Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Malala Yousafzai. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Malala Yousafzai. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 maja 2014

...jeśli nie zaraz santo subito...

...i nie błogosławiony kościoła Demona kracji...

źródło: "Gazeta Wyborcza pl"

...to bez wątpienia jego męczennik na podobieństwo Malala Yousafzai...

źródło: "Z cyklu "Kto pyta, nie błądzi" - Malala Yousafzai..."  by Blogger T.L.

...i żeńskiej kapeli Demona kracji, „Pussy Riot”...

źródło: "O najokrutniejszej formie zniewolenia:" by Blogger T.L.

...z laudacyjnego namaszczenia nie kogo innego, jak samego pana profesora Leszka Balcerowicza...

źródło: "O,fe ! - panie profesorze:" by Blogger T.L.

"...Laudację wygłosił prof. Leszek Balcerowicz..." - źródło j.w. "Gazeta Wyborcza pl"

...i patronatem prowincjonalnej gazetki z pretensjami wraz z jej Redaktorem, panem Adamem Michnikiem...

źródło: "... w czym utwierdzają mnie tylko moje statystyki "Google":" by Blogger T.L.

"...zobowiązując tym do kontynuacji wirtualnego monologu nie zawsze w przekonaniu jego sensowności, jak choćby w tym przypadku...

"...Ivan Krastev (bułgarski neoliberał odnotowany w 2008 roku w światowym rankingu 100 top intelektualistów zajmujących się polityką w wymiarze globalnym) : - Nam w bogatej Europie wydaje się, że wojna jest już kwestią przeszłości. Ale w innych częściach świata wojny się toczą. Takie państwa jak Rosja, Chiny czy Indie nie podzielają naszych wartości (...)..." - źródło j.w.

...nie pozostawiającym wyboru napisania po raz kolejny, że to nie Rosja, Chiny czy też Indie wymordowały "na dniach" dziesiątki tysięcy Libijczyków, a wojska NATO...

...to nie Rosja, Chiny i Indie zażądały ustąpienia Bashar al-Assada, bowiem przywódcy tych państw wiedzą od setek i tysięcy lat, że za medialnym hasłem "tyran Kadafi" czy "Bashar al-Assad" musi odejść stoi murem dziesiątki , setki tysięcy jego zwolenników, których należy nie inaczej, jak zabić na śmierć w imię euroatlantyckiego Demona kracji po to tylko, by jakaś tunezyjska, egipska, czy też syryjska małolata miała prawo do pokazania swoich cycków na Facebooku albo Twitterze..."

źródło j.w.  "... w czym utwierdzają mnie tylko moje statystyki "Google":" 

...w zapomnieniu, że pan Nelson Mandela najpierw odsiedział 27 lat w więzieniach RPA, a dopiero potem został milionerem...

...nie odwrotnie...

...cokolwiek to znaczy w wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego...

...dopełnione wielce zasadnym w tym kontekście przypomnieniem w końcu zainteresowanym istoty zdarzeń mających dziś miejsce nie tylko na Ukrainie...

...postrzeganych przez pryzmat koncepcyjnych prac brytyjskich sztabowców nad planami "Operation Unthinkable"...

"Operation Unthinkable was a code-name of two related plans of a conflict between the Western Allies and the Soviet Union. Both were ordered by British Prime Minister Winston Churchill in 1945 and developed by the British Armed Forces' Joint Planning Staff at the end of World War II in Europe..." - źródło: "Wikipedia"

...w nieustających próbach polityczno gospodarczego podporządkowania Rosji Stanom Zjednoczonym Ameryki...

"...assumed a surprise attack on the Soviet forces stationed in Germany in order to "impose the will of the Western Allies" on the Soviets..." - źródło j.w.

...i jej rojącym na jawie o swoim znaczeniu podręcznym...

...takim, jak choćby ta nieszczęsna Pospolita...

źródło: "aHistoria pl"

...a że apetyt rośnie w miarę rojenia, o czym wie każdy uprawiający wirtualny seks dewiant, to dziś podporządkowania już nie tylko Rosji...

...ale i Chin, Indii, Izraela, a i Niemiec również...

źródło: "Blogger T.L."

...bez oglądania się na cenę, jaką przychodzi współcześnie za to po drodze płacić życiem setek tysięcy i poniewierką milionów...

