Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sunni Muslim. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sunni Muslim. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 września 2014

...w zaczytaniu rodzącym pytanie...

"...Much of the problem lies in the Muslim region's Sunni-Shiite divide..."

źródło: "AP" by Dan Perry via "Yahoo! News"

…czy to aby na pewno złożoność bliskowschodnich, wzajemnych międzypaństwowych i religijnych relacji stanowi główną przeszkodę w próbach zawiązania przez US koalicji wymierzonej przeciwko ISIS, to nie byłbym już dziś tak tego skończenie pewien, jak i nie byłem tak po prawdzie kiedykolwiek w przeszłości - wypadało by dla jasności dodać…

…za to ujmując istotę problemu krótko i węzłowato należało by w końcu napisać, że jeśli kiedykolwiek uda się wyznaczyć w miarę sensowną marszrutę ku przyszłości zamieszkującej tą cześć świata wspólnocie [!] cywilizacyjnej, to jej autorami mogą – i powinni – być tylko i wyłącznie oni sami…

…w poprawnym odczytaniu Koranu i nauk Proroka…

…gdzie nie znajdziesz najmniejszego śladu istnienia i szczególnego znaczenia ani Sunnitów, ani Szyitów, nie wspominając o całej reszcie i Wahabitach na końcu…

…będących w swojej istocie bękartami z nieprawego łoża polityki bez najmniejszych związków z wyznaniowym dogmatem – piszę o tyle ryzykownie, bo tylko w powierzchownej znajomości tematu…

…co powinno być tym bardziej zawstydzające dla pierwszoplanowych aktorów tej tragifarsy…

…i tych, z Emiratów, Arabii Saudyjskiej i Iranu…

…Iraku, Afganistanu i Pakistanu…

…a i Turcji, Egiptu i samego ISIS też…

...bez pocieszenia tym razem odnajdywanym zazwyczaj w tym, że piszę tylko sobie a Muzom...

:-(

piątek, 13 lipca 2012

Konfucjańska zasada stosownych nazw w praktyce:

“…Hama's revolutionary movement said what happened to Tremseh was a case of ethnic cleansing.

The Sunni Muslim village lies in flat farmland. Access had been cut off for six months by army roadblocks. Tremseh is ringed by six hilltop villages of the Alawite minority which has dominated Syria for four decades under the Assads. They provided the militia who carried out the lethal purge, the movement said…”

źródło: Yahoo! News

Jedni - zainspirowani wydarzeniami w Libii, Egipcie i gdzie indziej w Północnej Afryce – walczą o władzę (Sunnici).

Drudzy (Alawici i pozostali) walczą o życie [!].

Co może i dla ONZ, przywódców Stanów Zjednoczonych Ameryki, Francji, Wielkiej Brytanii i pozostałych jest nic nie znaczącym rozróżnieniem, ale dla zainteresowanych stanowi wystarczająco uprawomocniony w tej sytuacji przez samego Pana Boga mandat do odpłacania „pięknym za nadobne”, co jakże trafnie opisał Władysław Broniewski w wierszu Bagnet na broń, który pozwolę sobie zadedykować we fragmencie narodowi syryjskiemu – jednym pod rozwagę, drugim ku pokrzepieniu serc:

„Kiedy przyjdą podpalić dom,
ten, w którym mieszkasz - Polskę,
kiedy rzucą przed siebie grom
kiedy runą żelaznym wojskiem
i pod drzwiami staną, i nocą
kolbami w drzwi załomocą -
ty, ze snu podnosząc skroń,
stań u drzwi.
Bagnet na broń!
Trzeba krwi!...”


Choć tak bardzo chciało by się, żeby było inaczej.


***************************************************

Co przywołuję cytatem i o czym piszę chcąc uniknąć postawienia publicznie zdecydowanie niepoprawnego politycznie pytania:

Czy do obrony życia, rodziny, wspólnoty państwowej w końcu ma prawo tylko Amerykanin, Kanadyjczyk i Europejczyk, a cała reszta ma się wbrew oczywistym faktom podporządkowywać woli jakiej niedookreślonej, światowej większości ?

Jeśli tak, to proszę zainteresowanych o wyartykułowanie tego publicznie, co pozwoli mnie i podobnym spać spokojnie w przeświadczeniu, że sprawujący rządy wiedzą, co robią pozostawiając ocenę ich postępków Bogu, kimkolwiek On jest.