Zdumiewające, że w pierwszych latach XXI wieku funkcjonuje nadal jako element doktryny politycznej Stanów Zjednoczonych Ameryki i jej europejskich satelitów
zasada dopuszczająca możliwość bezpośredniej ingerencji w wewnętrzne sprawy państw drugich.
Tym bardziej zdumiewające, że jednym z narzędzi realizacji tej zasady ma być armia homoseksualistów.
źródło: "the Atlantic wire"
- A jakie to ma znaczenie?! – zawoła niejeden współczesny neoliberał znad Potomac River.
Dobre pytanie, ale nie należy oczekiwać, by publicznie odpowiadał na nie zdeklarowany miłośnik poezji barowej bez doktoranckich kompetencji choćby, nie wspominając o profesorskich i eksperckich.