Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Franklin Delano Roosevelt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Franklin Delano Roosevelt. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 kwietnia 2021

I cóż w tym takiego nagannego ?...

…"... Tomasz Wróblewski w tekście "Czego nam nie mówią o Nowym Ładzie" przypomina gospodarcze konsekwencje sztandarowego programu prezydenta Franklina D. Roosvelta...”...

...dopowiadając na koniec swojej nie będącej dla niego /F.D.R./ w żadnym razie “laurką” analizie...


…"... Jak nie wiadomo, o co chodzi, chodzi o władzę...”...

...i zaraz dalej...

...”... Wielkie programy, cały ten New Deal, mają na dobrą sprawę dwa zadania – poróżnić pracodawców z pracownikami, zastąpić prawa rynku rządowymi instytucjami i uzależnić szerokie grupy społeczne od dobrej woli rządzących...”...

- I cóż w tym takiego nagannego ? - zapytam w żadnym razie nie eksperta i prezesa “Warsaw Enterprise Institute” w jednej osobie...

...postrzegającego świat, politykę i...

...gospodarkę przez przysłowiową “dziurkę od klucza”...

...a niemo siebie...

...jeśli na koniec ocenianych przez pana Wróblewskiego nagannie – by nie napisać “potępianych”...

...praktyk...

...pan Franklin D. Roosvelt pozostawił po sobie...

...w spadku...

...Amerykanom globalne mocarstwo które...

…"przeżyło” już bez niego...

...godne odnotowania...

...plus minus licząc 45 lat...

- Że wzorował się w postrzeganiu ówczesnych problemów Stanów Zjednoczonych na Mussolinim i Hitlerze ?...

…"... System w dużej mierze powielał model socjalistycznej gospodarki narodowej. Choć nikt nie odwoływał się tu do doświadczeń Hitlera i Mussoliniego, podobieństwa były uderzające...” - j.n.

...widział więcej i patrzył dalej...

...nie analizował a myślał...

...syntetycznie[1]…

...no i miał rzadki u polityków boski dar...

...odwagi...

...bezwzględnej realizacji raz zdefiniowanej racji stanu - było dla niego oczywiste na długo przed 1937 rokiem /rok wypowiedzenia przez Japonię wojny Chinom/ że w ślad za nią...

...by spróbować przetrwać musi i pójść III Rzesza Hitlera - ”maszyneria” narodowo socjalistycznej gospodarki przez niego uruchomiona potrzebowała “paliwa” - surowców...

...do których zasobów - jak i Japonia...

...w istotnej potrzebami skali bezpośredniego dostępu nie miał i...

...których światowych rynków nie kontrolował ale...

...dajmy spokój historii której znawcą pan Tomasz Wróblewski mieni się publicznie i przejdźmy do współczesności...

- Co widzimy ? - ano w pierwszym rzędzie jaskrawo oczywiste skutki kompletnego braku nadzoru administracji washingtońskiej nad amerykańską gospodarką...

...mocarstwowe Chiny...

...o marginaliach nie wspominając - “Korea Północna o relacjach z USA. "Nie ma mowy o żadnym dialogu"[2]…

- Riposta Mrs Biden? - proszę bardzo...

...”Prezydent Biden: Putin jest zabójcą. Nie sądzę, by miał duszę”[3] i zaraz obok...

…"... Biden przyznał jednak, że istnieją obszary, w których współpraca z Rosją "leży w naszym wspólnym interesie" jak w przypadku układu rozbrojeniowego START...”[3]…

…"ręce opadają” by nie napisać inaczej w odpowiedzi na pytanie...

-Co ja na to ?…

- Jak to co ? - niezmiennie to samo[4]...

...niezobowiązującym odnotowaniem przy porannym kubku kawy...

…"... Niemniej jednak Rooseveltowski Nowy Ład na zawsze pozostanie doskonałym przyczynkiem do każdej dyskusji o wielkim państwie pełnym dobrych intencji. O Nowym Ładzie Kaczyńskiego, ale też nowych ładach Bidena czy nawet europejskiej Next Generetion...”? - litości panie Wróblewski...

...litości...

...ja mogę pisać...

...bzdury - przywilej prowincjonalnego poety...

...barowego...

...panu pod szyldem “Warsaw Enterprise Institute” nie przystoi – cokolwiek jeszcze to dzisiaj...

...znaczy...

[1] – proces odwrotny do analizy polegający na umiejętności łączenia w jedną całość niespójnych pozornie dla myślenia analitycznego elementów - zdolność wiązania ze sobą odległych zjawisk, zdarzeń, sytuacji i nieuniknionych ich sumą konsekwencji...

