Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ruch Muzyczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ruch Muzyczny. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 października 2013

Listopadowa już, podróż sentymentalna...

...czyli o walorach nie tylko użytkowych szlachetnej biżuterii...

źródło: photo by © T.L. - srebrny medalion 30x25x5 mm z naturalnym malachitem
Gdańsk, pierwsza połowa lat ’80 ubiegłego wieku z warsztatu T.L.

...może nie będącej zaraz "świątynią", czy też "kapliczką", ale domowym, osobistym ołtarzykiem to już owszem...

...materialnym przejawem człowieczej duchowości, bowiem, poza genami, od świata zwierząt odróżnia nas własnie unikalna umiejętności przenoszenia nieuchwytnych stanów emocjonalnych w przestrzeń doznań "namacalnych" - słów, obrazów, dźwięków, przedmiotów tak małych, jak ten medalion i tak wielkich, jak katedra Notre Dame albo egipskie piramidy, po drodze zawierając w tym nawiasie i niegdysiejszy "Program Drugi" Polskiego Radia, i istniejący wiele dziesiątków lat dwutygodnik "Ruch Muzyczny"...

...nie wspominając o ciszy panującej na sali koncertowej pomiędzy poszczególnymi częściami symfonii, albo innego utworu kameralnego na pewno nie mającego nic wspólnego w zamiarze kompozytora, jego wykonawców i wyznawców tego akurat kultu z dżinglami lub popisem estradowym jakiejś Dody, Górniak, Braci Golców albo Madonny, ale właśnie z misterium niezbędnym do życia każdemu człowiekowi na równi z kawałkiem chleba i codziennym łykiem wody na miarę jego potrzeb, oczekiwań i możliwości (...)...

...czego mentalni powinowaci przysłowiowych "żniwiarzy z Treblinki" nie są w stanie, a może i nie chcą pojąć...

...próbując skroić współczesność na swoją miarę prawa do wulgaryzmu jako uniwersalnego nawet nie wytrycha, a bandyckiego łomu do "świątyń" Muz wszelakich...

źródło: "Ruch Muzyczny #" wydanie papierowe z października 2013 roku, strona 16 (? - brak numeracji)

...piszę na marginesie przywołanego fotograficznie źródła w odpowiedzi na pytanie pana Adama Suprynowicza skrywane w jego podejrzeniach publikowanych gdzie indziej w Sieci...

źródło: "Polskie Radio pl"

...nie w bezinteresownej intencji prawienia komuś niestosownych złośliwości, a w programowym zobowiązaniu prowincjonalnego poety barowego odpowiedzi na każde pytanie i wątpliwości wyrażone publicznie przez moich młodych współobywateli, jak choćby takie, jak to...

"Podejrzewam, że dawna muzyka klasyczna obumiera jako sztuka oparta na odtwarzaniu. Dlatego ciągle sprawdzam, jakie emocje jeszcze przywołuje..." - źródło j.w.

...w pewności, że pan Suprynowicz teraz już wie...

...a jeśli nie, to powinien wiedzieć w swoim dobrze pojętym interesie własnym z perspektywą pracy do 67 roku życia na posadzie radiowego prowadzącego, albo jakiejkolwiek innej "... Na tyle długo, żeby coś umieć, ale nie aż tak długo, żeby nie było czego się uczyć..." - źródło j.w.

poniedziałek, 28 października 2013

Wypada uznać za spełnione obietnice pana Cyza:

Po powrocie z kilkunastodniowego pobytu tam, gdzie księżyc i słońce w błękicie, a ja w nieustającym zachwycie nad niezmienną w formie i treści, kolejną prezentacją aktu III nie zapisanej w żadnej partyturze opery "Czterech pór roku" sezonu repertuarowego 2013 na scenie przybytku Natury...

źródło: własne T.L.

...znalazłem w skrzynce pocztowej egzemplarz nowego "Ruchu Muzycznego #" otrzymanego w starej jeszcze prenumeracie...

źródło: własne T.L.

...który zgodnie z programowymi obietnicami pana redaktora Tomasza Cyza okazał się być faktycznie periodykiem muzycznym dużego formatu nie tylko w zaściankowej skali lokalnej, ale i globalnej wioski również...

...co pozwalam sobie zaprezentować na fotografii umieszczonej powyżej, by nie być posądzonym o bezzasadną kontynuację prawienia nieuprawnionych złośliwości okopanego w swoim, cuchnącym obrzydliwą stęchlizną, konserwatywnym barłogu zmarginalizowanej kreatywną witalnością współczesności przedśmiertną wegetacją pozoru intelektu prowincjonalnego poety barowego...

