Pokazywanie postów oznaczonych etykietą human dignity. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą human dignity. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 maja 2014

"Can free speech be counter-productive?" pyta pan Jan Keulen...

...retorycznie w artykule zamieszczonym w witrynie "Al Jazeera" zabierając głos w toczącej się tam od jakiegoś czasu debacie traktującej o wolności prasy, która nie wiedzieć czemu i za jaką przyczyną ma zbawić świat od wszelkiego zła...

"...Professional journalism must take centre stage in our attempts to create a better world..."

...pisząc dalej przytomnie...

"... professional journalism is not the same as free speech; it is a constrained form of free speech, that takes into account principles of verification, fairness, accuracy, balance, responsibility and public interest..."


źródło: "Al Jazeera"

...co pozwolę sobie w poczuciu odrobiny niedosytu, jaki poczułem po zapoznaniu się z całym tekstem, dopełnić nie inaczej, jak przywołaniem własnego postu zredagowanego wprost w innym kontekście...

...ale w swojej uniwersalności wielce na tą okoliczność stosownego...

"...Każda interpretacja jest współcześnie zasadna, każda racja...

...bowiem to już nie Bóg – kimkolwiek On jest – i nie Rozum stanowią o świecie, a gawiedź wrzucająca głosy do urny wyborczej…

…gawiedź, której wystarczy do szczęścia widok krocza Madonny na scenie i ślina idola na twarzy w pozorze dosmaczone nic nie znaczącymi słowami dla zniewolonych dusz w rodzaju "human rights" albo "dignity"...

...o godności człowieka nie stanowią bowiem żadne prawa, a jego postępki.

Tak sądzę w nieustającym, wirtualnym monologu."

źródło: "Blogger T.L."

...usprawiedliwiając swoją aż nazbyt czytelną tym razem zdawkowość końcem nie dość, że weekendu...

...to jeszcze do tego długiego...

poniedziałek, 18 marca 2013

...o godności człowieka nie stanowią bowiem żadne prawa, a jego postępki.

”… “No matter what we look like, where we come from, or who we are, we are all equally entitled to our human rights and dignity.”… 

źródło: "The Washington Post"

Pięknie, ale co w takim razie z Basharem al-Assadem i jego współplemieńcami, tysiącami wymordowanych przez wojska NATO Libijczykami, co z zabijanymi przez amerykańskie drony afgańskimi wieśniakami, Tuaregami ginacymi pod bombami zrzucanymi z bezpiecznej wysokości przez francuskich „podniebnych rycerzy” w służbie Demona kracji… - zapytam.

Czyżby ich śmierć miała by być swoistą rekompensatą wyrzutów sumienia jej sprawców za prawa przyznawane homoseksualistom ?

Każda interpretacja jest współcześnie zasadna, każda racja...

...bowiem to już nie Bóg – kimkolwiek On jest – i nie Rozum stanowią o świecie, a gawiedź wrzucająca głosy do urny wyborczej…

…gawiedź, której wystarczy do szczęścia widok krocza Madonny na scenie i ślina idola na twarzy w pozorze dosmaczone nic nie znaczącymi słowami dla zniewolonych dusz w rodzaju "human rights" albo "dignity"...

...o godności człowieka nie stanowią bowiem żadne prawa, a jego postępki.

Tak sądzę w nieustającym, wirtualnym monologu.