...w telegraficznym skrócie pisząc sobie a Muzom na marginesie bieżących zdarzeń...

:-(

środa, 16 października 2013

Z cyklu "Kto pyta, nie błądzi" - Malala Yousafzai...

... Is Pakistani Girl A 'Western Puppet' And ‘Global Brand’?


Ano tak, co nie znaczy, że tu już koniec komentarza, bo w istocie jest gorzej, niż by tylko nią była (marionetką)...

...bowiem jest jeszcze do tego (a może przede wszystkim) kolejnym (po "Arabskiej Wiośnie") politycznym bublem skleconym kuriozalnie nieporadnie przez kapłanów euroatlantyckiego Demona kracji tym razem w manufakturze "BBC Urdu" (...)...

...w wątpliwym przeoczeniu, że Malala jest Pasztunką, co jest oczywiście okolicznością bez znaczenia dla przeciętnego Europejczyka i Amerykanina, ale nie dla Pakistańczyka, Sindha i Pendżabczyka w pierwszej kolejności, dla których Pasztun, to dziś...

...Talib [!] w syntetyczno politycznym uproszczeniu poetyki barowej...

...natomiast Malala, to Pasztunka opisująca w żadnym razie nie Pakistan, a zdarzenia mające miejsce w Dolinie Swat stanowiącej ułamek powierzchni tego państwa, do tego w tej jego części, która jest od lat niestabilna terytorialnie, politycznie i militarnie (...)...
źródło: "Google Maps"

...Pakistan będący demokratyczną z konstytucji i praktyki Islamską (96 % jego obywateli to wyznawcy Islamu) Republiką raptem od 1956 roku w należnym uszanowania eksperymencie próby ekspozycji i pogodzenia państwowotwórczego potencjału zawartego w Koranie (...) z wartymi tego osiągnięciami cywilizacji euroatlantyckiej...

źródło: "Global Voices"

...eksperymencie na tyle już udanym, że pozwalającym na drugim końcu państwa swobodnie i bez strachu wyrażać swoje potrzeby i oczekiwania przez rówieśniczki Yousafzai na ulicach Hajdarabadu, miasta w którym ma swoją siedzibę 5 uniwersytetów, z tego trzy utworzone w latach 1998-1999 w konsekwencji możne i nie spektakularnego, ale konsekwentnie realizowanego planu budowy państwa na miarę godną współczesności (tu należy dodać, że od zarania w warunkach najmniej tym zamiarom sprzyjającym)...

źródło: "Wikipedia"

...co pozwala uznać "projekt Malala" za w całości adresowany w zamiarze do opinii publicznej państw Ameryki Północnej i Europy w wizerunkowej ripoście elit politycznych znad Potomac River i Tamizy na zdecydowany sprzeciw pakistańskiego rządu wobec permanentnego naruszania suwerenności terytorialnej Pakistanu przez amerykańskie drony...

"Skutki nalotów maszyn bezzałogowych to nie tylko śmierć setek cywilów - podkreślają autorzy raportu opracowanego na Uniwersytecie Stanforda i Uniwersytecie Nowojorskim na zlecenie brytyjskiej organizacji praw człowieka Reprieve. W dokumencie wskazuje się, że rodzice przerywają edukację swoich dzieci z obawy, że szkoła stanie się celem drona, lub po to, by dziecko zastąpiło w domu któregoś z członków rodziny, który został ranny lub zginął w ataku. Istnieją też "znaczące dowody" na to, że drony po krótkim czasie po raz drugi uderzają w to samo miejsce, a w tego typu operacjach giną często pracownicy służb ratunkowych, którzy zjawiają się na miejscu pierwszego ataku, by udzielić pomocy rannym i poszkodowanym...

(...)

...Władze Pakistanu uważają ataki dronów za naruszenie swojej suwerenności. Kraj ten w przeciwieństwie do Afganistanu, nie stanowi sceny zbrojnego konfliktu z udziałem sił międzynarodowych. Ponadto kontrowersyjny jest fakt, że nalotów dokonuje CIA."

źródło: "Wprost"

...w nieustającej krotochwili pogoni za "króliczkiem" Talibem terrorystą...

...nie po to oczywiście, by go złapać, ale by gonić go (...)...

...ale to już temat na inne opowiadanie, którego, tak po prawdzie, nie mam zbytniej ochoty pisać w przekonaniu, że lepiej to ode mnie zrobi pewnie już niebawem samo życie...

