Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Europejski Fundusz Odbudowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Europejski Fundusz Odbudowy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 lipca 2021

...co by nam tylko na dobre wyszło...

 pomyślałem czytając...

"... Polska może stracić wszystkie środki z UE, nie tylko te pochodzące z Funduszu Odbudowy. To łącznie 770 mld zł, którymi chwalił się rząd po zakończeniu negocjacji..." - j.n.


...a już bez wątpienia w części przypadającej na bezpośrednie zadłużenie w bankach na zasadach komercyjnych w wysokości 34 miliardów Euro - na tyle...

jak widać

z "łaski pańskiej" - by nie napisać "przymusem politycznym" - Parlamentu Zjednoczeniowego i jego Komisarzy Pospolita ma się zadłużyć

co do części przypadającej na tak zwany "Fundusz Odbudowy" też...

same korzyści - bez zaplecza surowcowego...

Rosji i...

"śrubek" z Chin to będzie "Fundusz...

Pogrzebowy" - każdy głupi przy zdrowych zmysłach wie że...

lepiej być niechby nawet kelnerem albo i...

"babcią klozetową" na stypie po bankrucie niż...

jego bliską rodziną...

nie wspominając o samym stypy...

głównym bohaterze - trupie...

czwartek, 6 maja 2021

...jak nie zapytam bo... jak widać nie ma kogo

 co i gdzie będziemy kupować

“... w nowych unijnych podatkach parlamentarzysta upatruje szansę na rozwój. – Jeżeli chodzi o podatek od śladu węglowego […] to jest tak naprawdę wyrównywanie szans dla firm, które mają swoje siedziby na terenie UE, również dla naszych rodzimych firm – powiedział polityk.

- On znaczyć będzie po prosto to, że jak będziemy ściągać towar spoza granic UE, gdzie się takich spraw jak walka z ociepleniem klimatu nie traktuje zbyt serio, gdzie ten ślad węglowy jest duży i się ciągnie za danym produktem, to właśnie na te pozaeuropejskie firmy będą nakładane te podatki, które będą zasilały budżet – mówił poseł PiS..." - j.n.


tak niechby tylko sobie mimo że ryzykownie przez wzgląd na porę /dobranoc i te rzeczy.../

odnotować mogę by w stosownej chwili przypomnieć komu trzeba - w pierwszym rzędzie nim coś, gdzieś kupimy

sami musimy sprzedać (...)...

I jak pytać nie muszę "quo vadis von der Leyen" (...)... 

tak

Was Kaczyński w końcu publicznie zapytam...

- Jesteście pewni że i przed Wami "Morze Czerwone ustąpi"...

i przejdziecie

a za Wami Naród do Ziemi Obiecanej "suchą nogą"...

nadwiślański "Mojżesz" z Was czy

"Olbrychski" ?...


...co ja na to ?


...proste pytanie i prosta

odpowiedz autocytatem datowanym na grudzień 2010 roku...

"Gdzie nie spojrzysz, widzisz i słyszysz tylko jedno:

Ktoś ma prawo, lub coś jest zgodne z prawem, co mnie akurat kojarzy się z jednonogim, próbującym biec bez laski z nieuniknionymi konsekwencjami takiego zamiaru…

…bowiem prawo bez obowiązku jest niczym więcej, jak tylko gadgetem z półki cywilizacyjnego marketu umilającym życie jego posiadaczowi, co przecież nie było zamiarem twórców kodeksów wszelakich i już samo – zasadne przecież – pisanie o tym, daje świadectwo niczego innego, jak oczywistej degeneracji społeczności, której to dotyczy…

…przekonanie, że prawa (…) człowieka to wartości uniwersalne, funkcjonuje dziś w przestrzeni wymiany myśli na podobieństwo pustego opakowania, co innego bowiem znaczy dla ustępującego prezydenta Brazylii, Luiza Inacio Luli da Silva, co innego dla szefa Komitetu Noblowskiego, dla komisarz Viviane Reding i Navi Pillay*, a zupełnie coś innego dla przywódców Chin…

…bowiem – w uproszczeniu – idea uniwersalizmu w jej euroatlantyckim wydaniu jest obca cywilizacji chińskiej (…) …

…czego elity Europy i Ameryki starały się w przeszłości nie zauważać, powodowane pychą i arogancją, a czego zrozumienie dziś jest conditio sine qua non przetrwania poszczególnych państw, a może i cywilizacji potocznie zwanej europejską…

……………………………………………………………………………………..

…puenta? – proszę bardzo:

Nie trzeba być koniecznie sinologiem, by wiedzieć, że w języku chińskim (potocznym czy też klasycznym) nie istnieje pojęcie używane i zrozumiałe w naszym kręgu kulturowym zawarte w zwrocie „pan (władca, przywódca…) klaun (błazen)” co powinno zainteresowanym tłumaczyć w zasadzie wszystko zważywszy, że tu, w Europie i obu Amerykach bycie klaunem (błaznem) jest ostatnio koronnym i często jedynym atutem ubiegających się o władzę i potem ją sprawujących…

……………………………………………………………………………………..

*
[...]…" 

środa, 5 maja 2021

I co ty na to Lu ? - "pyta" niemo ze zdjęcia von der Leyen

.../imaginuję sobie/

“... Za chwilę będzie tak, że Polska straci część kompetencji, których nie odzyska i stanie się tak, że Polacy wybiorą partię X, z konkretnym programem, ale przyjdzie potem urzędnik Brukselski i powie "ja zrobię inaczej"...” - j.n.


“... the European Commission issued a statement pledging lawmakers will have an important role supervising and policing future relations between Brussels and London.

