Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tomasz Cyz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tomasz Cyz. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 października 2013

Wypada uznać za spełnione obietnice pana Cyza:

Po powrocie z kilkunastodniowego pobytu tam, gdzie księżyc i słońce w błękicie, a ja w nieustającym zachwycie nad niezmienną w formie i treści, kolejną prezentacją aktu III nie zapisanej w żadnej partyturze opery "Czterech pór roku" sezonu repertuarowego 2013 na scenie przybytku Natury...

źródło: własne T.L.

...znalazłem w skrzynce pocztowej egzemplarz nowego "Ruchu Muzycznego #" otrzymanego w starej jeszcze prenumeracie...

źródło: własne T.L.

...który zgodnie z programowymi obietnicami pana redaktora Tomasza Cyza okazał się być faktycznie periodykiem muzycznym dużego formatu nie tylko w zaściankowej skali lokalnej, ale i globalnej wioski również...

...co pozwalam sobie zaprezentować na fotografii umieszczonej powyżej, by nie być posądzonym o bezzasadną kontynuację prawienia nieuprawnionych złośliwości okopanego w swoim, cuchnącym obrzydliwą stęchlizną, konserwatywnym barłogu zmarginalizowanej kreatywną witalnością współczesności przedśmiertną wegetacją pozoru intelektu prowincjonalnego poety barowego...

...nad którego niewystygłym jeszcze dokumentnie truchłem zbierają się powoli żałobnicy przybywający z różnych stron świata niespieszno, acz systematycznie, o czym informują mnie na bieżąco statystyki "Google" odnotowując w zeszłym miesiącu przybycie 1 600, a w tym już 2 600...

źródło: "statystyki Google"

 ...niemych światków misterium przemijania...

...których obecność sprawia dogorywającemu wiele radości, rekompensując z nawiązką niejeden smuteczek...

(...)
:-)

wtorek, 6 sierpnia 2013

Andrzej Czajkowski - "...polski Żyd i homoseksualista...":

...na stronach kulturalnych austriackiej witryny "Der Standard" pan Stefan Ender pisze...

"1935 in Warschau als Robert Andrzej Krauthammer geboren, wurde er von Mutter und Großmutter großgezogen. Die Mutter wurde 1942 in Treblinka ermordet, mit der Großmutter floh er aus dem Warschauer Ghetto, unter dem Namen Andrzej Czajkowski, der später zu André Tchaikowsky wurde..."

źródło: "Der Standard"

...a w brytyjskim "The Telegraph" John Allison tak...

"Top of that list is surely this summer’s world premiere of The Merchant of Venice (...) by the Polish-born, British pianist-composer André Tchaikowsky, who laboured for a number of years on his only opera before dying of cancer in Oxford in 1982, aged 46. (Notoriously, he bequeathed his skull to the RSC for use in performances of Hamlet.)..."

źródło: "The Telegraph"

...natomiast pan Tomasz Cyz, nowy redaktor naczelny "Ruchu Muzycznego" nie inaczej, jak tak...

"...polski Żyd i homoseksualista, urodzony w 1935 roku jako Robert Andrzej Krauthammer..."

źródło: "Ruch Muzyczny" numer 16/17 z Sierpnia 2013 roku

...wyznaczając przy okazji na dołączonej do numeru płytce DVD współcześnie poprawną politycznie interpretację istoty twórczości Fryderyka Chopina zawartą w korzeniach korzeni* ("...okazuje się, że nawet korzenie mają swoje korzenie...")...


źródło: DVD załączone do "Ruchu Muzycznego" nr.16/17 z 4 Sierpnia 2013 roku

...co odnotowuję nie tyle w wirtualnym monologu, a tylko z wymuszonej prenumeratą okoliczności domknięcia ostatecznie wątku zapoczątkowanego postem "Już nawet nie cztery, a tylko trzy litery:" pozostawiając zagubionym, a mimo to jeszcze poszukującym, wybór pomiędzy Chopinem a symbolicznym "Jankiem muzykantem" ich uznaniu...

źródło: collage by T.L. z fotograficznym kontekstowo cytatem "Google Images"

...z uwzględnieniem poszanowania moich praw blogera...


