Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CBA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CBA. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 listopada 2015

…czytając…

„Ze „zbrodniarzy IV RP” Mariusz Kamiński był osobą ściganą najdłużej, najbardziej zaciekle i najskuteczniej. Osiem lat po aferze gruntowej został nieprawomocnie skazany za naruszenie uprawnień podczas realizacji operacji specjalnej. Skazując go na trzy lata bezwzględnego więzienia, sąd nie tylko wymierzył wyrok wyższy, niż domagała się prokuratura, ale prawdopodobnie – tak twierdzi wielu prawników – najbardziej surowy w III RP za takie przestępstwo. Nawet prawnicy nieprzychylni PiS byli zaskoczeni orzeczeniem sędziego Wojciecha Łuczewskiego.” – źródło j.n.

źródło: "Wprost"

…przypomniałem sobie o istnieniu notatki poczynionej jakiś czas temu na marginesie pewnego, pokrewnego tematu (…)…

„…Wielkość Maurycego (Talleyranda uchodzącego w oczach samych Francuzów za politycznego cwaniaka, cynika i wiarołomcę… ) polegała na postrzeganiu przez niego Francji jako wartości nadrzędnej, godnej każdej ofiary – króla, Rewolucji, cesarza, w końcu samego siebie…” - źródło własne T.L.

…cytuję w narracyjnej kontynuacji...

piątek, 20 listopada 2015

...o prawie i społeczeństwie...

...pomijając powszechną wiedzę o tym, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze (o czym niżej), należy z uznaniem i nadzieją...

źródło własne T.L.

...powitać ostatnie orzeczenie Sądu Najwyższego wyjaśniające, że za racjonalną należy uznać wykładnię systemową (intencja przyświecająca ustanowieniu regulacji), a nie literalną dosłowność prawa…

…a już bez wątpienia postanowienie to powinno być rozstrzygające w sytuacji funkcjonowania równoprawnych, sprzecznych orzeczeń, jak ma to miejsce pomiędzy wyrokami Najwyższego Sądu Administracyjnego i Sądem Najwyższym w kwestii uprawnień administracyjnych zarządów dotyczącej milionów członków spółdzielni mieszkaniowych…

źródło od góry: "Rzeczpospolita" i "Gazeta Prawna"

…choćby w temacie z zapałem godnym podziwu wymianie ostatnio wszelkiego rodzaju rur, rurek i rureczek w spółdzielczej substancji mieszkaniowej w przygniatającej już dziś większości będącej przecież własnością hipoteczną lub spółdzielczą, co znaczy, że nie lokatorską…

…wymianie o tyle niejednoznacznej, bo raz, że wykonywanej na poprawnie działającej instalacji (w innym przypadku wymiana jest oczywista – dodam asekuracyjnie)…

…a dwa, że za wyrażeniem woli pozyskiwanej niedomówieniami, półprawdami, ćwierć prawdami, albo czasami i wręcz kłamstwem (…)…

…co jeszcze do niedawna było o tyle mniej dolegliwe dla ofiar, że realizowane z odziedziczonej po przednim systemie nadwyżce funduszy remontowych często dla poszczególnych budynków liczonej w miliony (już nowych, polskich złotych) …

…a dziś rozliczane jest już tylko kredytem…

…za który przychodzi płacić ubezwłasnowolnionym wypaczoną przez niedorosłych intelektualnie do sprawowania swoich funkcji istotą prawa w żadnym razie za podniesienie standardu, czy też za zachowanie dotychczas istniejącego…

…a za życie często w kloacznym smrodzie i upokorzeniu, jak ma to ostatnio miejsce w majestacie zdeprawowanego prawa na gdańskim Przymorzu (…)…

…dodam; często – zbyt często, jak na mój gust – nie tyle za sprawą niecnych knowań najemnych przecież, samych pracowników zarządów spółdzielni mieszkaniowych…

…co ich enigmatycznych animatorów, ale to już temat na inne opowiadanie, którego to nie ja powinienem być autorem, a do tego z urzędu uprawomocnieni…

„…czy to się komuś podoba, czy też nie, to właśnie ludzie podobni Kamińskiemu, jego anonimowi, byli podwładni z CBA i innych służb stanowią istotną część fundamentu poprawnie funkcjonującej państwowości (…)…”

źródło własne T.L.

