Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stalin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stalin. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 maja 2015

...fakt, z tym że z jedną nie tak znowu subtelną różnicą...

...wyrażoną statystyczną poprawnością historii stalinowskich zbrodni popełnionych w pierwszym rzędzie na swoich, liczonych w dziesiątkach milionów, rosyjskich ofiarach...

...w przeciwieństwie do zbrodni planowego ludobójstwa III Rzeszy mordującej również miliony, ale w żadnym razie nie Niemców...

...dlatego nadal żywy kult i stawianie dziś pomników Stalinowi gdziekolwiek w Rosji może tylko postronnych dziwić, a potomnych jego ofiar z satelickich państw byłego ZSRR zasmucać...

źródło: "Gazeta pl" - "Tagesspiegel" krytycznie o pomijaniu w Niemczech zbrodni ZSRR. "Cała Europa stałaby się kolonią karną" (collage by T.L.)

...natomiast Niemcom nakazuje milczeć...

"...Hitler był pana bohaterem?

Był. Był bohaterem wszystkich. Ten patriotyzm był tak...

Rozbuchany?

Bardziej jeszcze. On był wszędzie..."

źródło: "dziennik pl" - "Rigamonti razy dwa. "Hitler był naszym bohaterem, niestety"

...co najmniej jeszcze przez kolejnych pięćdziesiąt lat...

"...Wolfgang nie chce zemsty, ale chce wiedzieć kto i dlaczego wystrzelał mieszkańców Treuenbrietzen* w ’45…

Panie Ucksche, mógłbym Panu odpowiedzieć, a właściwie przytaknąć temu, co Pan dobrze wiesz, ale jako praworządny obywatel Zjednoczonej Europy nie mogę, tak się bowiem składa, że wy, Niemcy „w tym temacie” jesteście moralnie ograniczeni w zadawaniu pytań…

Nie wiem, czy tak będzie za 50 lat, ale dopóki żyje moje pokolenie…

…no bo w końcu kto to był?

Tatusiowie Pana genetycznych krewnych, Panie Ucksche…

Znaczy, sprawa rodzinna…"

źródło: "Wordpress" - "…sprawa rodzinna w Treuenbrietzen…" z datowaniem na grudzień 2008 roku (available only to members)

...i dalej...

"...wybaczyli i przeprosili hierarchowie kościoła katolickiego – widać mieli za co, ja i mnie podobni nie.

Staramy się zapomnieć, a to nie to samo…

Cokolwiek wydarzyło się, począwszy od wschodnich rubieży Prus, aż po zaułki Berlina w ’44 i ’45 roku, nie może być nazwane zbrodnią wojenną czy też mordem z tej, prostej przyczyny, że w tamtych czasach mord był zastrzeżonym znakiem towarowym do wyłącznego użytku przez niewydarzonych nadludzi, którym przyśnił się sen o Tysiącletniej Rzeszy…

Mówiąc językiem bardziej zrozumiałym: Spieprzyliście „Drang nach Osten”, to i przyszło zapłacić, w końcu niezbyt wygórowaną cenę, bowiem większość z Was przeżyła…

…A że przy okazji zostaliście przeprogramowani genetycznie, po tym jak przez krocza niemieckich kobiet przeszło kilka rosyjskich frontów, to wypadało by to potraktować jako extra bonus, bowiem dymanie to nie to samo co wieszanie, gazowanie, palenie, zakopywanie żywcem, szpuntowanie macic potłuczonymi butelkami, albo odbezpieczonymi granatami i cała reszta fikuśności seksualnych praktykowanych przez waszych dziadków i tatusiów na Żydówkach, Rosjankach, Ukrainkach, Białorusinkach…, które po bestialskich gwałtach tak właśnie były traktowane, co z przysłowiową, niemiecką dokładnością odnotowane jest w pamiętnikach, na fotografiach i taśmach filmowych znajdujących się w rosyjskich archiwach, do których tak się rwiecie…

…wasze kobiety przeżyły i należy za to dziękować nie Bogu, a rosyjskiemu żołnierzowi, ot co, szanowni miłośnicy historii z Treuenbrietzen…

…rozstrzelano tysiąc?

