Pokazywanie postów oznaczonych etykietą US democracy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą US democracy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 kwietnia 2021

Z archiwum monologów prowincjusza publikowanych na "Facebooku" - 11 kwietnia 2018

...Syria 2018 ?..
...nie - tym razem to Libya 2011...


..."...On 17 March 2011 the UN Security Council passed Resolution 1973, with a 10–0 vote and five abstentions including Russia, China, India, Brazil and Germany. The resolution sanctioned the establishment of a no-fly zone and the use of "all means necessary" to protect civilians within Libya. On 19 March, the first act of NATO allies to secure the no-fly zone by destroying Libyan air defences began when French military jets entered Libyan airspace on a reconnaissance mission heralding attacks on enemy targets.

In the weeks that followed, American forces were in the forefront of NATO operations against Libya. More than 8,000 American personnel in warships and aircraft were deployed in the area. At least 3,000 targets were struck in 14,202 strike sorties, 716 of them in Tripoli and 492 in Brega. The American air offensive included flights of B-2 Stealth bombers, each bomber armed with sixteen 2000-pound bombs, flying out of and returning to their base in Missouri on the continental United States. The support provided by the NATO airforces contributed to the ultimate success of the revolution..." - źródło: "Wikipedia" 

środa, 3 kwietnia 2013

...ku przestrodze i rozwadze choćby tylko "nietykalnym gov pl":

"More Pakistani youth would prefer Islamic law or military rule than democracy, a survey suggests..."


źródło: "BBC News"

I nie zapytam ile to kosztowało europejskich i amerykańskich podatników, ilu żołnierzy zginęło, ilu zostało okaleczonych, ilu w końcu też przestało już wierzyć w jedynie słuszną rację euroatlantyckiego Demona kracji.

Nie zapytam nie tylko dlatego, że nie bardzo jest kogo, ale przede wszystkim dlatego, że właściwie nie ma po co, bowiem to nie niewczesne pytania stanowią o przyszłości, a chybione odpowiedzi na postawione kwestie w przeszłości.

Tak sądzę. w przekonaniu, że "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło"...

Przekonaniu dopełnionym konstatacją, że obywatelski, wolny wybór pomiędzy rządami sprawowanymi przez wojskowych, a władzą cywilną jest w oczywisty sposób nadal wyborem demokratycznym...

"...Most of those surveyed had more faith in the army than any other institution.

Approval ratings for the military were about 70% compared with just 13% for the government..."

...z czym zapewne nie zgodzi się niejeden zasiadający w parlamentarnych ławach Islamabadu, Ankary, Warszawy, a już na pewno Paryża i Londynu, ale to nie mój problem, ani problem milionów na świecie:

"...The greatest concern for most was rising prices, not terrorism: Almost 70% said they were worse off now than five years ago..."

Co piszę, mając ku temu okazję, ku przestrodze i rozwadze choćby tylko "nietykalnym.gov.pl"...

wtorek, 29 stycznia 2013

Lekcja demokracji (amerykańskiej) by so.cl...

...i przyjął bym ją z pokorą, bowiem ostatnio nie zajmuję się niczym innym, jak właśnie zgłębianiem istoty tego tworu, a już szczególnie w jego amerykańskiej odmianie, gdyby nie to, że przy tej okazji moderator społeczności "so.cl" dał popis swojej arbitralnej ignorancji oznaczając mój wpis zawierający nic ponad to, jak tylko linkowany do źródła obrazek i krótki cytat pobrany stamtąd z nawiązaniem do homoseksualnego skautingu jako prywatny, czyli publicznie niedostępny jak by kto nie wiedział o co chodzi...

źródło: "socl"

...kwestionując jego poprawność (polityczną a i korporacyjną zapewne też) w swojej stronniczej arogancji przy okazji niejako mimochodem postponując tym również 62 314 tysiące fanów "Now The End Begins", jakich ten blog ma na "Facebooku"...


źródło: "Facebook"

...i przez przypadek nobilitując mnie publicystycznie poprzez zestawienie wpisów sygnowanych moim imieniem i nazwiskiem na cenzurowanym obok publikacji na stronach "The Washington Post" prac laureatki nagrody "Pulitzera", pani Anne Applebaum...

źródło: "socl"

...co jest w dwójnasób chybione i niestosowne, bowiem ocenzurowany wpis jest (był) tylko linkowaniem treści autorstwa osób bardziej ode mnie zainteresowanych i zorientowanych, czyniąc tym wcale nie przez przypadek aktualną treść z pozornie tylko kontrowersyjnego wpisu pod tytułem "Rozbestwiony homoseksualizm vs."konserwatywny" pastor:" w brzmieniu:

"...…i wypada już tylko pozostawić czytelnikom rozstrzygnięcie kwestii dziś - okazuje się - fundamentalnej dla amerykańskiej demokracji, kto z tej pary jest jej faktycznym wrogiem:

Rozbestwiony homoseksualizm, czy "konserwatywny" pastor."

Wracając do tego nieszczęsnego serwisu sygnowanego przez Microsoft FUSE (nomen omen "Future Social Experiences", co można przetłumaczyć wariantowo jako "Przyszłość Doświadczeń Społecznych" z oczywistym w tym przypadku LOL) Labs, to wypada chyba już tylko życzyć zgromadzonej wokół niego społeczności miłych snów o ziemskim raju i oby się nigdy nie musieli przebudzić...