…taką mam nadzieję, za której ziszczenie gotów jestem jak i ja, tak pewnie i miliony, wiele wybaczyć…

poniedziałek, 16 lutego 2015

"Wkrótce po odzyskaniu niepodległości...

...zasady i normy zachowań obywatelskich zostały wyznaczone nową tradycją. Elity polityczne czy to na poziomie krajowym, czy też lokalnym przede wszystkim szukały sposobów na systemową poprawę swojej sytuacji finansowej. Wyznacznikiem ich pozycji i kompetencji stały się szyte na miarę garnitury, drogie zegarki, samochody…" - w swobodnym tłumaczeniu treści wbrew pozorom nie prezentującej nadwiślańskiej rzeczywistości opisanej swego czasu monologiem...


...a piórem pana Nikolasa Kozloff portretującej rzeczywistość naszego wschodniego sąsiada; Ukrainy...

"...In a telling article, Ackles succinctly sums up Ukraine's plight. "Shortly after independence in 1991," he writes, "a new tradition developed in Ukraine. People entered the government, whether at the local or national level, primarily to find ways to improve their financial standing by milking the system. When MPs turn up to work in Range Rovers while sporting fancy tailor-made suits and unfathomably expensive timepieces, no one is fooled for a second that they were able to pay for these luxuries on their meager state salaries." During this time, so-called "oligarchs" benefited handily from shady privatization deals pursued under President Leonid Kuchma..."

źródło: "The Huffington Post" - "Welcome to Ukraine: One of the 'Biggest Kleptocracies in the World'" by Nikolas Kozloff

...odnotowuję sobie a Muzom przy poniedziałku definiując okazjonalnie przykładem użyty przez pana Kozloffa w przywołanym wyżej cytacie zwrot...

"...milking the system..."

...treścią wywiadu z wiceministrem rządu RP, panem Markiem Wójcikiem, jaki przeprowadził z nim pan Artur Radwan piszący dla "Gazety Prawnej pl"...

źródło: "Gazeta Prawna pl" - "20 tys. zł dla prezydenta miasta. Wójcik: płace samorządowców powinny wzrosnąć", Artur Radwan

...w którym między innymi można przeczytać odpowiedz pana wiceministra na pytanie...

"...Samorządowcy narzekają, że trudno im pozyskać fachowców. Dlaczego tak się dzieje?

Takie osoby z różnych powodów nie chcą pracować w urzędach samorządowych. Albo dlatego, że ich zdaniem otrzymywałyby zbyt niską pensję, albo np. nie chcą zamieszczać oświadczeń majątkowych. Nie mam nic przeciw temu, by takie oświadczenia trafiały np. do sejfu wójta, ale nie muszą być widoczne w internecie. Chciałbym dowiedzieć się od służb, w tym Centralnego Biura Antykorupcyjnego, na ile im te oświadczenia pomagają wykrywać nieprawidłowości. Jaka jest skuteczność składania oświadczeń majątkowych dla ograniczania korupcji?.."
 - źródło j.w.

...i zapisem własnym monologu datowanym na wrzesień 2014 roku...

źródło: "...co godne w tym temacie odnotowania..." by T.L.

...w którym pozwoliłem sobie odnotować...

"...po doświadczeniach innych, narodowych (państwowych) rozgłośni (jak choćby BBC) w Europie i na świecie prowadzonych już od z górą trzydziestu lat (...) radio w systemie DAB nadal przegrywa w rankingu popularności z emisją FM ("...DAB radio has still not replaced the old FM system in popularity.")..."

...w weekendowym już wtedy nastroju (19 września tamtego roku przypadał w piątek)... 

...
:-(

wtorek, 10 czerwca 2014

...po tajnym posiedzeniu Sejmu RP...

...czytam ci ja sobie...


"...- Jestem w Sejmie 9 lat i tak wstrząśnięty nie byłem nigdy. Takiej ciszy na sali jak dziś, gdy występował Mariusz Kamiński, nie było nigdy. Nie dziwię się, że nawet w tej maszynce do głosowania, jaką jest polski Sejm, wyłamało się tak wielu posłów, którzy nie podnieśli ręki za tym, żeby stawiać przed sądem kogoś, kto próbował zlikwidować przestępczą działalność, a nie odwrotnie - mówił Zbigniew Giżyński (PiS)..."

