Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bursztyn. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bursztyn. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 lutego 2014

Amberif Design Award 2014 rozdane:

Jak sobie czytam w temacie pozwalającym prowincjonalnemu poecie barowemu na emocjonalne powroty do przeszłości, to...

...jury konkursu reprezentowane przez...

...przewodniczącego, pana Kim Buck, Dania...

...i członków; Caroline Broadhead, Wielka Brytania, Montserrat Lacomba, Hiszpania, pani Anna Sado, Polska i pan Mariusz Gliwiński, też Polska...

...pierwszą nagrodą wyróżniło pracę zespołu, pewnie w niezbędności realizacji projektu męsko - damskiego, choć akurat niekoniecznie - sądzę - preferencyjnie skończenie dookreślonego, w składzie... 

...pani Nina Kupniewska i pan Dario Dalessandro zatytułowaną prawdopodobnie "Tampon"...

...może w niestosownej nadinterpretacji w braku innej możliwości wywodzę nie tyle w barowym uniesieniu, a z uzasadnienia werdyktu...

"Praca sugestywna i odważna – dowcipna, niewygodna, poważna, potencjalnie kontrowersyjna. Prowokuje do dyskusji o naszej postawie wobec miesiączkowania..."

źródło: "amberif amberexpo pl"

...i dalej...

"...W przeszłości uważano to za temat, o którym się nie mówi, coś wstydliwego, wręcz brudnego, pomimo że jest to zjawisko naturalne i zdrowe, wręcz podstawowe dla życia ludzkiego. Bursztyn, ukryty w ziemi przez wieki, również kojarzy się z czasem i tajemniczością procesów natury. Ukazanie tamponu za pomocą tak pięknego materiału może symbolizować pozytywne zmiany dotychczasowej postawy..."

źródło j.w.

...co kwituję mimo pewnych wątpliwości, czy powinien on być w tym przypadku akurat koniecznie w stanie wskazującym na zużycie...

...dodaniem do tego wyróżnienia sygnowanego branżowymi autorytetami wymienionymi z imienia i nazwiska mojej "Big LOL Prize" nie posiadającej wprawdzie żadnej wartości materialnej, ale za to nobilitującej nią wyróżnionych do grona nie tylko nadwiślańskich, współczesnych elit...

źródło: "Blogger T.L."

...piszę nie wiedzieć czemu w sytuacyjnym zażenowaniu...

źródło: "Fakt pl" - modowa sesja "There will be blood" Arvidy Byström, "Vice" maj 2012 roku

...tandetą powielania cudzych pomysłów ("czym skorupka za młodu nasiąknie..." ) przez animatorów brandu "Polski Bursztyn"...

:-(

czwartek, 6 lutego 2014

...filozofia to nie tylko królestwo akademików...

"...philosophy is not just the realm of academicians." - źródło: Malcolm Freeman "An existential-phenomenological approach to psychotherapy"

"...For me (Malcolm Freeman), however, whilst I acknowledge the influence of these eminent thinkers and academicians, I see philosophy as a personal engagement in which we can consider the way we are living, our relationship with others and with our world, and reflect on age old philosophical questions such as ‘who am I?’, ‘why am I here?’, ‘how do I live my life?’, and so on. In reflecting on these questions we place ourselves in a position to evaluate our own meanings, thoughts, emotions, and values. We can also consider what it is to find ourselves in an embodied existence born into a certain time and culture, and where we find ourselves in the world, and how that ties in with notions such as freedom, choice and responsibility..." - źródło j.w.

...co nie tyle czyni zasadnym moje oczywiste odwołanie wbrew opinii zasmucająco aż nazbyt wielu...


...ile powinno być dla nich jeśli już nie "mapą drogową" Obywatelskości pisanej z dużej litery, to choćby tylko dopełnieniem możliwych współcześnie wyborów...

collage by T.L. źródło: screenshot zawartości treści publikacji na "amber com pl" z przywołaniem art.29 ust.1 "Ustawy o prawach autorskich..."

...tak sądzę w codziennej praktyce egzystencjalno fenomenologicznej prowincjonalnego poety barowego.

:-(


źródło: wszystkie posty T.L. w temacie oznaczonym etykietą "amber" (label "amber")

wtorek, 7 stycznia 2014

Krótki wykład o rzemieślniczym kunszcie...

...w języku pinterestiańskim w nawiązaniu do cytatu "... Each piece appears as a gem like structure that is compelling as it is aesthetically pleasing..."...

broszka z cyklu "Drzewa" © by T.L. (fotografia autorska T.L.)

