Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świat. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 lipca 2014

...przez wzgląd na weekendową porę...

"..."With regards to Sykes-Picot, it's obvious to me that the carve-up of the region by the imperial powers was a successful policy of divide and rule and it has managed to divide Arabs rather than unify them, (the US is still doing it right up until today)..." (...)

...w kontynuacji cytatu...

"...I think our current Arab leaders are too weak, too corrupt and do not have the popular support to realise what the majority of Arabs would like - freedom from interference from the West."

źródło: "Al Jazeera"

...co dalej na Wschód znajduje swój wyraz w nieco innym wymiarze...

"...Chinese Foreign Ministry spokesperson Hua Chunying stated in a June 25 press conference that there is "no need for excessive interpretation," since the map does not indicate "any change whatsoever" in China's stance towards the South China Sea. In other words, it's not a big deal..."

źródło: "Foreign Policy - Tea Leaf Nation"

...ale bez wątpienia wpisującym się w nieodwracalny - wydaje się - już proces gruntownej przebudowy świata odziedziczonego po wielowiekowej dominacji nad nim euroatlantyckiej cywilizacji...

...pozostawiając bez odpowiedzi  dziś w zasadzie tylko jedno pytanie; jakim kosztem ?..

"...Amerika hatte den Deutschen nach 1945 die Partnerschaft aus rein pragmatischen Gründen angeboten. Für den Kalten Krieg brauchte Washington Verbündete und notfalls auch deutsche Divisionen. Schon in den frühen fünfziger Jahren begannen amerikanische Nachrichtendienste deshalb, aus früheren Wehrmachtseinheiten ein geheimes Armeekorps zu formen. Mit Hilfe der deutschen Partnerorganisation in Pullach, dem späteren Bundesnachrichtendienst, wurden 45.000 ehemalige Kämpfer aus deutschen Elite-Divisionen neu organisiert. Die Geheimtruppe sollte im Kriegsfall mit schweren Waffen ausgerüstet werden. In der damaligen DDR gab es ähnliche Pläne mit der „Kasernierten Volkspolizei“...

(...)

źródło: "Frankfurter Allgemeine Zeitung"

...So wie man in Washington verstehen muss, dass man seinen wichtigsten Alliierten nicht ewig behandeln darf wie einen Apportierhund." - (w niedoskonałej translacji poety barowego: Just as one must understand in Washington that one may not treat its most important allies forever as a retriever.)

...i tu, choćby przez wzgląd na weekendową porę, wypada postawić kropkę...

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Jak uczy historia...

...jedną z najtrudniejszych odmian sztuki sprawowania władzy jest jej wersja zwana wulgarnie, ale precyzyjnie "pieprz i rządź", którą po mistrzowsku uprawiała praktycznie skutecznie chyba tylko Katarzyna Wielka z domu von Anhalt-Zerbst...

...nikt przed nią i nikt po niej z godną odnotowania skutecznością zdaniem prowincjonalnego poety barowego bez sięgania do notatek, indeksów i encyklopedii... 

...odnotowuję na marginesie doniesień znad Spree w jedynym, możliwym wytłumaczenia tego kuriozum...

"...Bundeskanzlerin Angela Merkel (CDU) will nach "Spiegel"-Informationen Klitschko durch gemeinsame Auftritte zum Oppositionsführer aufbauen. Klitschko solle beim kommenden Treffen der Staats- und Regierungschefs der konservativen Europäischen Volkspartei (EVP) in Brüssel Mitte Dezember in der Runde auftreten und auch ein Gespräch mit Kanzlerin Merkel bekommen, schrieb das Magazin unter Berufung auf Regierungs- und EVP-Kreise.

Dem Bericht zufolge erhält die Klitschko-Partei Udar derzeit Unterstützung von der EVP und der CDU-nahen Konrad-Adenauer-Stiftung, unter anderem durch Schulungen für Udar-Parlamentarier und deren Mitarbeiter. Zuletzt hatten sich demnach Merkels außenpolitischer Berater Christoph Heusgen, Kanzleramtsminister Ronald Pofalla und Bundesaußenminister Guido Westerwelle (FDP) zu zum Teil vertraulichen Gesprächen mit Klitschko getroffen und ihm Unterstützung zugesagt..."


źródło: "Die Welt"

...będącego niczym innym, jak próbą przeniesienia w świat realny sennych rojeń starszej pani na posadzie kanclerza regionalnego zawodnika zwanego "Deutschland" wagi pozornie ciężkiej w oderwaniu od...