...nad którego niewystygłym jeszcze dokumentnie truchłem zbierają się powoli żałobnicy przybywający z różnych stron świata niespieszno, acz systematycznie, o czym informują mnie na bieżąco statystyki "Google" odnotowując w zeszłym miesiącu przybycie 1 600, a w tym już 2 600...

źródło: "statystyki Google"

 ...niemych światków misterium przemijania...

...których obecność sprawia dogorywającemu wiele radości, rekompensując z nawiązką niejeden smuteczek...

(...)
:-)

wtorek, 20 sierpnia 2013

O autonomii politycznej w intencji nie tylko sobie a Muzom:

© by T.L.
W swojej istocie autonomia polityczna regionów nie jest ani antypaństwowa, czy też antynarodowa, jak to próbują ją zaprezentować nadwiślańskiej wspólnocie jej reprezentanci różnych opcji politycznych przy okazji Śląska i Ślązaków odwołując się przy tym do wątpliwego współcześnie autorytetu Polskiej Akademii Nauk piszącej od nowa swoją polityczną dyspozycyjnością historię Polski w zgodzie z nową tradycją i oczekiwaniami rozdzielających dotacje i inne zaszczyty...

"- Nie będę mógł wspierać działań, których celem jest nadanie etnolektowi statusu języka regionalnego - napisał Gowin, argumentując, że Rada Języka Polskiego przy Polskiej Akademii Nauk uznała, iż "język używany przez mieszkańców Górnego Śląska jest dialektem śląskim języka polskiego, a tym samym nie spełnia on formalnych warunków" ani ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz języku regionalnym, ani Europejskiej karty języków regionalnych lub mniejszościowych..." (źródło: "Newsweek pl")

źródło: Marcin Kromer (1512-1589) 
"Polska, czyli o Położeniu, Ludności, Obyczajach, Urzędach  I Sprawach Publicznych Królestwa Polskiego Księgi Dwie" wyd. "Pojezierze" - Olsztyn 1977 str. 48 i inne

...cytuję z pominięciem innych wątków regionalnej świadomości tożsamości państwowej warunkowanej niczym innym i niczym więcej, jak tylko okolicznościami...

źródło: "Narodowe Archiwum Cyfrowe" via "Google Images"

...dla klarowności wywodu w tym kontekście odnotowanych (zasygnalizowanych).

Bowiem sprawujące w umowności państwowej władzę kolejne pokolenia polityków nie są w żadnym razie jej dziedzicami - jak to się może wydawać co poniektórym z ulicy Wiejskiej i okolic, a tylko depozytariuszami zobowiązań stanowiących o jej trwaniu (bezpieczeństwo, prawo, edukacja, gwarancje socjalne... po nieustający nigdy trud utrwalania świadomości jej istnienia w sercach i umysłach wspólnoty między innymi zawartością Programu II Polskiego Radia i treścią Ruchu Muzycznego)...

...czego pochodną w państwie demokratycznym jest właśnie procedura idei autonomii, która dla wspólnot regionalnych nie jest w żadnym razie towarzyskim kaprysem, a w pewnych okolicznościach jedyną w zasadzie możliwością realizacji chęci oddolnych zamiarów zachowania integralności państwa w pogodzeniu z żywotnym interesem własnym (...).

piątek, 9 sierpnia 2013

Z cyklu "Confessions" - nie wszystko potrafię, czyli post...

...w kontynuacji wirtualnego monologu sobie a Muzom w nawiązaniu do odautorskiego cytatu:

"...programowym pomyleniu klepiska mazowieckiej stodoły z widownią i sceną Filharmonii Narodowej - pomyleniu godnym nie tylko stalinowskiej indoktrynacji, ale i hitlerowskiej polityki wynaradawiania też (...)." (źródło: "Andrzej Czajkowski - "...polski Żyd i homoseksualista...")

Z akcentem na "wynaradawiania", bowiem "...korzenie korzeni..." to nic ponad to, jak tylko spoiwo cementujące wspólnoty regionalne - w żadnym razie narodowe...

"...korzenie korzeni..." to folklor, tradycja, obyczaj podhalańskich Górali, rodowitych z dziada, pradziada Ślązaków, Kaszubów, Łemków, kolejnych pokoleń zamieszkujących równiny Kujaw, Mazowsza, Wielkopolski i Małopolski...

...Górali i Kaszubów z osobna przecież odległych wzajem sobie w wymiarze bez przesady wręcz kosmicznym, a jednak tożsamych kategorią wspólnoty państwowej - instytucjonalnie narodowej w syntezie wyrażanej muzyką Chopina, Karłowicza, Szymanowskiego, Kilara...