:-(

piątek, 11 października 2013

W wirtualnym monologu z panem Sorosem:

"As far as Germany is concerned, the drama of the euro crisis is over. The subject was barely discussed in the country’s recent election campaign. Chancellor Angela Merkel did what was necessary to ensure the euro’s survival, and she did so at the least possible cost to Germany — a feat that earned her the support of pro-European Germans as well as those who trust her to protect German interests. Not surprisingly, she won re-election resoundingly..." - pisze na stronie "The Japan Times" w dziale "Opinions" pan George Soros...

źródło: "The Japan Times"

...z czym prowincjonalnemu poecie barowemu wypada się tylko zgodzić.

Dalej jednak pan George uważa, że...

"...But it was a Pyrrhic victory. The eurozone status quo is neither tolerable nor stable. Mainstream economists would call it an inferior equilibrium. I call it a nightmare — one that is inflicting tremendous pain and suffering that could be easily avoided if the misconceptions and taboos that sustain it were dispelled..."

...co skłania do zwrócenia uwagi niekłamanemu autorytetowi w branży spekulacji giełdowych kursami walut zapisanego już za życia na kartach jej historii złotymi zgłoskami, że pani Merkel jest przede wszystkim kanclerzem Niemiec, a nie Wspólnoty Europejskiej, jak to już aż do znudzenia od wielu miesięcy starają się sugerować w przestrzeni medialnej elity znad Potomac River, do których niewątpliwie należy zaliczyć naszego bohatera...

...sugerować nie bezinteresownie przecież, zważywszy na ich sposób postrzegania świata, kontynentów, poszczególnych państw i ich obywateli, czego znamiennym przykładem może być trudne już dziś do ukrycia przed kimkolwiek faktyczne bankructwo Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej na którego tle Europa, a szczególnie Niemcy jawią się im w snach na podobieństwo ostatniego skrawka ziemi obiecanej...

..."...a Pyrrhic victory..." jest zatem z gruntu chybione, chyba że pan Soros szuka zrozumienia i poklasku u fanów Malala Yousafzai, o co go raczej nie posądzam mimo zbieżności losu opisaną błyskotliwością jednej i drugiej, niebywałej kariery w przypadku tego pakistańskiego dziecka nie tylko w wymiarze osobistym, ale i rodzinnym...

źródło: "The Guardian"

...bowiem przeprowadzka z położonej na krańcach Pakistanu, prowincjonalnej Mingory z pochodzenia Pasztuna wprost na dyplomatyczne salony Londynu w reprezentacji państwa Pakistan z punktu widzenia taty Malala dorównuje karierze pana Sorosa, a możne i znaczy więcej...

...z tą wcale nie marginalną różnicą, że wyróżnienie Yousafzai czymkolwiek - nawet nagrodą Nobla - niczego na świecie nie zmienia w przeciwieństwie do zamiarów pana Georga, które dziś też świata w istotny sposób nie zmienią, ale losy mieszkańców Europy to i owszem, ale...

...dzięki Bogu - kimkolwiek On jest - i pani Merkel, to tylko sen...

...ostatnia sekwencja amerykańskiego snu śnionego na jawie.

Tak sądzę.

środa, 9 października 2013

O politycznej pedofilii w wymiarze globalnym...

...w wirtualnym monologu poety barowego z polityczną pedofilią nie różniącą się niczym w swojej potworności od przywiązywania dzieci do czołgów przez syryjskie cheerleaderki euroatlantyckiego Demona kracji...

"...Yet while Malala is a global icon for her courageous defense of the right for girls to attend school, at home her star is viewed more dimly..." 

...pisze na łamach "The Christian Science Monitor" pan Taha Siddiqui odpowiadając w tekście jednoznacznie na pytanie dlaczego jest tak, a nie inaczej...

...cytując przy tym Fahd Husaina ("...the anchor of a leading Pakistani news channel.")...

"...because … people in Pakistan who peddle theories about the West being an enemy..."

...i dalej...

“If for example she had been taken to Saudi Arabia for treatment and became the voice against the Taliban from there, the reaction would have been much different,” he says..."

...w przekazie adresowanym przecież, że nie do Pakistańczyków, a do amerykańskich i (ewentualnie) europejskich czytelników...