źródło: "tvn24"

...co wydaje się zasadnym pretekstem do zacytowania treści wpisu z archiwum poetów barowych datowanym na styczeń 2010 roku...

"…debiut CBA pod zarządem pana Kamińskiego nie wypadł najlepiej…

…te żenujące liczenie zwyczajowych flaszek doktora…

…nie dosyć, że prowokacje, to jeszcze do tego
„na fiuta”*…

…z czasem jednak istnienie tej instytucji zaczęło przynosić pożądany skutek…

…wśród przekonanych o swojej nietykalności odpadów po bywszym PRLu dało się dostrzec zwyczajny strach, a w ostatnich miesiącach przed jej kompletnym paraliżem wręcz popłoch…

…było, minęło, aspirant Tusk poszerzył swoje zaplecze wyborcze o kilka tysięcy, może kilkanaście, typów spod ciemnej gwiazdy wdzięcznych pretendentowi za założenie kagańca śmiertelnie niebezpiecznej dla nich instytucji…

…ale wszystko ma swoje granice, granice, których nie można przekraczać bez liczenia się z konsekwencjami, a to próbuje w zawstydzająco nieudolny sposób zrobić ten niby inteligent z awansu społecznego, broniąc nie tyle kolesi ubabranych szemranymi koligacjami, co swojego wizerunku polityka kompetentnego, konsekwentnego, godnego zaufania i zaszczytów próbując chybioną tandetą proceduralną obciążyć winą może jeszcze nie mojego idola, ale na pewno też już nie idioty, kretyna w swojej branży…

…poza dyskusją jest bowiem fakt, że sprawa dotyczy ministrów i osób z najbliższego otoczenia premiera, dlatego, zgodnie z niepisaną zasadą europejskich salonów politycznych i dobrym obyczajem tychże, było powiadomienie właśnie o tym aspiranta
(Donalda Tuska), a nie prokuratora…

…w tym przypadku deklaracja intencji pana Kamińskiego jest technicznie nie do podważenia, a uzupełniona oczywistą wartością ochrony interesu państwa, do czego CBA jest z urzędu zobowiązane, stawia pod pręgierzem opinii publicznej nie jego, a aspiranta Tuska właśnie, który w tym, banalnym, przypadku nie sprostał wyzwaniu, nie dostrzegł podanych wręcz
„na tacy” możliwości wyboru pomiędzy zachowaniem godnym męża stanu, a odruchem bezwarunkowym na zawołanie „biją naszych” wyrobionym w podwórkowych potyczkach w pogoni za szmacianką…

…czy to się komuś podoba, czy też nie, to właśnie ludzie podobni Kamińskiemu, jego anonimowi, byli podwładni z CBA i innych służb stanowią istotną część fundamentu poprawnie funkcjonującej państwowości (………)…

…bez nich kolesie podobni Schetynie, Chlebowskiemu, Szczygle, Drzewieckiemu, Cichockiemu i innym z ferajny, których z pamięci nie potrafię wymienić, a i nie widzę potrzeby utrwalania ich istnienia na współczesnej, kamiennej tablicy, jaką jest globalna sieć, zamienią nadwiślańską prowincję w karykaturę jakiegoś bandustanu, do czego dziś już bliżej niż dalej…

…stąd moja potrzeba napisania tych kilku słów uznania adresowanych do osoby, która jako pierwsza w dwudziestoletniej historii Pospolitej zeszła ze sceny politycznego kabaretu w stylu godnym, co najmniej,
“Komedii Francuskiej” jeśli już nie londyńskiego „Globe Theatre”

trudno tego rodzaju działania uznać za chlubną kontynuację tradycji służb tajnych II Pospolitej i podziemnego państwa czasów wojny, bowiem tamci trzymali fason pracując w ramach standardu i normy „na panią Walewską"...(w oryginale reprodukcja portretu pani Walewskiej) ...niby drobna, ale wcale nie subtelna różnica…."

(w cytacie pominięto linki, które po latach okazały się nieaktywne zachowując te, które w dniu dzisiejszym prowadzą do istniejących - mimo upływu czasu - w Sieci treści)


źródło: "Wordpress" - post datowany na styczeń 2010 roku,  available only to members

...w niestosownym pewnie dla zainteresowanych zadziwieniu nad "szokiem" i "wstrząsem" posłów zasiadających w poselskich ławach...