Popatrzcie na to inaczej: Nie rozstrzelano wszystkich…"

źródło: "Wordpress" - "…Lu słów kilka do miłośników historii z Treuenbrietzen…" z datowaniem na grudzień 2008 roku (available only to members)

...odnotowuję sobie a Muzom w wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego przy stosownej ku temu okazji (j.w. "Gazeta pl" - "Tagesspiegel" krytycznie o pomijaniu w Niemczech zbrodni ZSRR. "Cała Europa stałaby się kolonią karną")...


* prawdopodobnie do masakry doszło po bezsensownym (ostatnie dni kwietnia 1945 roku) zastrzeleniu przez Niemców dowódcy rosyjskiego oddziału stacjonującego w tym miasteczku położonym geograficznie na obrzeżach Berlina...
..."Vielleicht waren ihre barbarischen Übergriffe dann ja Folge ihrer Wut über den getöteten Kommandeur und den zunächst erfolgreichen Angriff der Wehrmacht?"...

źródło: "Die Welt" - "Massaker in Treuenbrietzen – das Tabu ist gebrochen" von Michael Mielke


sobota, 9 sierpnia 2014

...nie tyle o braterstwie, co o partnerstwie politycznym...

...którego znakomitym przykładem jest wzorowa wręcz współpraca podczas II Wojny Światowej amerykańskiego  prezydenta F.D. Roosevelta z niewątpliwym tyranem i modelowym dyktatorem wszech czasów, Iosifem Wissarionowiczem Dżugaszwili powszechnie znanym pod pseudonimem " Józefa Stalina"...

© by T.L.
...współpracy nie inaczej, jak w podziale świata na strefy wpływów bezpośrednich i pośrednich owocujących między innymi obecnością garnizonów rosyjskich w Polsce (...) nie wspominając o japońskich Kurylach...

...i amerykańskich na terytorium Włoch i ówczesnych Niemiec Zachodnich...

...i nie zmieniają tu niczego w istocie późniejsze wydarzenia - fakt pozostaje faktem:

Swojski, brytyjski pragmatyzm z XIX-wiecznym rodowodem przekształcony w doktrynie politycznej Stanów Zjednoczonych Ameryki w karykaturalny intelektualnie instrumentalizm przesadzający współcześnie o losach setek tysięcy, jeśli nie milionów nieprzerwanym pasmem tragedii narodowych od Afganistanu począwszy, poprzez Irak, Libię, Syrię po Ukrainę...

...powinien budzić grozę choćby z tej przyczyny, że okazuje się tylko morderczy...

...w żadnym razie skuteczny (patrz wyżej Afganistan, Irak, Libia, Syria i dziś Ukraina...)...

...co wydaje się być wystarczającym powodem do poszukiwań nadziei w samym piekle choćby, jeśli okazało się, że nie ma jej w niebie...

...nie inaczej, mimo że w mało chwalebnej dla niejednego barowej logice prowincjonalnego poety przecież tylko...

:-(

wtorek, 13 maja 2014

…co ich obchodzi jakaś tam Historia, oni teraz elita są i sami piszą sobie swoją…

...przywołałem cytatem z archiwum poetów barowych tekst datowany na sierpień 2009 roku w kontekście aktualnych doniesień medialnych znad dorzecza Wisły, Odry i Bugu sobie a Muzom w wirtualnym monologu bez zbytniej ochoty tym razem do linkowania źródła dzisiejszej inspiracji...

"…headlines różne, choć w istocie tożsame:..