...i wszystko (powinno być w końcu) jasne: 

Nie należy mylić w niestosownej neoliberalno wolnorynkowej arogancji kreacji z... "prokreacją"...

...piszę sobie a Muzom bez linkowania wyjątkowo tym razem źródła inspiracji wirtualnego monologu.

niedziela, 22 grudnia 2013

Nic ponad, jak tylko...

...przez zbieg okoliczności - nie inaczej - bowiem za jego to przyczyną bursztyn kształtował moją codzienność przez z górą dobrych czterdzieści lat...

...czterdzieści lat pracy bez najmniejszego powodu, by ich się wstydzić - dodam kolejny raz...

z cyklu "skan starej fotografii" - broszka spod ręki T.L. sygnowana jako "Zamyślona"

...przed czym uchroniła mnie nie tyle nie istniejąca przez te wszystkie lata, wypracowywana dopiero współcześnie w godnym wzruszenia ramion intelektualnym znoju akademicko środowiskowych umysłów przy wtórze medialnej wrzawy "polska norma bursztynu"...

...a jej prawzór - równie "stary", jak sam bursztyn - zawarty w "Dekalogu"...

...odnotowuję powodowany niczym więcej, jak brakiem jakiegokolwiek śladu w "Google Images", a i gdziekolwiek indziej w Internecie też, dokonań powojennych - co najmniej dwóch - pokoleń nie tylko pomorskich bursztynników...

...w pozazdroszczeniu innym, których więcej, niż tylko godne uznania osiągnięcia są dostępne w różnego rodzaju zapisach na podobieństwo kija trzymającego w ryzach mających ochotę pisania od nowa historii etosu poszczególnych zawodów...

...a że posługuję się przy tym tylko prezentacją swoich prac ?

To proste:

Raz, że nie jest moim zamiarem napisanie czegokolwiek podobnego choćby w przybliżeniu monografii polskiego bursztynu lat 1945-1989...

...a dwa, to - okazało się - w praktyce dotarcie do innych źródeł wartych moim zdaniem odnotowania jest niezmiernie trudne, jeśli nie wręcz z różnych powodów już niemożliwe...

...prezentuję wiec to, co mam...

skan starej fotografii - z cyklu "Drzewa" sygnowane jako "Powiewy, poszumy" jeśli mnie pamięć nie zawodzi

...a i to zostało odkryte przypadkiem odczytanym w związku z tym za swego rodzaju zobowiązanie...

...z którego na swój sposób i w zgodzie z temperamentem prowincjonalnego poety barowego staram się wywiązać bez pretensji do kogokolwiek, a już na pewno nie do trójmiejskich...

..."ubijaczy bursztynowej piany", którym w dowód nieustającej sympatii dedykuję z życzeniami powodzenia zamieszczony poniżej kabaretowy majstersztyk w ponadczasowym wykonaniu pana Sempolińskiego...



...skracając sobie tym czas oczekiwania na stosowną porę wychylenia pierwszej szklaneczki tego, przedświątecznego weekendu.

(w pośredniej kontynuacji wpisu "Skreślone na marginesie artykułu prof. Sławomira Fijałkowskiego:" i innych w tym temacie)

środa, 18 grudnia 2013

Nie tyle, że warte, a wręcz należne odnotowania:


źródło: strona "Srebrnego Bazaru" na Google+ via "T.L. Google+"

...piszę tym razem nie do końca tylko sobie a Muzom w wirtualnym monologu poety barowego bez najmniejszej ochoty ku temu, by przepraszać kogokolwiek za to, że jeszcze żyję...

...a jak by tego było mało, to do tego pewnie z dopustu bożego, albo za przyczyną sił nieczystych czuję się jak przysłowiowa "ryba w wodzie" w internetowej przestrzeni...

...fakt, ale to nie mój problem...

collage by T.L. - bursztynowe rzeźby z certyfikatem jakości zawartej w sygnaturze T.L.

...z całą pewnością nie mój.

(...)

środa, 6 listopada 2013

Biżuteria po babci to nie wstyd, a nobilitacja...

...tak sądzę, ale po kolei: 

Od czasu do czasu, wędrując pomiędzy bieżącymi doniesieniami „Reutersa”, "Al Jazeery” i innymi, im podobnymi agencjami, zaglądam dla chwili wytchnienia i przez sentyment na strony bursztynowego portalu w pewności, że zawsze znajdę tam coś, co mnie rozbawi albo…

…zasmuci, jak to się stało tym razem:

Oto czytam sobie wywiad przeprowadzony przez panią Annę Sado z absolwentką gdańskiej ASP, Aliną Filimoniuk, właścicielką marki „Filimoniuk Desing”...

