Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boston Marathon bomber. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boston Marathon bomber. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 kwietnia 2013

"Down the rabbit hole" tym razem niczego nie wyjaśnia:

"...Two young people dreaming dreams of glory, with a sense of moral outrage, looking for identity, and extremely difficult to detect."

źródło: "The Guardian"

Z czym - pomijając to, co wypada pominąć - należy się tylko zgodzić z oczywistą konsekwencją konieczności przekwalifikowania zdarzenia z kategorii zamachu terrorystycznego do kategorii współczesnych problemów natury socjologicznej, kulturowej, wręcz cywilizacyjnej euroatlantyckiej wspólnoty borykającej się dotychczas z samotnością psychopatycznych zbrodniarzy statystycznie stabilnych populacyjnie od setek, jeśli nie wręcz od tysięcy lat...

...poszerzoną dosłownie z dnia na dzień wielką niewiadomą znajdującą się poza jakąkolwiek kontrolą i do tego nie zdefiniowaną w żaden sposób nawet akademicko...

...czego jednak nie można nazwać dopustem bożym, jakby zapewne nie jeden tego sobie życzył...

...ale to temat na inne już opowiadanie, do którego za podręczne notatki można przy odrobinie dobrej woli uznać kolejne posty pisane na kontuarze baru przez prowincjonalnego poetę z braku innych zajęć.

Przy odrobinie dobrej woli właśnie, której ze świecą szukać i nad Potomac River, i nad Tamizą, a i nad Sekwaną też.

niedziela, 21 kwietnia 2013

...od dawna bowiem nie wiedzą, co czynią...

"...Speaking on CNN, Sen. Charles Schumer (D., N.Y) generally praised the FBI's handling of terrorist probes but questioned why Mr. Tsarnaev wasn't interviewed by officials when he returned to the U.S..."


źródło: "The Wall Street Journal"

Jeśli pan senator Charles Schumer i pozostali jego koledzy na to przyzwolą, to w ramach sojuszniczej współpracy w NATO pozwolę sobie zwrócić panom uwagę, że w tej historii, tak jak i w historii Lee Oswalda, FBI nie wydaje się być stosowną instytucją do formułowania pod jej adresem tego rodzaju pytań, choć kurtuazyjnie zgadzam się, że "...there's a lot of questions that have to be answered.", tylko tak, jak i Oswald w przeszłości, tak i Tsarnaev dziś na pewno na nie już nie odpowie.

I to by było na tyle z małą, wcale nie marginalną uwagą:

Łączenie pobytu Tsarnaewa w Rosji z możliwym na jej terenie szkoleniem terrorystycznym jest - najoględniej mówiąc - wielce niestosowne (...)...

"...Speaking on talk shows, Democrats and Republicans raised doubts about the Federal Bureau of Investigation's handling of the case, especially given that Mr. Tsarnaev traveled to Russia in 2012 for six months. Several speculated that he could have been trained by extremist groups..."

...i tylko specjalistom od "hawańskich cygar" i ruchomych mini fabryk broni biologicznej Saddama Husajna...

źródło: "TVN24"

...z Langley w stanie Wirginia może wydawać się coś takiego praktycznie użyteczne, ale im należy już tylko wszystko wybaczać, od dawna bowiem nie wiedzą, co czynią zamroczeni upojnym zapachem kolejnych wiosen...

Tak sądzę w wirtualnym monologu nad kontuarem baru w kontynuacji codziennych praktyk egzystencjalno fenomenologicznych pewien, że nikogo tym nie zabijam w żaden sposób dosłownie i w przenośni na śmierć, a już na pewno nikogo z głosicieli "prawdy ostatecznej" euroatlantyckiego Demona kracji nie tak znowu odosobniony w swoim postrzeganiu współczesności, jakby to się mogło postronnym wydawać...

"...W świecie poza dominacją USA główne pytanie po zdarzeniach w Bostonie brzmi – kogo teraz napadną „ofiary terroryzmu”? I czemu w sprawę uwikłane zostały osoby z obszaru postradzieckiego, a dokładniej z tak newralgicznego dla bezpieczeństwa Eurazji (i zwłaszcza Rosji) Kaukazu." (źródło: "Newsweek pl - Blogi by Europejskie Centrum Analiz Geopolitycznych")

(linked to "Z cyklu "ktoś pyta, ja odpowiadam".)

Trafiony, zatopiony - czyli...

...FBI gra "w okręty"...

źródło: "T.L."

"...Those officials said Saturday that the decision on Thursday to release photos of the two men in baseball caps was meant in part to limit the damage being done to people who were wrongly being targeted as suspects in the news media and on the Internet..."

źródło: "The Washington Post"

...w zapomnieniu, że to nie rok 1963, a 2013...

źródło: "CNN"

...tak sobie myślę wcielając się w rolę wirtualnego "vigilante detective" po to tylko, by napisać, że wbrew pozorom i dostępnym nawet na stronach "The Wall Stret Journal" schematom konstrukcyjnym nie jest łatwo - zdaniem tych, co się na tym znają - zbudować bombę, a już na pewno taką, która wybuchając dosłownie w tłumie zabija kogoś tylko przez przypadek statystycznie tożsamy z prawdopodobieństwem śmierci pod kołami samochodu na oznakowanym przejściu przez ulicę dla pieszych, i tak dalej, i tym podobne...