…a to zdusić w zarodku Steinbach, a to Rosja się wybiela, no i temat śląski między innymi…


…mały, malutki, przez nikogo nie chciany, nie kochany błazen Europy miesza w szambie jaźni narodowej śniąc paranoiczny sen o mocarstwowości, znaczeniu i powadze dyktując przy tym sąsiadom kolejne rozdziały historii Europy wschodniej według Kiepskich…

…nie mieszkałem nigdy na Śląsku i rzadko tam bywałem ale urodziłem się na Kaszubach i przeżyłem szmat życia w tej czarownej krainie…

- może dlatego właśnie został mi oszczędzony permanentny stan zidiocenia jakiego bym się nabawił mieszkając na ten przykład w Wawie zaludnionej po ’45 przez protoplastów prawdziwych Polaków –

…dlatego z czystym sumieniem mogę zaświadczyć przed Bogiem i Historią, że zbrodni szykan na tych wspaniałych ludziach dokonał Polak mały we własnej osobie, żaden tam Ruski (czytaj Stalin), czy choćby rodzimy komuch i z tego co wiem podobnie było na Śląsku*, a i nie tylko tam, bo i na Mazurach, całym Pomorzu, Opolszczyźnie, Wielkopolsce…

…wszędzie motłoch, który został wypłukany falą zmian systemowych z dworskich czworaków, przedmieść powiatowych miasteczek, burdeli i knajp garnizonowych zza Buga rzucał się do gardła tej smętnej resztce ludzi godnych którzy przeżyli koszmar wojny czując się zagrożony ich przyzwoitością obywatelską, ciągłością tradycji, w końcu językiem który – odnoszę wrażenie, że wypada to napisać – nigdy formalnie nie został zakazany przez ruskich pachołków o czym zaświadcza ten co sam nie będąc rodowitym Kaszubem śpiewał kaszubskie piosenki na akademiach w państwowej, podstawowej szkole w latach smuty narodowej (tu w okolicach 1957 roku) – dodam dla zaspokojenia próżności własnej, że nie w chórze, a solo (!):…

"Juch Marëszka, pójdz do tònca
niechże spiéwom nie mdze kónca
Szoc Maruszka trãpnij nóżką,
bądzże dlô mnie dobrą wróżką…
…i teraz śliczności...
Z tobą Marichna chcôłbëm prôcowac,
Z tobą Matichno, chcã sã redowac,
Z tobą prôcowac, z tobą redowac,
Z tobą całi swiat chcã przewãdrowac…"

…Pan (nauczyciel) nazywał się Korda, chyba Stanisław, człowiek wielkiego Ducha i Serca rzępoląc niemiłosiernie na skrzypkach nauczył mnie miłości do Małej Ojczyzny która nie zważając na moje pochodzenie przygarnęła bękarta do piersi szepcąc czule do ucha:

- Tu jest twój dom, twoja Rodnô Zemia. – za co i Jemu i Jej będę wdzięczny do końca życia.

…a czego nauczyła mnie Polska ( odrodzona Pospolita)**?…

…dzięki Bogu niczego poza uczuciem wstydu, zażenowania i rozgoryczenia nie mam żadnych, innych skojarzeń z nią związanych na niwie społecznej, ekonomicznej czy też politycznej…

przepijemy naszej babci
domek cały
domek mały…

…choć dziś należało by nucić:…

„przepiliśmy” naszej babci
domek cały…
…ot i tyle…

……

* piszę o czasach po przejęciu Śląska przez Polaków. Czas obecności na tej ziemi frontowych armii rosyjskich to zupełnie inna historia…

…właśnie, ta historia, niby drobiazg, ale redakcyjny Pampers z poczytnej gazetki z aspiracjami mija się z prawdą:..

…Świnoujście, a i Szczecin też, nie przypadło Polsce za sprawą jakichś tam mocarstw, była to osobista decyzja towarzysza Stalina, ale co ja się czepiam, przecież to jakiś Zadworny w końcu pisał, do tego, jak by nie było, to Ziemie Odzyskane brzmią lepiej, niż darowane, i to przez kogo, przez Wissarionowicza…

…Zadworny, Gągała, Woźniczka, Klich, Ziobro, Gugała, Kurtyka, Farfał, Fotyga, Fedak, Grad, Graś…

…co ich obchodzi jakaś tam Historia, oni teraz elita są i sami piszą sobie swoją…"

**...w doprecyzowaniu po latach intencji przekazu tytułu oryginału...

źródło: "Wordpress" - available only to members

...który powinien brzmieć "...czego nauczyła mnie współczesna Polska, odrodzona Pospolita..."