źródło: "The Christian Science Monitor"

...odnotowuję tym razem już nie tak w odosobnieniu, jak to dotychczas bywało...

"Alongside the glory, the Nobel Peace Prize has a darker side likely to make the awards committee think hard before honoring a Pakistani teenage activist shot by the Taliban who is favorite to win on Friday.

The prize has changed the lives of presidents, freedom fighters or humble human rights workers but some winners say it is hard to be put on a lifelong pedestal where actions, flaws, and foibles can get judged against a yardstick of sainthood...."

źródło: "Reuters" via "GMA News"

...lecz bez choćby cienia jakiejkolwiek satysfakcji pomny dziesiątków tysięcy ofiar złożonych na ołtarzu euroatlantyckiego Demona kracji od Afganistanu po Libię, Egipt i Syrię, nie zapominając przy tym o Tuaregach, w ciągu tylko - raptem - minionych kilkunastu miesięcy...

...kończąc stosownym domknięciem wątku wirtualnego monologu takim oto cytatem...

"...At age 11, Malala started blogging under a pseudonym for the BBC about her love of learning and the Taliban oppression, especially that ban on educating girls in her area..."


źródło: "CBC News"

:-(


10 października przy porannym kubku kawy:

"...She (Malala) soon became well known within Pakistan — and therefore a potential Taliban target. But she was reassured by the thought: "Even the Taliban don't kill children." - źródło: "Newsday"

...no to już wiesz, że strzelają...

...a co do reszty Twojego postrzegania świata dziecinko...

"...“They wanted to silence one Malala, but instead now thousands and millions of Malalas are speaking,” the 16-year-old told Anna Maria Tremonti, the host of CBC Radio's The Current, in a Canadian exclusive interview airing today..." - źródło: "CBC News"

...to - sorki - ale nie jesteś w nim na tyle oryginalna, by zdobyć moje uznanie...

"The Children's Crusade is the name given to a disastrous Crusade by European Christians to expel Muslims from the Holy Land said to have taken place in 1212..." - źródło: "Wikipedia"

źródło: "Google Images"

"...W maju 1212 roku król Francji Filip II August odprawiał sądy w Saint-Denis. Wtedy to zjawił się przed nim dwunastoletni pastuszek Stefan z Cloyes. Poinformował on króla, że Jezus objawił się mu i wręczył mu list, w którym upoważnił go do zorganizowania krucjaty do Ziemi Świętej. Król nie potraktował chłopca poważnie i kazał mu wracać do domu. Jednak Stefan nie zrażony, zaczął wygłaszać kazania przed opactwem Saint-Denis. Głosił w nich, że na czele gromady niewinnych dzieci wyruszy do Jerozolimy i wyzwoli ją z rąk muzułmanów. Stefan okazał się dobrym mówcą, a tłumy dzieci zaczęły ściągać na jego wezwanie. Ośmielony tym sukcesem, rozpoczął wędrówkę po Francji, apelując do dzieci o udział w wyprawie. Wyznaczył miejscowość Vendôme, jako miejsce zbiórki i termin wyruszenia. Zapowiadał, że morza będą rozstępowały się przed nimi, tak że suchą nogą dojdą do Palestyny. Dzięki rzekomym cudom i objawieniom pozyskał szybko wielu słuchaczy..." - źródło: "Wikipedia"

...pozwolę sobie napisać niejako zastępczo "ojcowsko", uposażony w staromodne plenipotencje racji wieku...

...w stosownym przemilczeniu współczesnej istoty misji "The BBC World Service" (Urdu project)*, którego jesteś medialnym dzieckiem na podobieństwo "Pussy Riot" i aktywistów obywatelskich euroatlantyckiego Demona kracji biegających "z zapałkami" po całym, bożym świecie w naśladownictwie strażaka piromana.

* "...At the beginning of 2009, Yousafzai had a chance to write for BBC Urdu when her father was asked by Abdul Hai Kakkar, a BBC reporter out of Pakistan, if any women at his school would write about life under the Taliban...

źródło: "Wikipedia"

...On 3 January 2009, Yousafzai's first entry was posted to the BBC Urdu blog. She would hand-write notes and then pass them on to a reporter who would scan and e-mail them.[11] The blog records Yousafzai's thoughts during the First Battle of Swat, as military operations take place, fewer girls show up to school, and finally, her school shuts down..."