Pokazywanie postów oznaczonych etykietą homoseksualizm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą homoseksualizm. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 września 2013

Apology from Guido Barilla:

"Il mea culpa del patron della Barilla pubblicato anche in inglese su Facebook e sul sito della multinazionale..."

źródło: "Il Messaggero it"

źródło: "Facebook - Barilla US"

Na co ja, szanowny panie Guidò Barilla "wychodzę z szafy(I coming out):

CC by T.L.

:-(

sobota, 30 marca 2013

„Pedalskie gadanie”, czyli „łże jak ciota”…

…mawiało się za moich, młodych lat o takich, jak ten jakiś Robert Biedroń, homoseksualny poseł zasiadający w ławach Sejmu Pospolitej z listy prywatnej partii „Ruchu Palikota”, bowiem twierdzenie, że...

"...Właśnie wróciłem z Nowego Jorku i wiem, że w Stanach Zjednoczonych wszyscy o tym mówią..."

...dopełnione słowami...

"...Jego homofobia jest ohydna i budzi zainteresowanie na całym świecie..."

źródło: "Europejczycy Net"

...jest niczym innym, jak oczywistą łżyną, do wykazania czego wystarczy dzisiaj tylko kilka kliknięć myszką w internetowej przeglądarce po ścieżce – w tym przypadku – Google News/USA/Lech Walensa/serach news...

źródło: "Google News USA search Lech Walensa - 30 March 2013 ~09:00 CET"

...co odnotowuję tylko w naturalnym odruchu kontynuacji nie domkniętego jeszcze wątku w tym temacie zawartym w kolejnych postach oznaczonych etykietą "Polish gays".

wtorek, 26 lutego 2013

Krótki wykład o społeczeństwie…

…napisany potoczną polszczyzną bez aspiracji do wypełnienia treścią normy akademickiej debaty:

źródło: "PAP via WP pl"

Społeczność to konglomerat: obok „kurwy i złodzieja” funkcjonuje w niej „święty Franciszek” , w tłumie nierozpoznawalny, „skończony idiota” siedzi na ławce w publicznym parku obok „geniusza”, który za ileś tam lat zostanie może nawet wyróżniony nagrodą Nobla…

…i przez to wszyscy oni w nieskodyfikowanej normie anonimowości społecznej rezygnują dobrowolnie i z części swojego „ kurewstwa”, a i „świętości” też, co jest niczym innym właśnie, jak fundamentalnym warunkiem determinującym znośne dla ogółu warunki społecznego przetrwania.

Oczywistym przez to się staje, że jakiekolwiek od tego odstępstwo jest praktycznie egzystencjalnie nie do przyjęcia i to nie dlatego, że jest to technicznie niemożliwe, a dlatego, że po prostu jakakolwiek ingerencja w ten twór skopiowany dosłownie z nieba przez naszych protoplastów z chwilą ich zejścia z drzewa na wzór i podobieństwo ładu kosmicznego czyni go bezużytecznym, przez co ani „kurwa, ani „święty” i „geniusz” pospołu z "idiotą" też nie jest w stanie przetrwać do „kolejnego wschodu słońca”.

W tej chwili pewnie niejeden homoseksualny racjonalizator powie:

- Sprawdzam ! – na co ja:

- Proszę bardzo, ale po męsku, na własne ryzyko i odpowiedzialność bez strojenia się przy tym w cudze "piórka" autorytetu i chodzącej z nim w parze racji - w tym przypadku szacownego Uniwersytetu Gdańskiego…

czwartek, 21 lutego 2013

Od powagi do śmieszności tylko krok:

No to niech wylecą, co im tylko na dobre wyjdzie:

źródło: "Gazeta Prawna"

I nie napiszę, że tak sądzę - jestem tego pewien, co można, a i pewnie należy uzupełnić napisanym niech by nawet ad hoc komentarzem:

Wolny wybór panie premierze, jeśli bliższa panu skazana na nieuchronną klęskę homoseksualna współczesność politycznej poprawności od narodowej tradycji i obyczaju, to wolna droga, ustanawiaj pan prawo jakie tylko chcesz, prawo, które bez obecności w sercach i umysłach obywateli jest tyle warte, co nic, o czym przyjdzie się panu przekonać jak nie zaraz „jutro”, to w swoim czasie na pewno, wbrew bowiem potocznej opinii medialnych oszołomów wszelkiej maści nie jest pan żadną polityczne znaczącą personą, jak to się i panu zapewne wydaje, a poprawnie skatalogowanym i opisanym przedmiotem politycznej rzeczywistości (protokolarna kurtuazja to w żadnym razie jeszcze lub już nie polityczna podmiotowość) funkcjonującym gdzieś na krańcach Europy za sprawą nie tyle świadomego, obywatelskiego wyboru, a tylko przypadkowych okoliczności, czego w żadnym razie nie zmieni "całowanie" urojonych, nic nie znaczących "autorytetów" (...), ani cała reszta pana poczynań, Demonem kracji jest dziś bowiem  na pewno pan Hollande i jeszcze paru znad Tamizy i Potomac River, ale pan nim w żadnym razie nie jest, choć tak bardzo chciałby pan nim być - jak widać...

I dalej:
źródło T.L.

