Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mariusz Kamiński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mariusz Kamiński. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 czerwca 2017

...mimo, że z rzadko ostatnio spotykaną przyjemnością...

...przeczytałem rozważania pana Adriana Dudy i pani Agnieszki Wąglorz pomieszczone na stronach "Czasopisma Prawa Karnego i Nauk Penalnych" - j.n.

źródło - "Czasopismo Prawa Karnego i Nauk Penalnych", "Zakres przedmiotowy prawa łaski z art. 139 Konstytucji (o niedopuszczalności stosowania abolicji indywidualnej)"

...to z jednym na koniec, a jednak małym "ale"...

...zawartym w pytaniu...

...czy pan Mariusz Kamiński*, to "homo canalie" (przestępca pospolity), czy też może nie aby "homo nobilis" ( przestępca polityczny - człowiek o wysokim poziomie moralnym, altruista, a nie egoista)**?..

..."...- Jestem w Sejmie 9 lat i tak wstrząśnięty nie byłem nigdy. Takiej ciszy na sali jak dziś, gdy występował Mariusz Kamiński, nie było nigdy. Nie dziwię się, że nawet w tej maszynce do głosowania, jaką jest polski Sejm, wyłamało się tak wielu posłów, którzy nie podnieśli ręki za tym, żeby stawiać przed sądem kogoś, kto próbował zlikwidować przestępczą działalność, a nie odwrotnie - mówił Zbigniew Giżyński (PiS)..."


źródło własne z datowaniem na czerwiec 2014 roku

...i dalej...

"…debiut CBA pod zarządem pana Kamińskiego nie wypadł najlepiej…

…te żenujące liczenie zwyczajowych flaszek doktora…

…nie dosyć, że prowokacje, to jeszcze do tego „na fiuta”*…

…z czasem jednak istnienie tej instytucji zaczęło przynosić pożądany skutek…

…wśród przekonanych o swojej nietykalności odpadów po bywszym PRLu dało się dostrzec zwyczajny strach, a w ostatnich miesiącach przed jej kompletnym paraliżem wręcz popłoch…

…było, minęło, aspirant Tusk poszerzył swoje zaplecze wyborcze o kilka tysięcy, może kilkanaście, typów spod ciemnej gwiazdy wdzięcznych pretendentowi za założenie kagańca śmiertelnie niebezpiecznej dla nich instytucji…

…ale wszystko ma swoje granice, granice, których nie można przekraczać bez liczenia się z konsekwencjami, a to próbuje w zawstydzająco nieudolny sposób zrobić ten niby inteligent z awansu społecznego, broniąc nie tyle kolesi ubabranych szemranymi koligacjami, co swojego wizerunku polityka kompetentnego, konsekwentnego, godnego zaufania i zaszczytów próbując chybioną tandetą proceduralną obciążyć winą może jeszcze nie mojego idola, ale na pewno też już nie idioty, kretyna w swojej branży…


[...]

…w tym przypadku deklaracja intencji pana Kamińskiego jest technicznie nie do podważenia, a uzupełniona oczywistą wartością ochrony interesu państwa, do czego CBA jest z urzędu zobowiązane, stawia pod pręgierzem opinii publicznej nie jego, a aspiranta Tuska właśnie [...]

…czy to się komuś podoba, czy też nie, to właśnie ludzie podobni Kamińskiemu, jego anonimowi, byli podwładni z CBA i innych służb stanowią istotną część fundamentu poprawnie funkcjonującej państwowości [...] " (styczeń 2010 roku)...

...o czym oczywiście nie mnie przy prowincjonalnym kontuarze baru ostatecznie rozsądzać, ale...

...tym i owym z reprezentantów filaru trzeciej władzy demokratycznego państwa prawa...

...to i owszem (...)...

...cokolwiek to tu znaczy (...) w zapisie wirtualnego monologu snutego jak zawsze tylko sobie a Muzom...

...tym razem nie inaczej, jak na dobranoc...