...powiedzmy oględnie; rzeczywistości... 

źródło: "Zimbio"

...piszę nie zdradzając już dziś żadnej tajemnicy, że los Ukrainy nie rozstrzyga się w żadnym razie na jakimś kijowskim Majdanie niszczeniem pomnika Ilicza, czy tym bardziej w salach wykładowych "Fundacji im. Konrada Adenauera" nie wspominając o biurach CDU...

...a został przesądzony w możliwej wariantowo przewidywalności zdarzeń w stosownym ich wyprzedzeniu zgodnie z dobrymi praktykami pragmatyzmu politycznego...

...owocującego sygnalizowanym już od dawna przy kontuarach barów istnieniem moskiewskiego planu "B"*(jeśli za plan "A" uznamy priorytet kierunku europejskiego)...

źródło: "German China Org CN"

...którego w żadnym razie nie posiada Zjednoczona Europa zapędziwszy się w przysłowiowy "kozi róg" na politycznym ringu świata (napiszę w zamiarze dochowania klimatu) ostatnimi zdarzeniami mającymi miejsce począwszy od Libii, poprzez Syrię, a kończąc na Ukrainie...

...nie wspominając o tym, że neodemokratyczna oferta euroatlantyckiego Demona kracji mija się zdecydowanie z oczekiwaniami już dziś miliardów...

źródło: "Blogger T.L."

...oczekujących nic ponad, jak tylko poszanowania ich człowieczej godności wyrażanej w umiłowaniu  mniejszych lub większych ojczyzn, obyczaju, religii, tradycji kulinarnych i tego wszystkiego, co jeszcze poza tym stanowi o państwie i narodzie...

...a czego w ofercie europejskiej cywilizacji nie ma i tak po prawdzie nigdy nie było...

...piszę sobie a Muzom w niespiesznym oczekiwaniu końca i tego, ukraińskiego epizodu, jak i wielkiego finału, którego wbrew życzeniu przyjdzie chyba i nawet mnie dożyć...

:-(

* Chiny, Indie i Rosja nie licząc pozostałych drobiazgów w okolicy to potencjał ~2 miliardów 700 milionów ludności vs. ~1 miliard 500 milionów Europa plus Stany Zjednoczone Ameryki.

sobota, 30 listopada 2013

...w oczekiwaniu na stosowną porę...

"...Narushige Michishita, a security expert at Tokyo's National Graduate Institute for Policy Studies, described the zone as a "bad step" for both Japan and China..."

źródło: "Reuters"

...cytuję w niezgodzie z opinią pana Narushige Michishit zawartą w "a bad step" (...)...

...ale nie bez szczypty optymizmu w odnotowaniu...

"...China's actions are a way of facing up to the U.S. escalation of military power in the region," said Ni Lexiong, a defense analyst at the Shanghai University of Political Science and Law. "This is an issue of face and respect..."

...zważywszy na trafne uchwycenie z kolei przez pana Ni Lexiong istoty zdarzenia w stosunkowo niedługim czasie od jego zaistnienia...

...z jedyną, możliwą w tej sytuacji konstatacją braku miejsca dla Stanów Zjednoczonych Ameryki w uzurpowanej przez nich roli moderatora nieuniknionego i szeroko rozumianego dialogu w tym regionie nie tylko pomiędzy Chinami i Japonią (...)...

...regionie dysponującym dziś wszelkimi, niezbędnymi atrybutami (kapitał, zasoby, przestrzeń) do samostanowienia o swojej teraźniejszości i przyszłości posadowionego na wspólnych elementach duchowego fundamentu zawartych w naukach Konfucjusza, Buddy i Mahometa...

...w uproszczeniu sprowadzonych do pojęcia "...an issue of face and respect..." determinującego od tysiącleci współistnienie jednostek, rodzin, wspólnot regionalnych i w końcu państw bez względu na ich ustrój dziś i w przeszłości tej części świata...

...lecz kompletnie nieczytelnego pomiędzy New Yorkiem a San Francisco i Los Angeles...

...co przesądza w zasadzie ostatecznie o wszystkim w tej kwestii...

...piszę sobie a Muzom w wirtualnym monologu skracając tym czas oczekiwania na stosowną porę ku temu, by otworzyć kolejną flaszkę tego weekendu...

photo by © T.L.