źródło: "amber com pl"

...co brzmi medialnie równi dobrze, jak „xO Desing” Philippe Starcka…

…ale na tym podobieństwa się kończą, nic ich bowiem poza tym nie łączy (a szkoda dodam nawiasem)…

…gdyż pani Filimoniuk wpisując się w mainstream współcześnie potocznego wyobrażenia o twórczości zawartej w słowach kluczach „trend”, „rynek”, „klient” …

…będącego wprost pochodną niewiedzy poświadczonej akademickim dyplomem…

…pobłądziła pojęciowo na manowce w pomyleniu istoty „kreatywności projektanta”, nie służącej w żadnym razie „zaspokojeniu potrzeb odbiorców”, ale za to, zgoda, że nie koniecznie tylko w szlachetnych zamiarach, je kształtujących…

…jak to robili mimochodem, ale za to skutecznie trójmiejscy (gdańscy, sopoccy wedle uznania, choć nie tylko, wspominając nieodżałowanej pamięci pana Stanisława Pyra - Piro z Zamościa), dający się policzyć na palcach jednej ręki (no, może dwóch, nie więcej w przyrodzonej właściwości zjawiska) wytwórcy w tych szczęśliwych, niepowtarzalnych czasach, kiedy to aby wyżyć z tej branży, wystarczyło pracować "tylko w niedzielę" według słów pani T.B. (też absolwentki robiącej kiedyś w srebrze, ale absolwentki wtedy jeszcze gdańskiej P.W.S.S.P. co po latach okazuje się być godną wyartykułowania, znaczącą różnicą)…

"Medalion babuni" koniec lat '70 ubiegłego wieku,
archiwum T.L.**
…zasadnie w jednoznacznej, nie podlegającej dyskusji ocenie sukcesu zrealizowanych wtedy projektów definiowanego długością i powielaną masowością ich funkcjonowania na rynku…

…a te, o których myślę i piszę, powielane są po dzień dzisiejszy mniej lub bardziej wprawnie i zapewne długo jeszcze będą…

…trudno bowiem w tej dziedzinie istniejącej od tysięcy lat wymyślić coś nowego, jak to się stało w fenomenie ubiegłego wieku, kiedy to faktycznie nowe na pewno było wzornictwo zwane „biżuterią skandynawską” i…

…w uogólnieniu „polskie”…

…z tym, że to pierwsze z oczywistych powodów stało się ogólnoświatową, rozpoznawalną marką*…

…a to drugie godnym odnotowywania wspomnieniem pielęgnowanym wtórnie w rodzinnej kontynuacji wykonywania zawodu w nielicznych przypadkach…

...wspomnieniem nie przynoszącym w żadnym razie nikomu wstydu jak i wtedy, tak i dziś...

...szczególnie dziś, bo wtedy było się przed kim wstydzić...

...piszę w wirtualnym monologu jak zawsze sobie a Muzom tylko...

...bez intencji krytyki kogokolwiek, wartościowania jego dokonań, czy też - broń mnie Panie Boże przed tym - podejmowania publicznego dialogu w tym temacie z góry skazanego na niepowodzenie z powodów...

...nie wartych odnotowania.


* Dziś już powoli nic nie znaczącym brandem za przyczyną działań współczesnych biznesmenów tej branży nie różniących się niczym między sobą w przestrzeni neoliberalnego, wolnego rynku, bowiem większość wyrobów z rozpoznawalnego segmentu „skandynawskiego” produkowana jest poza szwedzkimi, duńskimi czy też norweskimi warsztatami (smutno nielicznymi) z przemilczeniem poszukiwania inspiracji dla nie tylko jej projektantów…

...na monachijskiej "Irhogencie", gdzie wysyłani są przez swoich pracodawców (...)...

…na co „rynek” (świadomy klient) odpowiada poszukiwaniem oryginałów z epoki, których ceny z dnia na dzień szybują w górę na podobieństwo balonów meteorologicznych, pozwalając z optymizmem patrzyć w przyszłość mających to szczęście żyć jeszcze ich twórcom.


