Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dialog obywatelski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dialog obywatelski. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 grudnia 2015

...z profilu Google+ wzięte: …prezes Kaczyński odpowiada…

pytany przez dziennikarza…

„…Czy według pana współpracownicy Gestapo i AK-owcy to ten sam sort ludzi?”

…prezes Kaczyński odpowiada…

„Według mnie nie…

…Na te słowa zareagował Andrzej Halicki, który nazwał słowa Kaczyńskiego "podłymi". - To porównanie części naszego społeczeństwa do Gestapo – podkreślił…” – źródło j.n.

…co mnie z kolei skłoniło w pierwszym i niekontrolowanym do końca emocjonalnie odruchu do refleksji, czy aby to porównanie prezesa nie jest mimowolnym i niezamierzonym komplementowaniem (...)* tej akurat "części naszego społeczeństwa"

„Hitlerowski aparat opresji w okupowanej Polsce nie mógłby działać sprawnie, gdyby nie donosiciele. Myślicie, że była ich zaledwie garstka? Bynajmniej. Tylko w samej „stolicy” Generalnego Gubernatorstwa Niemcy mieli na swoich usługach setki konfidentów!..- źródło: „Ciekawostki historyczne” 

...i dalej…

„…Jak pisze w książce „Okupacyjny Kraków w latach 1939-1945” profesor Andrzej Chwalba:

Na liście zestawionej przez krakowski kontrwywiad [Armii Krajowej – przypis autora art.] z września 1944 r. znalazło się 686 agentów. Później rozszyfrowano jeszcze kolejnych – łącznie 803. Listę rozpoczynała bufetowa z Dworca Głównego. Czyli na 300 mieszkańców – 1 konfident…” – źródło j.w.

…cytuję pomijając powodowany franciszkańską miłością do naszych braci mniejszych projekcję odniesień historycznych na wirtualnym ekranie nadwiślańskiej współczesności (…)…

* …jak każdy neoliberał wie, a jeśli nie, to powinien wiedzieć – nawet ten, nadwiślański – w myśl doktryny niczym nieograniczonych, obywatelskich swobód demokratycznych żadna praca nie hańbi…

…z tym, że donosicielstwo, to w żadnym razie nie praca na etacie czy to w Gestapo, SB, czy gdziekolwiek indziej…

…mimo zwyczajowego wynagradzania tak, czy siak tej swoistej usługi świadczonej nie z nadzwyczajnych okoliczności lub wymuszenia będących inną kategorią moralną zjawiska, a zakodowanej genetycznie potrzeby „serca i umysłu”…

niedziela, 17 maja 2015

...wszystko można, lecz z ostrożna...

...nie bez racji powiadają...

„Wiecznie śpiewasz to samo! hymn starości piejesz...”, pisał Juliusz Słowacki w „Kordianie” - cytuje pan Sebastian Kaleta...

źródło: "wprost" - "Kaleta dla "Wprost": Panie Michnik, nie pouczaj młodych"

...co samo w sobie bez wątpienia ujmy nikomu nie przynosi - przeciwnie - odwołania do klasyki literatury polskiej w publicystycznym dialogu obywatelskim praktykowane przez reprezentanta młodego pokolenia nadwiślanskich elit ("...Prawnik w jednej z najbardziej renomowanych polskich kancelarii...") zasługuje na odnotowanie (...)...

...z tym, że niekoniecznie akurat tutaj trafnie (...), bowiem dalej w oryginale sceny czwartej aktu trzeciego czytamy...

"...Nie będę mógł zapomnieć, że starym nie będę.
Jeśli cię kiedy z kołem mych dzieci obsiędę,
Pluń mi na siwe włosy..."

...w konfrontacji romantycznych uniesień narodowego wieszcza z prozą życia...

:-(

niedziela, 12 stycznia 2014

W zgodzie z twierdzeniem pana H.L. Menckena...

...czytając przy porannym kubku kawy...

"...This in turn means that groups — under the right conditions — are likely to be able to reach better judgments than any individual within the group..."