:-(

piątek, 21 marca 2014

By spróbować w miarę sensownie zrozumieć cokolwiek...

...w całym tym zgiełku wokół Ukrainy i Krymu, wypadało by uwzględnić nie tylko w opiniach i analizach politologicznych pomijany (zasadnie...) milczeniem w euroatlantyckiej przestrzeni pewien istotny element...

...którym jest nieustające dążenie do panowania nad światem Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej napotykające co i rusz na przeszkodę sprzecznych interesów pomiędzy nimi, a...

...Europą (...)...

...i to nie tą, kończąca się na Uralu...

...a tą, której granice wytyczała dolina rzeki Łaby na mapie Europy z lat 1945 - 1989 w obrazie bliskim amerykańskiemu ideałowi (...)...

źródło własne T.L.

...ustanowionej nie przez kogo innego przecież, jak tylko Franklina Delano Roosevelta i ojczulka Iosifa Wissarionowicza Dżugaszwili medialnie bardziej znanego jako "Stalin"...

...a jakże odmiennego od istniejącego współcześnie...

źródło: "Google Images" w zamalowaniu terytorium Rosji przez T.L.

...wykreowanego w żadnym razie nie przez tych, odnotowywanych na kartach historii dużymi literami...

...a przez Ducha państwowości rosyjskiej zawróconego z drogi w zaświaty przez spadkobierców idei Iwana Groźnego, Piotra Wielkiego i Katarzyny II też zasłużenie Wielką zwanej...

...bowiem tak, jak w Jałcie za hekatombę złożoną z krwi rosyjskiej na ołtarzu II Wojny Światowej Stalin kupił w logice ówczesnych interesów geostrategicznych ZSRR przestrzeń...

...tak w 1998 roku za jej zwrot Rosja kupiła...

...czas (...) w godnym odnotowania majstersztyku politycznym...

...którego owoce (...) zbiera wcześniej, niż można było w przeszłości sądzić odliczając nie do końca poprawnie od zejścia ze sceny pierwszego prezydenta odrodzonej Rosji, pana Borysa Jelcyna...

...piszę sobie a Muzom w ten pierwszy wieczór astronomicznej wiosny roku 2014 zapewne tym razem w przekonaniu niejednego czytelnika o niestosownej przez wzgląd na temat ilości niedopowiedzeń wykropkowanych w nawiasach...

...za co przepraszam bez szukania usprawiedliwienia w stwierdzeniu, że taka to już moja "uroda", tym bardziej, że piszę przecież w monologu...

...i w obywatelskim wolontariacie tylko...

...a do tego w nieprzemijającej aktualności przekonania, że to nie ja powinienem pisać, "od zawsze" bowiem wolę czytać...

czwartek, 20 marca 2014

...w wirtualnym monologu sobie a Muzom...

"Pomoc Ukrainie jest inwestycją w nasze bezpieczeństwo" - powiedział w orędziu premier Donald Tusk..."


źródło: "Dziennik pl"

...co czytając pomyślałem sobie zawstydzająco niestosownie pomny treści nie dalej, jak tylko poprzedniego wpisu...

źródło: "Blogger T.L."

...jak mogła by wyglądać dziś na mapach Zjednoczonej Europy i świata Pospolita...

improwizacja T.L. na źródle z "Google Images"

...gdyby nie inwestycja w nasze bezpieczeństwo Iosifa Wissarionowicza Dżugaszwili, który po '45 wysiedlił za Odrę z terenów na mapie zaznaczonych na czerwono ~10 milionów Niemców (zamieszkujących tam według spisu z 1939 roku)...

źródło: "Google Images"

...odnotowuję w wirtualnym monologu sobie a Muzom klasycznie fenomenologiczną konstatacją...