** Albo początek '80. Przykład warsztatowej realizacji (pracownia T.L.) ciekawej koncepcji Yannick Leidera (absolwenta P.W.S.S.P. w Gdańsku) zestawiania elementów organicznych z czystą formą bryły geometrycznej w jednym (...).

piątek, 4 października 2013

Fushun amber collection vs. gdańska szkoła obróbki bursztynu:

Na stronie "bursztynowego portalu amber com pl" pani Anna Sado w interesującym artykule o bursztynie z Fushun (China) cytuje swojego rozmówcę, dr. Jacka Szwedo z Instytutu Zoologi PAN, który z akademickiego punktu widzenia pewnie i może ma rację twierdząc, że "...nawet ten poprawiany to nadal prawdziwy bursztyn..." (bałtycki)...

źródło: "amber com pl" zacytowane z przywołaniem Art. 29 Ustawy "O Prawie Autorskim"

...ale ja pozwolę sobie pozostać przy swoim...

źródło: własne T.L.

...uznając za naturalny i godny mojego certyfikatu - gdyby takowy oficjalnie istniał - tylko bursztyn w żaden sposób niemodyfikowany (poprawiany) w poszanowaniu nie tyle i tylko oczekiwań chińskich klientów przypisujących własnie takiemu, a nie żadnemu innemu szczególne właściwości symboliczne i duchowe, ale przede wszystkim w poczuciu szacunku do zawodu, któremu poświeciłem mniej lub bardziej intensywnie kilka dziesiątek lat pracy przy warsztacie owocujących dziś praktyczną wiedzą przyzwalającą na osąd mówiący o tym, jak trudno jest nie tylko postronnemu na pierwszy rzut oka odróżnić Naturę od technologii...

 źródło: własne T.L.

...piszę sobie a Muzom w wirtualnym monologu pewny tego, o czym, co i dlaczego...

Fushun amber collection - "Amber dragon" vs. gdańska szkoła obróbki bursztynu z warsztatu T.L. - cykl "Drzewa": "Dwa" 66 mm x 47 mm waga z oprawą 29,30 grama - sygnowane, niedatowane...

...a że w oczywisty sposób w mainstreamowej współcześnie nieskromności ?

Cóż, takie czasy, takie nowo tradycyjne obyczaje...


piątek, 27 września 2013

Dzisiaj piątek, czyli...

...jednak tradycyjna "prasówka na klozecie", bowiem w wydaniu elektronicznym "Gazety" nie znalazłem tekstu, który mnie swoją treścią skłonił do kontynuacji wirtualnego monologu o gdańskiej szkole obróbki bursztynu w uogólnionym i symbolicznym znaczeniu z doprecyzowaniem tym razem mojej [!]* definicji "bursztynu gdańskiego" (gedanitu):

źródło: "trójmiasto gazeta pl" - wersja papierowa z piątku 27 września 2013 roku

To unikatowa odmiana występująca tylko [!] w tak zwanym złożu wtórnym wzdłuż wybrzeża Mierzei Wiślanej i wąskiego pasa przybrzeżnego Zatoki Gdańskiej złoża pierwotnego uformowanego przez nazwaną w geologicznej nomenklaturze Eridanosem rzeką płynącą w zamierzchłej przeszłości z północy na południe przez współczesne rozlewisko Bałtyku mniej więcej głównym nurtem na osi Sztokholm, Gotlandia, Kaliningrad...

...odmiana bezbłędnie rozpoznawalna przez doświadczonego bursztynnika już na etapie wstępnej selekcji surowca z potwierdzeniem stanu faktycznego podczas dalszej obróbki mechanicznej (zapach, twardość...) domkniętego po latach barwą uzyskiwaną w naturalnym procesie starzenia się bursztynu...

źródło: archiwum T.L. - Gedanit po ~30 latach

źródło: archiwum T.L. - inny bursztyn po mniej więcej tym samym czasie pierwotnie - wydawało się - godny należytej oprawy

...o czym dobrze wiedzieli tacy choćby Krzyżacy obwarowując specjalnymi restrykcjami obrót tym gatunkiem bursztynu, nie wspominając przy tym o Rzymianach, starożytnych Grekach i Celtach, których szlaki bursztynowe zawsze prowadziły w okolice Pruszcza Gdańskiego (Gdańska wtedy nie było) i dopiero potem w kierunku Półwyspu Sambijskiego i dalej...

