Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jose-Maria Barroso. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jose-Maria Barroso. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 grudnia 2013

...w żadnym razie nie z wyboru...

Mój odhaczony jako ulubiony na Facebooku "The Monkey Cage" napisał kilka słów o Ukrainie adresowanych do swoich amerykańskich czytelników...

"What you need to know about the causes of the Ukrainian protests"


źródło: "The Monkey Cage"

...w trafnej prezentacji uwikłania - z braku geopolitycznej możliwości realizacji koncepcji własnej "trzeciej drogi" - pomiędzy Wschodem (rosyjska Unia Celna) a Zachodem (Zjednoczona Europa) przed jakim stoi klasa polityczna tego państwa pochodząca z demokratycznej reprezentacji...

...co przypomniało mi półtora milionową (w Kijowie ~500 tysięcy) demonstrację francuskich przeciwników homoseksualnych związków małżeńskich na ulicach Paryża...

...mimo tak licznej reprezentacji obywatelskiej niezgody jednak przez sprawujących władzę ustanowionych...

źródło: "Polskie Radio pl"

...w równie spektakularnej, jak ta, kijowska, scenografii starć z policją w tle...

źródło: "Polskie Radio pl"

...w istocie swojej jakże godnej komentarza pana Barroso...

"...Warning that “anti-European” voices risk reviving old “demons of Europe, like extreme nationalism, like xenophobia,” Mr. Barroso, the European Commission president, praised Ukrainian protesters for showing that Europe has positive values.

“If sometimes in Europe some of us have doubts about how important these values are, just look at Ukraine,” he said. “Those young people in the streets of Ukraine, with freezing temperatures, are writing the new narrative for Europe...”


źródło: "The New York Times"

...będącego wbrew jego intencjom nie tyle przestrogą, co projekcją nieuniknionych konsekwencji zdarzeń w żadnym razie...

źródło: "Blogger T.L." - "PARIS - An 78-year-old French far-right activist committed suicide at the altar of the Notre Dame cathedral on Tuesday by shooting himself in the mouth, three days after a law legalising same-sex marriage came into effect." (źródło: "Toronto Sun")

...dla Ukrainy i Rosji nie wspominając o Chinach...

...a dla Europy - tej Zjednoczonej właśnie, szukającej uzasadnień i motywacji dla swojego przetrwania nie tam, gdzie należy i wypada...

“...Those young people in the streets of Ukraine, with freezing temperatures, are writing the new narrative for Europe...” - źródło j.w. "The New York Times"

...piszę, jak co dzień tylko sobie a Muzom w wirtualnym monologu prowincjonalnego poety barowego z braku innych zajęć w żadnym razie nie z wyboru, a obiektywnych okoliczności...

:-(

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

To nie zmartwienie pani Merkel:

"A consensus is gathering pace in Europe against the controversial and painful austerity policies that are being driven by German Chancellor Angela Merkel..."

źródło: "UPI com"

Jeśli komuś wydaje się , że istnieje jakaś sensowna alternatywa dla polityki pani Merkel, to niech taki ktoś zamknie na chwilę oczy i wyobrazi sobie Zjednoczoną Europę bez...

...Niemiec.

Nieprawdopodobne ?

Akurat o to, to ja bym się nie założył, czego nie piszę tym razem w barowym rozkojarzeniu prowincjonalnego poety mimo poniedziałku,  jak by się mogło pozornie wydawać znawcom tematu, a tylko dlatego, że Niemcy (pod przywództwem pani Merkel (...) mają realne, rzetelne pole manewru (...), czego nie można powiedzieć ani o Francji, Wielkiej Brytanii, Italii, nie wspominając o Hiszpanii Grecji i całej reszcie pomniejszych, faktycznie już dziś i w przewidywalnej przyszłości niewypłacalnych bankrutów zdanych na łaskę niemieckiego podatnika, co wypadało by zakończyć publicznym zwróceniem uwagi niewydarzonym politykom znad Tamizy, Sekwany i siedziby Zjednoczonej Europy, że czasy ekonomiczno politycznych "bunga, bunga" skończyły się dla nich (i Europy) bezpowrotnie z chwilą zdrady i przyzwolenia na haniebne zaszlachtowanie dosłownie w rynsztoku pułkownika Kadafiego w medialnej przytomności całego świata (...)...

...dlatego nie pozostaje im nic innego, jak tylko od rana do wieczora dziękować Bogu - bez względu na to, kim On jest - za to, że jest ktoś taki pośród nich, jak pani Angela Merkel, albo...

...od razu skoczyć z jakiegoś mostu do Tamizy lub Sekwany, oszczędzając tym sobie i swoim bliskim oby tylko wstydu i upokorzeń...

Tak sądzę, z przemilczeniem, że zjednoczenie w zrealizowanej i nadal obowiązującej formule, to nawet nie bajka braci Grimm, a kiepski dowcip "opowiedziany" do tego w niestosownym miejscu i czasie przez domorosłych gawędziarzy, co w żadnym razie na pewno nie jest zmartwieniem pani Merkel, ani, tym bardziej, Niemiec...

Na koniec okazjonalnie dodam, że choć to "almost" na pewno w zamiarach pana Martina Walkera nie zawiera w sobie mojej, skromnej osoby, to korzystając z okazji warto co poniektórym przypomnieć, że w przeszłości sprawujący władzę spali spokojniej mając za stronników - między innymi - poetów właśnie.

Niechby dziś i barowych z braku szlachetniejszych odmian tego gatunku, co skazuje wręcz panią Merkel na sukces ku satysfakcji nie tylko mojej, ale i zadowoleniu obywateli Niemiec również.