Most notably, the Commission vowed it would allow "adequate involvement" of MEPs in the "important decisions" made under the agreement - 

amending it, suspending parts of it or sanctioning Britain over violations of it...” - j.n. /interlinie T.L./


- I co ty na to Lu ? - "pyta" niemo ze zdjęcia von der Leyen.

- Niezmiennie od lat w egzystencjalno fenomenologicznej poprawności monologów to samo

" po stokroć lepiej z głupim Żydem stracić niż z mądrym Polakiem cokolwiek zyskać"

wielce szanowna pani...

sobota, 1 maja 2021

...“nie da rady, oba samce”...

- Sukces, trwały wzrost w perspektywie dziesięcioleci ?

“... succeed in rebooting the bloc’s economies in a way that ensures sustained and sustainable growth in the long term...”...

“nie da rady, oba samce” - stosownie do weekendowej pory

jeszcze tymczasem tylko przy porannym kubku kawy

w egzystencjalno fenomenologicznej poprawności monologu pomyślałem

z jednej strony “America first” Joe Bidena

“... Wszystkim działaniom administracji przewodzić będzie jedna zasada - "kupuj amerykańskie" - zobowiązał się najwyższy przedstawiciel władz USA. "Dolary z amerykańskich podatków będą przeznaczane na zakupy produktów z Ameryki, wykonanych w Ameryce, z miejscami pracy w Ameryce"[1]...

z drugiej...

Rosja i Chiny objęte przez Brukselę sankcjami (...)...

a jak by jeszcze komu było tego mało to za “Politico” i panią Paolą Tammą[1]

dopowiem

“... A separate issue, so far intentionally kept low-key, will be how to repay the over €400 billion in grants and interest costs. The Commission’s readying a proposal for three new levies — an extension of the bloc’s carbon-trading scheme, a carbon border adjustment mechanism, and a tax on digital companies’ revenue — meant to raise sufficient funds to repay the debt over the next three decades...” - j.n.


i tylko dziękować Temu co nad nami - kimkolwiek On jest - że...

będzie mi oszczędzone dożyć finału tej

tragifarsy, tragedii, komedii ? - nie wiem jak to

kuriozum nazwać

- Mało chwalebna obywatelsko bezradność ? - i tak czasami bywa...

prowincjonalny poeta też...

człowiek i

środa, 14 kwietnia 2021

...monolog o braku kompetencji...

 Jak na sposób oczywisty moje kompetencje w kwestii finansów są odlegle miarą wręcz galaktyczną od kompetencji w tej kwestii Zarządów Banków, ich Rad Nadzorczych i Działów Oceny Ryzyka tak...

w przypadku Unii Europejskiej dla której niechby tylko ostatnim przykładem

"zabrakło w Ankarze krzesła"...


...śmiem wątpić czy jest ona na tyle jako kredytobiorca wiarygodna by potraktować ją zgodnie z jej oczekiwaniami...

"...W niedługim czasie musi dojść w Sejmie [R.P.] do ratyfikacji Funduszu Odbudowy oraz związanej z nim wspólnej pożyczki, za którą solidarnie odpowiedzialni będą wszyscy członkowie Unii Europejskiej, ale która przez to będzie niżej oprocentowana niż jakakolwiek inna możliwa do zaciągnięcia osobno..." - j.n.


...ale - jak napisałem - nie mnie o wiarygodności Unii Europejskiej przesądzać i...

pisać z nadwiślańska "hollywoodzkie" scenariusze...

"...Co dalej? 

Jako jedna z opcji wyłania się sejmowa „jazda na zderzenie czołowe". 

Jeśli PiS przegra ratyfikację, powstanie możliwość obalenia premiera przez konstruktywne wotum zaufania i powołanie rządu tymczasowego, który przygotuje wybory i przynajmniej przegoni z telewizji Kurskiego i jego bandę. 

Wybuchnie straszny wrzask nie tylko w Polsce, ale to szansa na skrócenie naszej męki z Prezesem i innymi miłośnikami PRL. Fundusz ratyfikujemy zaraz po wyborach. Ale wciąż brak determinacji. 

Czy to strach przed zderzeniem? A może przed gigantyczną, mozolną i brudną robotą naprawiania Polski? [...]..."

"...zderzenie czołowe..." ? - życzę powodzenia "panie Surdykowski"...

choć...

śmiem sądzić czytając co ma pan do powiedzenia że...

nie wie pan o czym pisze...

nie wie co "zderzenie czołowe" nieuniknionymi konsekwencjami dla jego uczestników znaczy.

Wracając do Banków sytuacyjnym uogólnieniem - pożyczka Unii Europejskiej to w żadnym razie nie powtórzenie...

...roku 1791[1] a jego...

finał...


[1] "Pierwszy Bank Stanów Zjednoczonych (ang. First Bank of the United States), w skład którego wchodził prezes banku, zarząd i członkowie spółki był pierwszym bankiem centralnym Stanów Zjednoczonych, powołanym 25 lutego 1791 roku przez Kongres na okres dwudziestu lat.

Jego kompetencje sięgały trzech dziedzin polityki federalnej państwa, polityki fiskalnej i polityki budżetowej razem z zarządzaniem mennicą oraz ustanawianiem podatku akcyzowego.[...]

Bank Hamiltona, którego projekt powstania po raz pierwszy został zaproponowany podczas pierwszego zgromadzenia Kongresu w 1790 roku, spotkał się z powszechnym brakiem akceptacji przeciwników zwiększonej władzy federalnej. 

Przewodniczący opozycji, Thomas Jefferson, pełniący funkcję sekretarza stanu oraz James Madison, członek Izby Reprezentantów, twierdzili, że bank jest niezgodny z konstytucją oraz jego utworzenie będzie wpływać na korzyść handlowców oraz inwestorów kosztem całego społeczeństwa..." - za "Wikipedią"