...piszę bez aspiracji do akademickiej poprawności wywodu, za to w rzemieślniczej pewności, że tak, jak z ogólnej masy wydobywanych diamentów tylko nieliczne stają się potem brylantami czystej wody, tak i bursztyn - nawet ten bałtycki - bursztynowi nierówny, o czym dobrze wiedzą nie tylko starzy, nieliczni już, pomorscy rękodzielnicy, ale nawet  kupcy w położonym na krańcach świata, dalekim Harbinie...

Harbin - photo by Mrs.I.O. (collage by T.L.)

...a o czym starają się nie wiedzieć biznesmeni umownego rocznika lat '90 ubiegłego wieku z nieuniknionymi tego konsekwencjami dla istniejącej od tysiącleci marki, którą - piszą - odkrywają dla świata...

...na podobieństwo ponownego wynalezienia koła uwiarygodnionego papierowymi certyfikatami.

(...)
:-(

1 października wieczorem:

Artykuł sygnowany przez pana Krzysztofa Katka jest jednak dostępny w wydaniu wirtualnym regionalnej mutacji "Gazety pl" z datowaniem na 2013-09-28 (sobota)...

źródło: "Trójmiasto Gazeta pl"

...co należy odnotować w publicystycznej rzetelności poety barowego, pozostawiając sam na sam ewentualnego czytelnika z zawartymi w nim informacjami.

:-(

* bez pretensji do poprawności encyklopedycznej i przyjętego w opracowaniach naukowych nazewnictwa, a tylko wywiedzione z praktyki warsztatowej na własny użytek.

czwartek, 26 września 2013

O związkach biżuterii z poezją:

...pisałem już o powinowactwach bursztynu z poezją, zatem dziś napiszę o biżuterii z nią związaną:

Srebrna broszka z dwoma bursztynami do wiersza ”o kochaniu…” z cyklu „Kwitnący w samotności” zacytowanego tu w małym fragmencie:

„…oblubienica miedzianowłosa zielonooka
nie pocałowała ust wybranka kochanka
przed ołtarzem obrazem księdzem urzędnikiem
miłość ją zabiła zazdrosna o takie kochanie

od świtu po świt…”

źródło: archiwum autora

I nie jest to w żadnym razie sytuacyjna nadinterpretacja w pogoni za sukcesem rynkowym (...), bowiem jestem autorem i wiersza, a i broszkę wykonałem własnoręcznie, to wiem, co piszę, o czym i o kim...

..."Idąc rakiem" przy porannym kubku kawy słowami Güntera Grassa.

środa, 25 września 2013

...o czym piszę w wirtualnym monologu z braku ciekawszych zajęć:

Przeglądając kolejne posty prezentujące moje niegdysiejsze praktyki w branży zamieszczane na stronie "Srebrnego Bazaru"...

źródło: "Srebrny Bazar" - strona na Facebooku

...wracam wspomnieniami w niemym pytaniu słowami tekstu pani Wandy Sierackiej de Ruig...

"Gdzie są kwiaty z tamtych lat -
jasne kwiaty
Gdzie są kwiaty z tamtych lat -
czas zatarł ślad.

(...)

Gdzie dziewczęta z tamtych lat -
jak te kwiaty?
Gdzie dziewczęta z tamtych lat -
czas zatarł ślad.
Gdzie dziewczęta z tamtych lat -
za chłopcami poszły w świat,
kto wie czy było tak -
kto wie czy było tak?

Gdzie są chłopcy z tamtych lat -
dzielne chwaty?
Gdzie są chłopcy z tamtych lat -
czas zatarł ślad.

(...)"

źródło: własne - collage by T.L.

...do przeszłości wdzięczną pamięcią nie tylko o Muzach, których  fotografie jakimś dziwnym trafem uchowały się w zakamarkach szuflad, ale i wspomnieniem ówczesnych przedsiębiorców tej profesji, którzy potrafili w naturalny sposób pogodzić interes swoich firm z moimi zachowaniami dalekimi od współcześnie obowiązujących norm, za co odpłacałem im hojnie pomysłami powielanymi przez innych mniej, lub bardziej wprawnie po dzień dzisiejszy... 

źródło własne T.L.

...o czym piszę w wirtualnym monologu z braku ciekawszych zajęć nie inaczej, jak w nieustających próbach dorównania współczesnym, mainstreamowym mistrzom autokreacji wszelkiej maści z rodowodem biznesowym, ale i tym, politycznym też... 