...w żadnym razie Sabały, czy innego, przysłowiowego "Janka muzykanta" stawianego współcześnie na piedestale kultury narodowej nie tyle w nagannym nieporozumieniu, co w konsekwencji właśnie (cóż z tego, że może i nieświadomego, niezamierzonego) procesu totalnej indoktrynacji i kulturowego wynaradawiania spod szyldu "nowej tradycji"... 


źródło cytatu: DVD załączone do "Ruchu Muzycznego" nr.16/17 z 4 Sierpnia 2013 roku

...wiodącej jej promotorów i wyznawców w najlepszym razie donikąd, jeśli nie ku zagładzie autoryzowanej w przypadku "Ruchu Muzycznego", z imienia i nazwiska przez Bogdana Zdrojewskiego stojącego dziś na czele Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (...)...

źródło: "mkidn gov pl"

...co piszę w górnolotnej pewności przyrodzonej rodzajowi ludzkiemu właściwości rozróżniania dobra od zła wyrażanej w potoczności przysłowia "oliwa sprawiedliwa, zawsze na wierzch wypływa"...

źródło: "O stereo w szarościach i kolorach" post datowany na Październik 2010 roku


źródło: papierowe wydanie "Gazety Wyborczej pl" z 9 Sierpnia 2013 roku

...i pominięciem weryfikowanych współcześnie w praktyce przez pokolenie nadwiślańskich trzydziestoparo, czterdziestolatków - którzy sięgnęli swoimi talentami i godną podziwu pracowitością korporacyjno biznesowych szczytów zawodowych karier - nadrzędności wartości uniwersalnych kultury narodowej nad znajomością kolejnych projektów kwartetu Jorgi, albo braci Golców...

...w zrozumieniu (przez tych, których znam osobiście) w końcu po latach moich nieustających utyskiwań nad traconą bezpowrotnie dzień po dniu godziną prezentacji przez Program II Polskiego Radia cyklu "Źródła" (...), z czego powinienem cieszyć się - pomyśli niejeden ...

...ale jakbym się nie starał, to nie potrafię.

wtorek, 6 sierpnia 2013

Andrzej Czajkowski - "...polski Żyd i homoseksualista...":

...na stronach kulturalnych austriackiej witryny "Der Standard" pan Stefan Ender pisze...

"1935 in Warschau als Robert Andrzej Krauthammer geboren, wurde er von Mutter und Großmutter großgezogen. Die Mutter wurde 1942 in Treblinka ermordet, mit der Großmutter floh er aus dem Warschauer Ghetto, unter dem Namen Andrzej Czajkowski, der später zu André Tchaikowsky wurde..."

źródło: "Der Standard"

...a w brytyjskim "The Telegraph" John Allison tak...

"Top of that list is surely this summer’s world premiere of The Merchant of Venice (...) by the Polish-born, British pianist-composer André Tchaikowsky, who laboured for a number of years on his only opera before dying of cancer in Oxford in 1982, aged 46. (Notoriously, he bequeathed his skull to the RSC for use in performances of Hamlet.)..."

źródło: "The Telegraph"

...natomiast pan Tomasz Cyz, nowy redaktor naczelny "Ruchu Muzycznego" nie inaczej, jak tak...

"...polski Żyd i homoseksualista, urodzony w 1935 roku jako Robert Andrzej Krauthammer..."

źródło: "Ruch Muzyczny" numer 16/17 z Sierpnia 2013 roku

...wyznaczając przy okazji na dołączonej do numeru płytce DVD współcześnie poprawną politycznie interpretację istoty twórczości Fryderyka Chopina zawartą w korzeniach korzeni* ("...okazuje się, że nawet korzenie mają swoje korzenie...")...


źródło: DVD załączone do "Ruchu Muzycznego" nr.16/17 z 4 Sierpnia 2013 roku

...co odnotowuję nie tyle w wirtualnym monologu, a tylko z wymuszonej prenumeratą okoliczności domknięcia ostatecznie wątku zapoczątkowanego postem "Już nawet nie cztery, a tylko trzy litery:" pozostawiając zagubionym, a mimo to jeszcze poszukującym, wybór pomiędzy Chopinem a symbolicznym "Jankiem muzykantem" ich uznaniu...

źródło: collage by T.L. z fotograficznym kontekstowo cytatem "Google Images"

...z uwzględnieniem poszanowania moich praw blogera...