źródło: "The Mokey Cage" - blog sygnowany przez "The Washington Post"

...ano właśnie; "...under the right conditions...", które w praktyce społeczności demokratycznej nie są w zasadzie nigdy dostatecznie i ostatecznie spełnione, może tylko poza szczególnymi okolicznościami sytuacji nadzwyczajnych...

...takich, jak wojna (ta "zimna" II połowy XX wieku też) i klęski żywiołowe, bo już nie kryzysy ekonomiczne, o czym zaświadcza przebieg tego ostatniego...

(...)

...zatem w konkluzji nie pozostaje nic innego, jak tylko napisać, że wielki eksperyment socjologiczny, jakim jest historia i dzień dzisiejszy Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej ze smutkiem należy uznać za zakończony totalną klęską...

...tam bowiem, gdzie (między innymi) drogowskazem staje się przekonanie o własnej niezwyczajności (indywidualnej, grupowej, narodowej w końcu) kończy się etos demokracji...

"...Some may disagree. But I believe America is exceptional..."

źródło: "Blogger T.L."

...nie tyle w wirtualno monologicznej konstatacji prowincjonalnego poety barowego, ale w rzeczywistym doświadczeniu osobistym pana Baracka Husseina Obamy II przede wszystkim...

...będącym praktycznym dopełnieniem twierdzenia pana  H.L. Menckena...

"Democracy is the art of running the circus from the monkey cage."

źródło: motto "The Monkey Cage"

:-(

poniedziałek, 25 marca 2013

W obywatelskiej powinności…

…wykazania niestosowności zachowań pospolitych neo elit uformowanych z odpadów po bywszym PRLu odnotowuję zdarzenie mające miejsce wczoraj w Paryżu poprzestając tylko na przywołaniu wiadomości agencyjnej PAP w tej kwestii…

źródło: "PAP via WP PL"

...w przekazie informującym o oczywistym w tej sytuacji żądaniu obywateli Republiki konieczności przeprowadzenia referendum przesadzającym na tym etapie "o wszystkim"...

"...Uczestnicy protestu chcą przeprowadzenia referendum..."

...z pominięciem pewnie i wartych odnotowania w dialogu towarzyszących manifestacji haseł...

"Francois (Hollande), nie chcemy twojego prawa"

"Nie dla gejstremizmu"


...i w końcu...

"Chcemy pracy a nie małżeństw homoseksualnych". (wszystkie cytaty źródło j.w.)

...w braku wartego zachodu partnera do jego prowadzenia, bowiem kto, jak kto, ale na pewno ani pani Agnieszka Holland, ani Monika Olejnik, ani ta ładniejsza niż mądrzejsza pani redaktor z telewizji, ani nikt inny szermujący tandetą hasła "narodowej homofobii", " pokoleniowego konserwatyzmu", "społecznego zacofania" i co tam jeszcze komu do głowy przyjdzie w neo liberalno demokratycznym oszołomieniu w swoim gejowskim ekstremizmie właśnie zmusza zainteresowanych do co najwyżej monologu przed lustrem, albo w wirtualu, monologu jednak nie tak bezsensownego, jakby się to pozornie zdawać mogło co poniektórym, choćby przez wzgląd na to, że...

... młyny historii mielą powoli, ale skutecznie, a może nawet przez to "powoli" bardziej skutecznie niżby społeczność LGBT i powodowane przez nią współcześnie problemy na to zasługiwały... 

...o czym należy wspomnieć a niechby i nawet tylko w wirtualnym monologu dla spokoju sumienia bez zbędnego przywoływania zdarzeń mających miejsce w akcie drugim tej tragifarsy, akcie odgrywanym już za Atlantykiem, a i nie tylko tam...

...A że nie pisze o tym "The Washington Post", AP i inni ?..

...będąc redaktorem jednego z nich też bym nie pisał w pewności, że przysłowiowe szydło i tak "samo wyjdzie z worka" pozwalając opiniotwórczym publicystom jeszcze raz zarobić na tym samym, o co w gruncie rzeczy głównie chodzi jak i w tym, tak i w każdym innym przypadku.