* "Trzy lata więzienia oraz 10-letni zakaz zajmowania stanowisk - taki wyrok orzekł w poniedziałek Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia wobec byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego, którego uznał za winnego przekroczenia uprawnień przy "aferze gruntowej" w 2007 r...." - źródło: http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1410386,Sad-wydal-wyrok-w-sprawie-afery-gruntowej-Byly-szef-CBA-Mariusz-Kaminski-skazany-na-trzy-lata-wiezienia

** "...Warunkiem niezbędnym uznania czynu za polityczny jest ustalenie przewagi elementu politycznego nad kryminalnym. Według teorii preponderancji przestępstwem politycznym jest także przestępstwo pospolite, które w całości lub w części jest zdeterminowane motywacją polityczną..." - źródło: http://www.edwardstepien.pl/artykuly/ksiazki-2/kolobrzeg-twierdz/2-geneza-i-definicje-przestepstwa-politycznego/#_ftn6

poniedziałek, 23 listopada 2015

…czytając…

„Ze „zbrodniarzy IV RP” Mariusz Kamiński był osobą ściganą najdłużej, najbardziej zaciekle i najskuteczniej. Osiem lat po aferze gruntowej został nieprawomocnie skazany za naruszenie uprawnień podczas realizacji operacji specjalnej. Skazując go na trzy lata bezwzględnego więzienia, sąd nie tylko wymierzył wyrok wyższy, niż domagała się prokuratura, ale prawdopodobnie – tak twierdzi wielu prawników – najbardziej surowy w III RP za takie przestępstwo. Nawet prawnicy nieprzychylni PiS byli zaskoczeni orzeczeniem sędziego Wojciecha Łuczewskiego.” – źródło j.n.

źródło: "Wprost"

…przypomniałem sobie o istnieniu notatki poczynionej jakiś czas temu na marginesie pewnego, pokrewnego tematu (…)…

„…Wielkość Maurycego (Talleyranda uchodzącego w oczach samych Francuzów za politycznego cwaniaka, cynika i wiarołomcę… ) polegała na postrzeganiu przez niego Francji jako wartości nadrzędnej, godnej każdej ofiary – króla, Rewolucji, cesarza, w końcu samego siebie…” - źródło własne T.L.

…cytuję w narracyjnej kontynuacji...

piątek, 20 listopada 2015

...słowo o prerogatywach prezydenta...

…znad kontuaru baru w oczekiwaniu na kolejny już, nadchodzący weekend wydaje się, że jeśli tak zwane „rządy prawa” czynią z jego podmiotu - czyli każdego z nas i Państwa pisanego z dużej litery – przedmiot literalną jego praktyką…

…to coś tu „nie styka”, jak mawia jedna z moich Muz…

…a już na pewno wtedy, kiedy prawo zostaje zawłaszczone przez „ciemną stronę mocy” – napiszę w oględności – dezintegrując takim działaniem wspólnotę zamiast ją scalać, do czego swoją istotą jest przecież powołane…

…i czego ostatnimi laty jesteśmy naocznymi światkami pomiędzy Odrą a Bugiem i Bałtykiem a Tatrami w porażającej wprost różnorodności zdarzeń dokumentującej zasadność tak - nie inaczej - sformułowanej w zasmuceniu pomieszanym z przerażeniem opinii…

…piszę na marginesie z gruntu chybionego tytułu i treści zamieszczonej w dzisiejszym (piątkowym) wydaniu „Gazety Wyborczej”…

źródło: odautorski skan T.L. papierowego wydania "Gazety Wyborczej PL"

…bowiem w sprawie pana Kamińskiego prezydent nie sądzi (wyrokuje), a rozsądza (…)…

…do czego z urzędu i obywatelskiego wyboru jest i został powołany…

…tu wyjaśnienie; instytucja prezydenta nie stoi na straży prawa – do tego powołane są takie urzędy, jak Trybunał Konstytucyjny, Sąd Najwyższy i Naczelny Sąd Administracyjny…

…a jest (w każdym razie powinna być) gwarantem suwerenności i bezpieczeństwa państwa z wszystkimi tego konsekwencjami znajdującymi swoje źródło w jednoosobowej prerogatywie sytuacyjnej oceny bieżących zdarzeń…

…Art. 126. (Konstytucji Rzeczpospolitej)

1. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej jest najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej i gwarantem ciągłości władzy państwowej.
2. Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium…”
– źródło: „Konstytucja RP”

…tu z akcentem na „…bezpieczeństwa państwa…”, dla którego zagrożeniem jest nie tylko jakakolwiek zewnętrzna ingerencja, czy też wprost różnorakiej natury agresja - jakby można w niestosownym uproszczeniu sądzić - ale równie tamtym niebezpieczna (jeśli nie bardziej) jest  bezrozumnie (za to z oczywistym wyrachowaniem i premedytacją) praktykowana zasada "rządów prawa" wydająca na pastwę nielicznych miliony...