Rewers:


źródło: "socl label gay"

W uzupełnieniu dokumentuję, że serwis "socl" nie jest transparentny obyczajowo i kulturowo, gdyby bowiem było inaczej, to mój wpis i jego treść byłaby zdecydowanie bezzasadna.

*****

30 Jan. profil T.L. na "socl" został zamknięty w przekonaniu nabytym poprzez liczące już kilka dziesiątków lat życiowe doświadczenie mówiące między innymi o tym, że na pewno lepiej i przyjemniej czołgać się w samotności po umajonej kwieciem łące, niż w kupie nurzać się w szambie:

źródło: "socl"

sobota, 12 stycznia 2013

Rozbestwiony homoseksualizm vs. "konserwatywny" pastor:

„…Louie Giglio has dedicated years of his life to ending human trafficking, which was why he got invited in the first place. But he also believes (or at least, he has not recanted) some things that sound frankly extremely backward and awful and harmful. Why should we have to listen to a prayer from him? Are there not thousands of other people of faith who do not hold these unpleasant notions? Why should the president have to share the stage with a bigot? Why should he be given a forum to be heard, even if what he had to say was unlikely to be a rousing, vitriolic denunciation and more likely to be a brief prayer?..” 

źródło: "The Washington Post"

A choćby dlatego, że każdy prezydent, a już szczególnie prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki, z urzędu niejako jest „ojcem narodu kochającym wszystkie swoje dzieci”.

I nawet wtedy, kiedy nie wszystkie kocha tak samo, co nie jest jakimś szczególnym przypadkiem w życiu rodzin globalnej wioski, to na pewno nie manifestuje (nie powinien okazywać) tego publicznie, nie wspominając już o tym, że statystyki opisują to tak zdumiewająco ostentacyjnie kochane przez pana prezydenta Barack Husseina Obamę II „dziecko” raptem 4% amerykańskiej wspólnoty aktywnych w akcie wyborczym gayów, lesbijek i biseksualistów, czego nie zmienia w istotny sposób nawet szacunkowe 20% tej populacji seksualnie i obywatelsko sprawnych inaczej…

„…In the United States, according to exit polling on 2008 Election Day for the 2008 Presidential elections, 4% of electorates self-identified as gay, lesbian, or bisexual, the same percentage as in 2004." According to the 2000 United States Census there were about 601,209 same-sex unmarried partner households…” (źródło: "Wikipedia")

…i wypada już tylko pozostawić czytelnikom rozstrzygnięcie kwestii dziś - okazuje się - fundamentalnej dla amerykańskiej demokracji, kto z tej pary jest jej faktycznym wrogiem:

Rozbestwiony homoseksualizm, czy "konserwatywny" pastor.

(linked to)

niedziela, 19 sierpnia 2012

The Faces of American Examiners:

Sahit Muja, NY Economy and Politics Examiner :

...Assad will fall very soon!. I strongly support President Obama's decision and congratulate Saudi Arabia, Qatar,Turkey, France and UK for providing support to Free Syrian Army...”


źródło: "Examiner"
“…The war drums that beat in Iran are for the destruction of Israel. Israel can do whatever it wants to do. It does not need permission from U.S or anyone to defend itself from anyone wanting to do harm… “

źródło: "Examiner"
“…Erm, I'd suggest removing that personal attack before you get banned completely. The new "references" fall into three categories: (1) Google and Yahoo searches (not a reference), (2) Articles which do not mention the subject of the entry, and (3) Hilarious user-generated content masquerading as news (From "India News": "Mr Sahit Muja is a very wealthy and powerful Albanian nationalist in the USA.", "Mr Sahit Muja is very well educated and extremely smart.", "Mr Muja is self made millionaire." (uh, didn't you say "billionaire" the first time?)... etc. The last sentence of the article is "In 1992 Mr".... that's it, that how it ends). In short, an incredibly lazy and cynical attempt at self promotion for a non-notable subject, Hairhorn (talk) 16:09, 1 August 2009 (UTC)…”

źródło: "Wikipedia"

I to by było na tyle w kwesti współczesnych, amerykańskich autorytetów, autorytetów mocarstwa próbującego usilnie ukształtować oblicze Świata na swoje podobieństwo.

******

źródło: "Wikipedia"

czwartek, 2 sierpnia 2012

Hosanna&alejhem weał bnejhem:

Książę Bandar bin Sultan będzie ojcem (a może nawet matką ?) syryjskiej demokracji.
źródło: "Salem News"

Co znaczy, że jak zawsze, tak i tym razem chłoptasie z Yale nie zawiedli.

Choć wypada przy tej okazji przyznać: akurat ja nie przepadam za tym rodzajem dowcipu środowiskowego, co o tyle godne jest odnotowania, że nie jestem w tym osamotniony.

Jakie to ma znaczenie ?

Pozornie nie ma żadnego, ale należy w tych okolicznościach odnotować starą prawdę:

Pozory mylą:
źródło: "Yahoo! News"

"It's a shame that the gay community that asks for tolerance is so intolerant of other opinions," Josh Walker said as he ate lunch. "It's nice to have a company that stands by its morals." (and more)

źródło: "RedBubble"

Co czyni zasadnym raczej nie marginalne w tych okolicznościach stwierdzenie:

Polityka przypomina do złudzenia ogrodnictwo:

Jeśli już przesadzać, to należy wiedzieć co i kiedy nie zapominając przy tym jak.