... nie tylko od 9 lat, ale i tych, od 4 i 5 też, nie wspominając tych, co zasiadają w nich wiele dłużej...

:-(

niedziela, 24 listopada 2013

Odnoszę wrażenie, że pomylili kartki:

"- Korupcja to patologia, która jest demokratyczna. Dotyka wszystkich partii, grup społecznych. Gdybym miał wymieniać dzisiaj instytucje czy organizacje zagrożone korupcją, to musiałbym wymienić wszystkie. Od Kościoła katolickiego po jednostki samorządu terytorialnego najniższego szczebla. Jest to patologia, która - podobnie jak alkoholizm, samobójstwa dotyka wszystkich - mówił szef CBA Paweł Wojtunik w radiu RMF FM..."


źródło: "Gazeta tv"

...co z definicji (wymienionej nawet w "Wikipedii") skali jaką pozwolił sobie wymienić pan Wojtunik - z nadania politycznego szef  Centralnego Biura Antykorupcyjnego - nie jest w żadnym razie już korupcją...

...a "kleptokracją", czyli rządami złodziei...

...piszę "rządami" , bowiem wbrew intencjom podręcznego nadwiślańskiego PM Tuska publiczna próba "demokratyzacji", czyli przypisania tej właściwości milionom obywateli jest dla mnie nie do przyjęcia, pomijając, że jest faktycznie nieprawdziwa, jak również nietrafnie porównana do alkoholizmu, w który popadają tylko nieliczni z pijących (...) - piszę w tym miejscu z eksperckiego umocowania...

...choć nie dziwi i nie zaskakuje wpisana zapisem genetycznym w mentalność powinowatych "żniwiarzom z Treblinki" robiących dziś z dziejowego przypadku za elity Pospolitej...

...których reprezentantami są kolejne formacje polityczne sprawujące na miarę swoich wyobrażeń i intelektualnych możliwości władzę w RP...

collage by T.L.

...dysponując przecież na podorędziu już gotowymi "mapami drogowymi" pozwalającymi zapanować w miarę efektywnie nad każdym aspektem funkcjonowania społeczności obywatelskiej (pomijając, że są do tego z wyboru i prawa zobowiązani)...

...nad korupcją też sięgając nie dalej, jak znowu nie gdzie indziej, jak do...

..."Wikipedii" definiującej w czytelny sposób nawet dla wtórnego analfabety sprzyjające warunki jej powstawania...

źródło: "Wikipedia" - pozwoliłem sobie dla czytelności wykreślić te, które nie przekładają się wprost na źródło krajowych problemów. 

...piszę przy porannym kubku kawy w niestosownym przeświadczeniu pewnie pomylenia kartek z treścią publicznego wystąpienia pana Tuska na warszawskiej konwencji PO i pana Wojtunika, który dał symetryczny głos w RMF FM (pan Tusk mówi o nieuchronności kary, natomiast pan Wojtunik snuje niejednoznaczne w intencji rozważania socjologiczne w temacie)...

...co w sumie nie wróży na przyszłość najlepiej, choć tak bardzo by się chciało, żeby było w końcu inaczej...

:-(

sobota, 23 listopada 2013

Wpis napisany dla odwrócenia uwagi:

Przyjmując, że profesor Akademii Obrony Narodowej, pan Józef Marczak wie, co mówi...

"...Trzy dywizje, które posiadamy, i kilka brygad, są zdolne do uderzenia i obrony na obszarze wielkości powiatu. (...)..."

źródło: "onet wiadomości"

...w połączeniu z moją wiedzą dlaczego i po co to mówi...

...daje ~4 miliony złotych na jednego żołnierza (jest ich ~100 000) wydane w zamiarach modernizacyjnych polskiej armii do 2022 roku...

...czyli raptem takie śliczne medialnie ~450 tysięcy rocznie, których wręcz nie wypada przeliczać wprost na koszty leczenia jakiegokolwiek raka, stwardnienia rozsianego, czy innej choroby skazującej nadwiślańskiego pechowca na powolne konanie w męczarniach fizycznych i psychicznych...

...fakt, wprost to możne i nie wypada, ale...

...pośrednio to już tak...