...nie śpiących po nocach ze strach nie przed  islamskimi terrorystami, czy też "zielonymi ludzikami" zza wschodniej granicy...

...a przed tym wszystkim, co czyha na nich już nawet nie za drzwiami mieszkań, a w nich samych (...)...

...o prawie i społeczeństwie...

...pomijając powszechną wiedzę o tym, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze (o czym niżej), należy z uznaniem i nadzieją...

źródło własne T.L.

...powitać ostatnie orzeczenie Sądu Najwyższego wyjaśniające, że za racjonalną należy uznać wykładnię systemową (intencja przyświecająca ustanowieniu regulacji), a nie literalną dosłowność prawa…

…a już bez wątpienia postanowienie to powinno być rozstrzygające w sytuacji funkcjonowania równoprawnych, sprzecznych orzeczeń, jak ma to miejsce pomiędzy wyrokami Najwyższego Sądu Administracyjnego i Sądem Najwyższym w kwestii uprawnień administracyjnych zarządów dotyczącej milionów członków spółdzielni mieszkaniowych…

źródło od góry: "Rzeczpospolita" i "Gazeta Prawna"

…choćby w temacie z zapałem godnym podziwu wymianie ostatnio wszelkiego rodzaju rur, rurek i rureczek w spółdzielczej substancji mieszkaniowej w przygniatającej już dziś większości będącej przecież własnością hipoteczną lub spółdzielczą, co znaczy, że nie lokatorską…

…wymianie o tyle niejednoznacznej, bo raz, że wykonywanej na poprawnie działającej instalacji (w innym przypadku wymiana jest oczywista – dodam asekuracyjnie)…

…a dwa, że za wyrażeniem woli pozyskiwanej niedomówieniami, półprawdami, ćwierć prawdami, albo czasami i wręcz kłamstwem (…)…

…co jeszcze do niedawna było o tyle mniej dolegliwe dla ofiar, że realizowane z odziedziczonej po przednim systemie nadwyżce funduszy remontowych często dla poszczególnych budynków liczonej w miliony (już nowych, polskich złotych) …

…a dziś rozliczane jest już tylko kredytem…

…za który przychodzi płacić ubezwłasnowolnionym wypaczoną przez niedorosłych intelektualnie do sprawowania swoich funkcji istotą prawa w żadnym razie za podniesienie standardu, czy też za zachowanie dotychczas istniejącego…

…a za życie często w kloacznym smrodzie i upokorzeniu, jak ma to ostatnio miejsce w majestacie zdeprawowanego prawa na gdańskim Przymorzu (…)…

…dodam; często – zbyt często, jak na mój gust – nie tyle za sprawą niecnych knowań najemnych przecież, samych pracowników zarządów spółdzielni mieszkaniowych…

…co ich enigmatycznych animatorów, ale to już temat na inne opowiadanie, którego to nie ja powinienem być autorem, a do tego z urzędu uprawomocnieni…

„…czy to się komuś podoba, czy też nie, to właśnie ludzie podobni Kamińskiemu, jego anonimowi, byli podwładni z CBA i innych służb stanowią istotną część fundamentu poprawnie funkcjonującej państwowości (…)…”

źródło własne T.L.

…taką mam nadzieję, za której ziszczenie gotów jestem jak i ja, tak pewnie i miliony, wiele wybaczyć…

wtorek, 10 czerwca 2014

...po tajnym posiedzeniu Sejmu RP...

...czytam ci ja sobie...


"...- Jestem w Sejmie 9 lat i tak wstrząśnięty nie byłem nigdy. Takiej ciszy na sali jak dziś, gdy występował Mariusz Kamiński, nie było nigdy. Nie dziwię się, że nawet w tej maszynce do głosowania, jaką jest polski Sejm, wyłamało się tak wielu posłów, którzy nie podnieśli ręki za tym, żeby stawiać przed sądem kogoś, kto próbował zlikwidować przestępczą działalność, a nie odwrotnie - mówił Zbigniew Giżyński (PiS)..."

źródło: "tvn24"

...co wydaje się zasadnym pretekstem do zacytowania treści wpisu z archiwum poetów barowych datowanym na styczeń 2010 roku...