...starając się przy tym nie tyle korzystać z niezbywalnego prawa blogera do wyrażania własnych opinii, co również sprostać ciążącym na nim obowiązkom rzetelności przekazu:

Bloggers' Right

wtorek, 24 września 2013

O związkach bursztynu z poezją:

Na stronie "Srebrnego Bazaru" opublikowano kolejny wpis z serii prezentacji minionej świetności gdańskiej szkoły obróbki bursztynu przedstawiając tym razem bibelot nazwany przez piszącego te słowa, a zarazem jego pomysłodawcą i wykonawcą w jednej osobie, "Skrytką na czułe słówka" w oryginale nazwanego z angielska "The secret receptacle of the sweet nothings" i stojącego dziś na jakiejś półce ponoć gdzieś za Oceanem...

źródło: "Srebrny Bazar - Facebook"

...z odnotowaniem prawdziwej historii  nie mającego końca od dobrych już, kilku dekad, barowego sporu z tym przedmiotem związanego...

...o czym piszę w żadnym razie w zamiarze autopromocji, a tylko sobie a Muzom w podziękowaniu Bogu na stare lata - kimkolwiek On jest - za obdarowanie mnie skarbem wspomnień, o których mogę dziś pisać bez wstydu podpisując się z imienia i nazwiska.

:-)

piątek, 20 września 2013

Gdańska szkoła obróbki bursztynu...

...mit, czy rzeczywistość ?

źródło: archiwum autora

Jako bezpośredniemu uczestnikowi minionych zdarzeń z nią związanych nie mnie o tym rozsądzać, powiem za to tak:

Tak, jak nieodgadnione (...) są przyczyny narodzin fenomenu polskiego jazzu lat '50 - '60, czysto polskiej odmiany bigbitu lat '60, polskiej szkoły filmowej tamtych czasów, plakatu, kabaretu...

...tak i ona, oglądana po latach z perspektywy czasu wydaje się być faktem historycznie niezaprzeczalnym, za co mogę tylko dziękować Bogu - kimkolwiek On jest - który w swojej szczodrobliwości przyzwolił bym większość życia przeżył w najweselszym baraku obozu zsyłając mnie na starość za przewiny znane tylko nam obu na zieloną wyspę, na której głównym zajęciem rządzących nią elit jest kultowe prostowanie bananów w cieniu plastikowej palmy stojącej w centrum jej stolicy...

...o co nie mam do Przedwiecznego żadnej pretensji i to nawet mimo tego, że z tej wyspy tak po prawdzie nie ma za bardzo dokąd uciec, gdyby przyszło mi do głowy pójść śladami filmowego Papillona...

...c'est la vie - jak mawiają absolwenci  "Wyższej Szkoły Życia i Bycia" (cytatem z pewnego profilu Google+ wzięte) - tout passe - dodam od siebie bez pretensji do oryginalności.

sobota, 31 sierpnia 2013

Bursztynowa "Big LOL Prize"...

...czyli kolejny cud (gospodarczy) nad Wisłą...

"Polska jest potęgą w produkcji ozdób z bursztynu. Na światowym rynku mamy już 70 proc. udziały. Biżuteria z bursztynem od lat jest polską specjalnością i interesuje nabywców z całego świata. Po latach dominacji klientów z USA i Europy rośnie znaczenie Azji..."

...donosi w niesygnowanej informacji, datowanej na 31 Sierpnia 2013 roku "Forbes"...

źródło: "Forbes" 

...co było by zbliżone do prawdy, gdyby zostało napisane w...

...okolicach 2003- 2006 roku, albo wcześniej...

...a tak to tylko - najoględniej mówiąc - bursztynowa "Big LOL Prize" w jej prowincjonalnej edycji, grzechem bowiem by było nie wyróżnić doniesienia o światowych sukcesach kolejnej, nadwiślańskiej branży, która faktycznie już dziś nie istnieje* w znaczeniu kontynuacji warsztatowo organizacyjnej i podręcznikowej definicji (...) stanowiąc swoją szczątkową i zmarginalizowaną rynkowo egzystencją znakomity przykład praktycznych skutków zdziczałego neoliberalizmu wolnorynkowego w jego nadwiślańskiej odmianie...

źródło: "amber com pl" zacytowane w oparciu o § 29 ust.1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych

* z "gdańską szkołą sztuki jubilerskiej i obróbki bursztynu" jestem  byłem zawodowo związany w przybliżeniu od połowy lat '70 ubiegłego wieku do czasu jej wcale nie naturalnej śmierci na przełomie XX i XXI wieku - piszę tak, na wszelki wypadek, gdyby komuś nie wystarczał mój wirtualny monolog i miałby nierozważną ochotę na dialog w tym akurat temacie...