...w braku pewności, czy aby jednak w końcu w związku z tą sprawą nie pojawią się nad nadwiślańską Pragą amerykańskie drony w słusznej sprawie Demona kracji:

źródło: "blip pl"

I nie powinno to nikogo dziwić, że napiszę w pozornym absurdzie:

źródło: "Fox News"

Obym się mylił.
:-(

sobota, 20 kwietnia 2013

"...The Boston Police Department said in a message on Twitter..."

"...A Massachusetts State Police spokesman said Tsarnaev was bleeding and in serious condition in a Boston hospital..."

źródło: "Reuters"

Co - bez względu na to, czy Tsarnaev przeżyje, czy też nie - przesądza tylko o jego indywidualnym losie pozostawiając całą resztę w sferze pobożnych życzeń...

"...The Boston Police Department said in a message on Twitter: "CAPTURED!!! The hunt is over. The search is done. The terror is over. And justice has won. Suspect in custody...

(...)

..."Tonight, our community is once again safe from these two men," the family said in a statement..."  (źródło j.w.)

...o czym zaświadcza między innymi ogrom środków potrzebnych Stanom Zjednoczonym do zatrzymania jednego 19-latka nie przedstawianych nigdy dotąd nawet przez hollywoodzkie produkcje klasy "B" w tym gatunku...

źródło: "The Boston Globe"

... środków i metod zaprezentowanych w przytomności społecznościowych i agencyjnych doniesień całemu światu, wyjaśniając przy tej okazji obocznie w sposób na pewno nie zamierzony przyczyny klęski U.S. Army w Afganistanie i Iraku, pozwalając też już dziś przewidzieć losy i skutki przygotowywanej interwencji w Syrii - monologuję sobie a Muzom weekendowo o poranku - należy dodać - w zasmuceniu.
:-(

czwartek, 18 kwietnia 2013

W wirtualnym monologu o teatrze terroru...

"... Yes, terror is reprehensible. But it is theater, too, played out on a grand stage before an audience of tens of millions. We sit riveted in front of the television or computer screen, demanding the latest updates..."

źródło: "Bloomberg"

Podejmując wątek w jego kontynuacji pozwolę sobie w wirtualnym monologu na małe uzupełnienie:

Znam ze słyszenia tylko nielicznych aktorów tej sceny, którzy potrafią podczas odgrywania spektaklu być niewidocznymi dla postronnych - i nie są to na pewno uczniowie "szkoły Stanisławskiego" - nie wspominając o mistrzach nieuchwytnych nawet dla dziesiątków kamer, o czym piszę, w przeciwieństwie do pana profesora Stephen L. Cartera, bez jakiegokolwiek związku z tragedią odegraną na plenerowej scenie Bostonu.

(linked to "Pora na "Big LOL Prize")

Tak sobie pomyślałem, że...

(00:35 CET):

...tym razem wydaje się to jeszcze mało prawdopodobne, ale czy niemożliwe, to nie jestem tego taki pewien, ale po kolei:

"...The first explosion came at about 14:50 local time (18:50 GMT) on the north side of Boylston Street, about two hours after the winners crossed the line. (...) Then seconds later, another explosion ripped into the crowd further away from the finishing line, about 170m from the first blast..."

źródło: "BBC"

"...Some 15 seconds later, a second explosion is seen going off about a block away..." (źródło: "CBS")

O ile się nie mylę, to rekord świata w sprincie na 100 m. wynosi 9,60 sek. co by znaczyło, że...

...na lewo od punktu "Se", lub na prawo od "Fe" ktoś przemieszczał się w tłumie niosąc dwie torby, lub dwa plecaki pozostawiając jeden bez nadzoru na na tyle długo, że mogło by to zwrócić uwagę ochrony dwie godziny wcześniej, ale już z dużym prawdopodobieństwem nie dwie, dwie, dwie i pół godziny później po minięciu mety przez pierwszego zawodnika (w zasadzie koniec imprezy i naturalne w tej sytuacji osłabienie czujności), co sprawia, że pora ataku wydaje się być gruntownie przemyślana stanowiąc istotny element portretu psychologicznego sprawcy, chyba że... było ich dwóch, ale tą kwestię rozstrzygnie czas...

...z pominięciem prawdopodobieństwa okoliczności, że dramat bostoński przejdzie do historii jako pierwszy zrealizowany w myśl nowej strategi współczesnego terroryzmu doceniającego potworną siłę rażenia anonimowości nie tyle nawet bezpośredniego sprawcy, co źródeł jego inspiracji bez względu na to, jakimi by one nie były.

*********

April 18 2013 - updated 07:15 CET:  "Official: Two men sought as possible suspects in Boston bombing" - CNN

...w wirtualnym monologu domykam wątek bostońskiej tragedii...

źródło: "CNN"

 ...choć pewnie ktoś inny będąc na moim miejscu pisał by dalej  idąc w konkury z agencyjnymi doniesieniami  (...)...

...ale nie jest, tak jak i ja nie jestem federalnym analitykiem, tylko barowym poetą - i niech tak zostanie.

(linked to "...w niemym pytaniu bez odpowiedzi "dlaczego ?")