[2] https://wiadomosci.onet.pl/swiat/korea-polnocna-wyklucza-mozliwosc-dialogu-z-usa/xyg7mep

[3] https://wiadomosci.onet.pl/swiat/prezydent-biden-putin-jest-zabojca-nie-sadze-by-mial-dusze/qcdqc5c

[4] https://www.facebook.com/tadeusz.ludwiszewski.7/posts/3880790335374340


sobota, 9 sierpnia 2014

...nie tyle o braterstwie, co o partnerstwie politycznym...

...którego znakomitym przykładem jest wzorowa wręcz współpraca podczas II Wojny Światowej amerykańskiego  prezydenta F.D. Roosevelta z niewątpliwym tyranem i modelowym dyktatorem wszech czasów, Iosifem Wissarionowiczem Dżugaszwili powszechnie znanym pod pseudonimem " Józefa Stalina"...

© by T.L.
...współpracy nie inaczej, jak w podziale świata na strefy wpływów bezpośrednich i pośrednich owocujących między innymi obecnością garnizonów rosyjskich w Polsce (...) nie wspominając o japońskich Kurylach...

...i amerykańskich na terytorium Włoch i ówczesnych Niemiec Zachodnich...

...i nie zmieniają tu niczego w istocie późniejsze wydarzenia - fakt pozostaje faktem:

Swojski, brytyjski pragmatyzm z XIX-wiecznym rodowodem przekształcony w doktrynie politycznej Stanów Zjednoczonych Ameryki w karykaturalny intelektualnie instrumentalizm przesadzający współcześnie o losach setek tysięcy, jeśli nie milionów nieprzerwanym pasmem tragedii narodowych od Afganistanu począwszy, poprzez Irak, Libię, Syrię po Ukrainę...

...powinien budzić grozę choćby z tej przyczyny, że okazuje się tylko morderczy...

...w żadnym razie skuteczny (patrz wyżej Afganistan, Irak, Libia, Syria i dziś Ukraina...)...

...co wydaje się być wystarczającym powodem do poszukiwań nadziei w samym piekle choćby, jeśli okazało się, że nie ma jej w niebie...

...nie inaczej, mimo że w mało chwalebnej dla niejednego barowej logice prowincjonalnego poety przecież tylko...

:-(

piątek, 21 marca 2014

By spróbować w miarę sensownie zrozumieć cokolwiek...

...w całym tym zgiełku wokół Ukrainy i Krymu, wypadało by uwzględnić nie tylko w opiniach i analizach politologicznych pomijany (zasadnie...) milczeniem w euroatlantyckiej przestrzeni pewien istotny element...

...którym jest nieustające dążenie do panowania nad światem Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej napotykające co i rusz na przeszkodę sprzecznych interesów pomiędzy nimi, a...

...Europą (...)...

...i to nie tą, kończąca się na Uralu...

...a tą, której granice wytyczała dolina rzeki Łaby na mapie Europy z lat 1945 - 1989 w obrazie bliskim amerykańskiemu ideałowi (...)...

źródło własne T.L.

...ustanowionej nie przez kogo innego przecież, jak tylko Franklina Delano Roosevelta i ojczulka Iosifa Wissarionowicza Dżugaszwili medialnie bardziej znanego jako "Stalin"...

...a jakże odmiennego od istniejącego współcześnie...

źródło: "Google Images" w zamalowaniu terytorium Rosji przez T.L.

...wykreowanego w żadnym razie nie przez tych, odnotowywanych na kartach historii dużymi literami...

...a przez Ducha państwowości rosyjskiej zawróconego z drogi w zaświaty przez spadkobierców idei Iwana Groźnego, Piotra Wielkiego i Katarzyny II też zasłużenie Wielką zwanej...

...bowiem tak, jak w Jałcie za hekatombę złożoną z krwi rosyjskiej na ołtarzu II Wojny Światowej Stalin kupił w logice ówczesnych interesów geostrategicznych ZSRR przestrzeń...

...tak w 1998 roku za jej zwrot Rosja kupiła...

...czas (...) w godnym odnotowania majstersztyku politycznym...

...którego owoce (...) zbiera wcześniej, niż można było w przeszłości sądzić odliczając nie do końca poprawnie od zejścia ze sceny pierwszego prezydenta odrodzonej Rosji, pana Borysa Jelcyna...

...piszę sobie a Muzom w ten pierwszy wieczór astronomicznej wiosny roku 2014 zapewne tym razem w przekonaniu niejednego czytelnika o niestosownej przez wzgląd na temat ilości niedopowiedzeń wykropkowanych w nawiasach...

...za co przepraszam bez szukania usprawiedliwienia w stwierdzeniu, że taka to już moja "uroda", tym bardziej, że piszę przecież w monologu...

...i w obywatelskim wolontariacie tylko...

...a do tego w nieprzemijającej aktualności przekonania, że to nie ja powinienem pisać, "od zawsze" bowiem wolę czytać...