...bowiem po wydaniu tych 408 miliardów Wojsko Polskie nadal będzie miało na stanie tylko te wymienione przez profesora Akademii Obrony Narodowej 3 dywizje, kilka brygad i ~110 generałów bez jakiegokolwiek znaczenia obronnego w hipotetycznym konflikcie...

...który jeśli wybuchnie teoretycznie na terenie Europy w perspektywie kilku nadchodzących dekad, to w skali odnotowującej w każdej, możliwej konfiguracji jego przebiegu Polskę tylko przedmiotowo i marginalnie bez względu na stan jakościowy i osobowy jej armii...

...o czym wiedzą dziś nie tylko członkowie "Stowarzyszenia Poetów Barowych" , ale i możni tego świata (nie wspominając o strategach znad Potomac River, rzeki Moskwy i Wielkiego Kanału)  rozstawiający figury na globalnej szachownicy świata.

(...)

...piszę sobie a Muzom w wirtualnym monologu tylko w intencji odwrócenia uwagi od gnębiącej mnie przypadłości "tupotu białych mew", jakiej nabawiłem się tym razem zdecydowanie nierozważnie podczas tej pierwszej, minionej, weekendowej nocy...

...pomijając milczeniem przeszacowanie informatycznej afery korupcyjnej przez moich idoli z CBA w nazwaniu jej "największą w minionym dwudziestoleciu"...

...bowiem po mojemu ten cyfrowy miliard z kawałkiem to "pryszcz na nosie małolata" w porównaniu do zadekretowanej wziątki ~408 miliardów z odwołaniem do Art.5 "Traktatu Waszyngtońskiego" znanego też pod nazwą "Traktatu Północnoatlantyckiego" aka "NATO"...


źródło: "forsal pl"

...czyniąc tym zasadnymi budzącymi co u niektórych wątpliwości prezentacje wcale nie radosnej twórczości prowincjonalnego poety barowego w rodzaju tych...

collage by T.L.

...i im podobnych...

:-(

wtorek, 19 lutego 2013

Pan minister Arłukowicz pyta, ja odpowiadam:


źródło: "Wprost"

Gdybym to ja napisał odpowiadając na pana pytanie, że tak, to bym pewnie pana rozśmieszył, ale o tym piszą na forach już nawet Małolaty nie wspominając o wyrośniętych Pampersach, co nie wróży najlepiej i panu, i reszcie ferajny spod szyldu "Pędzącego Królika" w zasadzie przesądzając o mirażu spokojnej i dostatniej starości całej formacji dycholandzkich elit z niespodziewanego awansu od przysłowiowego "zera do milionera".

Natomiast resztę w wirtualnym monologu skomentuję tym razem tak:

Chyba gdzieś tak po dwudziestu latach wybrałem się właśnie do publicznego lekarza. Miła pani doktór popytała, osłuchała i zaordynowała wystawiając receptę – a jakże – komputerowo informatycznie.

Zerkam z boku zawodowo odruchowo i na oko wszystko działa, z tym że tylko na oko, czyli na pozór, jak wszystko współcześnie w Pospolitej:

Pani lekarka wystawiając receptę wprowadza z klawiatury do systemu 3 opakowania specyfiku, na ekranie widać trójkę a na wydrukowanej recepcie jedynkę [!]…

Tylko proszę mnie znowu nie pytać panie ministrze Arłukowicz co sobie pomyślałem i nadal myślę – sam napiszę:

Administrator systemu tu na pewno nie pomoże, a jeśli już ktoś, to prawdopodobnie tylko znowu C.B.A. jak zawsze i ze wszystkim w tym nieszczęsnym Dycholandzie.

I tak to w praktyce funkcjonuje, czemu oczywiście pan nie jest winien, ani nikt inny z lewej i prawej strony sceny politycznej, o czym piszę nie dlatego, by kogokolwiek z braku plenipotencji rozgrzeszyć, a tylko jak zawsze sobie a Muzom w wirtualnej konstatacji , że sprawowanie władzy was po prostu i zwyczajnie przerasta nie tyle nawet z braku chęci, co dziedzicznej deformacji postrzegania państwowości z perspektywy "żniwiarzy z Treblinki", co po dwóch z plusem dekadach waszych rządów już nawet nie oburza powodując tylko poczucie niesmaku i zażenowania.

:-(