dzieci nie żrą trawy z sejmowego trawnika, to - jak widać - nie ma problemu, a jak zaczną zjadać, to się go ogrodzi i będzie dalej zielono, "Zielona Wyspa" bowiem jest niezniszczalna, jak uczy historia Haiti, o czym dobrze pewnie wie dycholandzki PM Donald Tusk, historyk przecież z wykształcenia.

I właściwie było by po sprawie, gdyby nie to, że znam też inne opowiadania historyczne może i nie tak zielone, jak to, Donalda Tuska, Niesiołowskiego, Arłukowicza, Jerzego Jana Wenderlicha, Palikota, Grodzkiej, Biedronia... a i Holland, i Olejnik też (...), ale równie, jak tamto kolorowe...

źródło: "Wikimedia Commons"


źródło: "Bubblews"

...historie polityków podobnie skorych do żartów, jak współczesne, nadwiślańskie neo elity z przypadku, i tylko proszę bez złudzeń:

Wypadli z roli nie dla tego, że byli tyranami, a dlatego, że byli głupcami...