...piszę z darowaniem sobie próżnych odwołań do pustosłowia intelektualnych dziedziców wartości wyznawanych przez przysłowiowych "żniwiarzy z Treblinki":

„...To, co święte dla jednych, powinno być szanowane przez innych, także przez osoby nieutożsamiające się z daną tradycją. Szanowane – to nie znaczy czczone, ale to z pewnością znaczy: wolne od aktów agresji, pogardy i nienawiści”... (źródło: "Instytut Obywatelski pl - post "Gdzie szacunek ?", sygnowany "Tomasz Cyz" z zacytowanym tekstem autorstwa Zbigniewa Nosowskiego, naczelnego "Więzi")

* zawstydzając tym, wołającym o pomstę do Nieba, wręcz rynsztokowym prymitywizmem ideowym zapewne i samą, nieodżałowaną  ś.p. panią profesor Zofię Lissę, nie wspominając o innych luminarzach nadwiślańskiej muzykologii i krytyki muzycznej w programowym pomyleniu klepiska mazowieckiej stodoły z widownią i sceną Filharmonii Narodowej - pomyleniu godnym nie tylko stalinowskiej indoktrynacji, ale i hitlerowskiej polityki wynaradawiania też (...).


czwartek, 6 czerwca 2013

Już nawet nie cztery, a tylko trzy litery:

Po przypadkowym odsłuchaniu w Internecie - bowiem "Dwójki" w radiu  nie słucham już od czasu jej nagłego dla mnie zgonu jakiś czas temu...

źródło: "T.L." - post z Października 2012 roku

...a więc po przypadkowym odsłuchaniu rozmowy, która chwilami przypominała dyskusję reprezentanta społeczności LGBT z przeciwnikami jednopłciowych małżeństw, przyszło złożyć do mogiłki w sercu moim kolejnego przyjaciela, z którym przeżyłem szmat czasu...

źródło: "dwójka Polskie Radio"

...w odpowiedzi na pytanie "...Co decyzja ta oznacza w praktyce ?" (źródło j.w.)  z dochowaniem obowiązującego mnie jeszcze - mimo wszechogarniającej presji "nowej tradycji" - protokółu ceremonii...

źródło: "dwutygodnik com"

...który utwierdził mnie tylko w przekonaniu, że powinienem dziękować Bogu - kimkolwiek On jest - za obdarowanie mnie w przeszłości nauczycielami i mistrzami podpisującymi się "dwunastoma literami"...

źródło: "własne T.L."

...i niby roczna prenumerata, to tylko raptem sto ileś tam złotych, czyli w przeliczeniu nie więcej, jak jedna flaszka przeciętnej "Madery", ale lepsza ona raz do roku od prowadzenia masochistycznego skupu makulatury.

Tak myślę, a czy mam rację, to okaże się tym razem nie dłużej, jak za rok, co ma się nijak do tych paru dziesiątek lat istnienia "Ruchu..." jaki znam.

**********
7 Czerwca 08:31 CET:

Dla porządku odnotowuję kompletną zmianę treści wpisu na stronie Programu II Polskiego Radia (łącznie z tytułem), który przywołałem cytatem powyżej. Dziś w interaktywnej witrynie radiowej wygląda on tak...

źródło: "dwójka Polskie Radio"

...utwierdzając mnie tym w trafności "literowej" metafory, jaką posłużyłem się nie bez pewnych wątpliwości w poetycko barowym uniesieniu - okazuje się jednak - opisującej nad wyraz trafnie nadwiślańską współczesność nie tylko w szczególe, ale i w uogólnieniu też...

...piszę w ostatecznym, stosownie sytuacyjnie niemetaforycznym już domknięciu wątku:

źródło wlasne (adult !) - digital collage © by T.L.


**********
8 Czerwca 11:55 CET:

Odsyłając w uzupełnieniu co bardziej dociekliwych w sytuacyjnym zwątpieniu do tekstów autorstwa pana Tomasza C. w moim odbiorze tak doskonale jałowych, że na ich tle Sahara jawi się w wyobraźni piszącego te słowa na podobieństwo babilońskich ogrodów Semiramidy:

Tomasz Cyz "Pasja 20, 21. Powroty Chrystusa" - Tomasz Cyz pisze w "Zeszytach Literackich" o Tomaszu Cyz[!] :-)

Tomasz Cyz "Siostra Joanna od diabłów" - gdybym nie wiedział skądinąd, kto to taki, ten Gert Henning-Jensen, pani Silja Schindler, Ylva Kihlberg i pozostali występujący w tym spektaklu, to nadal bym niczego nie wiedział, poza tym, że pan Penderecki to kompozytor, pan Lionel Friend to dyrygent, Boris Kudlieka to "...słowacki scenograf z polską duszą (?)...", a "Diabły z Loudun" to opera.

Kończąc znamiennym dla mnie cytatem cytatu w kontekście losów "Ruchu Muzycznego" samego pana Cyza:

„...To, co święte dla jednych, powinno być szanowane przez innych, także przez osoby nieutożsamiające się z daną tradycją. Szanowane – to nie znaczy czczone, ale to z pewnością znaczy: wolne od aktów agresji, pogardy i nienawiści”... 
(źródło: "Instytut Obywatelski pl - post "Gdzie szacunek ?")