"…debiut CBA pod zarządem pana Kamińskiego nie wypadł najlepiej…

…te żenujące liczenie zwyczajowych flaszek doktora…

…nie dosyć, że prowokacje, to jeszcze do tego
„na fiuta”*…

…z czasem jednak istnienie tej instytucji zaczęło przynosić pożądany skutek…

…wśród przekonanych o swojej nietykalności odpadów po bywszym PRLu dało się dostrzec zwyczajny strach, a w ostatnich miesiącach przed jej kompletnym paraliżem wręcz popłoch…

…było, minęło, aspirant Tusk poszerzył swoje zaplecze wyborcze o kilka tysięcy, może kilkanaście, typów spod ciemnej gwiazdy wdzięcznych pretendentowi za założenie kagańca śmiertelnie niebezpiecznej dla nich instytucji…

…ale wszystko ma swoje granice, granice, których nie można przekraczać bez liczenia się z konsekwencjami, a to próbuje w zawstydzająco nieudolny sposób zrobić ten niby inteligent z awansu społecznego, broniąc nie tyle kolesi ubabranych szemranymi koligacjami, co swojego wizerunku polityka kompetentnego, konsekwentnego, godnego zaufania i zaszczytów próbując chybioną tandetą proceduralną obciążyć winą może jeszcze nie mojego idola, ale na pewno też już nie idioty, kretyna w swojej branży…

…poza dyskusją jest bowiem fakt, że sprawa dotyczy ministrów i osób z najbliższego otoczenia premiera, dlatego, zgodnie z niepisaną zasadą europejskich salonów politycznych i dobrym obyczajem tychże, było powiadomienie właśnie o tym aspiranta
(Donalda Tuska), a nie prokuratora…

…w tym przypadku deklaracja intencji pana Kamińskiego jest technicznie nie do podważenia, a uzupełniona oczywistą wartością ochrony interesu państwa, do czego CBA jest z urzędu zobowiązane, stawia pod pręgierzem opinii publicznej nie jego, a aspiranta Tuska właśnie, który w tym, banalnym, przypadku nie sprostał wyzwaniu, nie dostrzegł podanych wręcz
„na tacy” możliwości wyboru pomiędzy zachowaniem godnym męża stanu, a odruchem bezwarunkowym na zawołanie „biją naszych” wyrobionym w podwórkowych potyczkach w pogoni za szmacianką…

…czy to się komuś podoba, czy też nie, to właśnie ludzie podobni Kamińskiemu, jego anonimowi, byli podwładni z CBA i innych służb stanowią istotną część fundamentu poprawnie funkcjonującej państwowości (………)…

…bez nich kolesie podobni Schetynie, Chlebowskiemu, Szczygle, Drzewieckiemu, Cichockiemu i innym z ferajny, których z pamięci nie potrafię wymienić, a i nie widzę potrzeby utrwalania ich istnienia na współczesnej, kamiennej tablicy, jaką jest globalna sieć, zamienią nadwiślańską prowincję w karykaturę jakiegoś bandustanu, do czego dziś już bliżej niż dalej…

…stąd moja potrzeba napisania tych kilku słów uznania adresowanych do osoby, która jako pierwsza w dwudziestoletniej historii Pospolitej zeszła ze sceny politycznego kabaretu w stylu godnym, co najmniej,
“Komedii Francuskiej” jeśli już nie londyńskiego „Globe Theatre”

trudno tego rodzaju działania uznać za chlubną kontynuację tradycji służb tajnych II Pospolitej i podziemnego państwa czasów wojny, bowiem tamci trzymali fason pracując w ramach standardu i normy „na panią Walewską"...(w oryginale reprodukcja portretu pani Walewskiej) ...niby drobna, ale wcale nie subtelna różnica…."

(w cytacie pominięto linki, które po latach okazały się nieaktywne zachowując te, które w dniu dzisiejszym prowadzą do istniejących - mimo upływu czasu - w Sieci treści)


źródło: "Wordpress" - post datowany na styczeń 2010 roku,  available only to members

...w niestosownym pewnie dla zainteresowanych zadziwieniu nad "szokiem" i "wstrząsem" posłów zasiadających w poselskich ławach...

... nie tylko od 9 lat, ale i tych, od 4 i 5 też, nie wspominając tych, co zasiadają w nich wiele dłużej...

:-(