...piszę z darowaniem sobie próżnych odwołań do pustosłowia intelektualnych dziedziców wartości wyznawanych przez przysłowiowych "żniwiarzy z Treblinki":

„...To, co święte dla jednych, powinno być szanowane przez innych, także przez osoby nieutożsamiające się z daną tradycją. Szanowane – to nie znaczy czczone, ale to z pewnością znaczy: wolne od aktów agresji, pogardy i nienawiści”... (źródło: "Instytut Obywatelski pl - post "Gdzie szacunek ?", sygnowany "Tomasz Cyz" z zacytowanym tekstem autorstwa Zbigniewa Nosowskiego, naczelnego "Więzi")

* zawstydzając tym, wołającym o pomstę do Nieba, wręcz rynsztokowym prymitywizmem ideowym zapewne i samą, nieodżałowaną  ś.p. panią profesor Zofię Lissę, nie wspominając o innych luminarzach nadwiślańskiej muzykologii i krytyki muzycznej w programowym pomyleniu klepiska mazowieckiej stodoły z widownią i sceną Filharmonii Narodowej - pomyleniu godnym nie tylko stalinowskiej indoktrynacji, ale i hitlerowskiej polityki wynaradawiania też (...).


czwartek, 6 czerwca 2013

Już nawet nie cztery, a tylko trzy litery:

Po przypadkowym odsłuchaniu w Internecie - bowiem "Dwójki" w radiu  nie słucham już od czasu jej nagłego dla mnie zgonu jakiś czas temu...

źródło: "T.L." - post z Października 2012 roku

...a więc po przypadkowym odsłuchaniu rozmowy, która chwilami przypominała dyskusję reprezentanta społeczności LGBT z przeciwnikami jednopłciowych małżeństw, przyszło złożyć do mogiłki w sercu moim kolejnego przyjaciela, z którym przeżyłem szmat czasu...

źródło: "dwójka Polskie Radio"

...w odpowiedzi na pytanie "...Co decyzja ta oznacza w praktyce ?" (źródło j.w.)  z dochowaniem obowiązującego mnie jeszcze - mimo wszechogarniającej presji "nowej tradycji" - protokółu ceremonii...

źródło: "dwutygodnik com"

...który utwierdził mnie tylko w przekonaniu, że powinienem dziękować Bogu - kimkolwiek On jest - za obdarowanie mnie w przeszłości nauczycielami i mistrzami podpisującymi się "dwunastoma literami"...

źródło: "własne T.L."

...i niby roczna prenumerata, to tylko raptem sto ileś tam złotych, czyli w przeliczeniu nie więcej, jak jedna flaszka przeciętnej "Madery", ale lepsza ona raz do roku od prowadzenia masochistycznego skupu makulatury.

Tak myślę, a czy mam rację, to okaże się tym razem nie dłużej, jak za rok, co ma się nijak do tych paru dziesiątek lat istnienia "Ruchu..." jaki znam.

**********
7 Czerwca 08:31 CET:

Dla porządku odnotowuję kompletną zmianę treści wpisu na stronie Programu II Polskiego Radia (łącznie z tytułem), który przywołałem cytatem powyżej. Dziś w interaktywnej witrynie radiowej wygląda on tak...

źródło: "dwójka Polskie Radio"

...utwierdzając mnie tym w trafności "literowej" metafory, jaką posłużyłem się nie bez pewnych wątpliwości w poetycko barowym uniesieniu - okazuje się jednak - opisującej nad wyraz trafnie nadwiślańską współczesność nie tylko w szczególe, ale i w uogólnieniu też...

...piszę w ostatecznym, stosownie sytuacyjnie niemetaforycznym już domknięciu wątku:

źródło wlasne (adult !) - digital collage © by T.L.


**********
8 Czerwca 11:55 CET:

Odsyłając w uzupełnieniu co bardziej dociekliwych w sytuacyjnym zwątpieniu do tekstów autorstwa pana Tomasza C. w moim odbiorze tak doskonale jałowych, że na ich tle Sahara jawi się w wyobraźni piszącego te słowa na podobieństwo babilońskich ogrodów Semiramidy:

Tomasz Cyz "Pasja 20, 21. Powroty Chrystusa" - Tomasz Cyz pisze w "Zeszytach Literackich" o Tomaszu Cyz[!] :-)

Tomasz Cyz "Siostra Joanna od diabłów" - gdybym nie wiedział skądinąd, kto to taki, ten Gert Henning-Jensen, pani Silja Schindler, Ylva Kihlberg i pozostali występujący w tym spektaklu, to nadal bym niczego nie wiedział, poza tym, że pan Penderecki to kompozytor, pan Lionel Friend to dyrygent, Boris Kudlieka to "...słowacki scenograf z polską duszą (?)...", a "Diabły z Loudun" to opera.

Kończąc znamiennym dla mnie cytatem cytatu w kontekście losów "Ruchu Muzycznego" samego pana Cyza:

„...To, co święte dla jednych, powinno być szanowane przez innych, także przez osoby nieutożsamiające się z daną tradycją. Szanowane – to nie znaczy czczone, ale to z pewnością znaczy: wolne od aktów agresji, pogardy i nienawiści”... 
(źródło: "Instytut Obywatelski pl - post "Gdzie szacunek ?")