Co z mocy prawa zobowiązuje wszystkich w Pospolitej do zwracania się do pana per "panie premierze", ale w żadnym razie nie uposaża pana w moralny mandat upoważniający do (nawet tylko ustawowego) ustanawiania fundamentalnych zmian cywilizacyjnych z oczywistego powodu nieprzewidywalności ich konsekwencji możliwych do zdefiniowania nie wcześniej, jak w drugim, trzecim pokoleniu optymistycznie szacując, czyli perspektywie co najmniej kilkudziesięciu lat...

...i tak dalej, i tym podobne w żadnym razie nie homofobicznie, a tylko praktycznie:

"...O ile przyjmowanie od liderów cywilizacji nowych technologii i innych zdobyczy techniki może i powinno odbywać się jak najprędzej i w jak najszerszym zakresie, o tyle przy przejmowaniu wzorców i norm kulturowych i obyczajowych trzeba zachować umiar, namysł. Trzeba w każdym przypadku zastanowić się, czy to co „importujemy”, nie jest gorsze od tego, co od dawna posiadamy, co jest rodzime..." - mówi w wywiadzie z panem Romualdem Karysiem pan prof. dr. hab. Stanisław Mika, psycholog społeczny z Uniwersytetu Warszawskiego próbując odpowiedzieć na pytanie "Czy jesteśmy papugą narodów" (2003 rok)...

(linked to w kontynuacji)

sobota, 9 lutego 2013

w kompletnym zidioceniu...

Wojny i homoseksualizm towarzyszą rodzajowi ludzkiemu od zarania jego dziejów, przez co można i należy zaliczyć je do grupy zjawisk fundamentalnych, cywilizacyjnie jednoznacznie zdefiniowanych - wydawało by się raz na zawsze i ostatecznie.

I tak, jak nigdy w przeszłości nawet władcy absolutni uprawiający albo z naturalnych skłonności albo dla urozmaicenia monotonii sprawowania niczym nie ograniczonych rządów jednopłciowe kareski nie próbowali ustanowić ich za ogólnie obowiązującą normę, tak też nikt nigdy przez tysiąclecia nie pomyślał nawet o tym, że wojna może być humanitarna przebąkując tylko czasami nieśmiało gdzieś po kątach w chwilach szczególnego, patriotycznego uniesienia o tym , że ta czy tamta jest wojną sprawiedliwą, co jednak zawsze budziło wątpliwości nie tylko wśród ofiar ale i ich oprawców również. Dlatego bez możliwości popełnienia błędu można dziś twierdzić, że jakiekolwiek próby zmiany tego stanu rzeczy skazane są na niepowodzenie dopełnione wprost klęską tych co sądzą, że jest inaczej…

źródło: "abc News"

…sądzą, a może tylko tak im się wydaje bowiem jak długo żyję i przy każdej nadarzającej się okazji pytam mniej lub bardziej kompetentnych gdzie kończy się fizjologia a zaczyna intelekt, tak do dziś nie usłyszałem jeszcze jednoznacznej odpowiedzi...

źródło: tekst w sieci z listopada 2007 roku (available only to members)

...co i tak jest faktycznie bez znaczenia bowiem cywilizacja euroatlantycka już zawisła na sznurze który sama sobie uplotła i założyła na szyję dyndając na nim rozśmieszająco nieporadnie w kompletnym zidioceniu choć chciało by się żeby było inaczej...

:-(

czwartek, 31 stycznia 2013

O społecznej użyteczności homoseksualnego wyjścia z szafy:

"...Wiem, że kultura osobista może być obca panu marszałkowi, ale we mnie znajdzie pan tę kulturę - dodał..." (sejmowy przedstawiciel i reprezentant w jednej osobie nadwiślańskiej społeczności seksualnie sprawnych inaczej.)...

źródło: "Gazeta pl"

...co czytając wzruszyłem się w przypomnieniu dawno minionych czasów dziecięcej beztroski, zabaw w „kółko graniaste” surrealistycznych wyliczanek i wierszyków pana Brzechwy...




...z jedynie możliwą tej sytuacji konstatacją opisującą skończenie precyzyjnie społeczną użyteczność zdeklarowanego publicznie homoseksualizmu w państwowo obywatelskiej codzienności uzupełnioną  marginalnym przypomnieniem, że sejm, to zgromadzenie proporcjonalnie przedstawicielskie...

źródło: "Wprost"

...z oczywistą tego faktu niestosownością wyboru na wicemarszałka sejmu przykładowo przedstawiciela mniejszości niemieckiej, a cóż dopiero nawet nie geja, czy też lesbijki, tylko osoby z praktycznego, faktycznego, kulturowego, cywilizacyjnego, statystycznego i w tej akurat materii społecznego marginesu bez przypominania, że seksualnie preferencyjna short list kryterium kompetencji i przydatności politycznej nie kończy się tylko na LBGT (...).

Tu wyznam, że to pierwszy, w szczególny sposób przykry dla mnie tekst, bowiem akurat pani posłanka, Anna Grodzka jest dla mnie przykładem (dzięki Bogu nie jedynym) wprost podręcznikowo wzorcowym godnej uznania i poważania postawy obywatelskiej, a i niezwyczajnie zwyczajnej, człowieczej też, która powinna być wręcz wzorem dla skrajnie rozbestwionej, homoseksualnej wspólnoty, ale...

...no właśnie, akurat tu i teraz nie jest to takie proste, jak by się chciało i jak by się wydawało...

...tak sądzę.
:-(