Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Shoah. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Shoah. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 lipca 2016

...sytuacyjnie nieustająco o tym samym...

„W jaki sposób można zmierzyć „najgorszy stosunek do Żydów wśród narodów"? Jak pani go mierzy?” – pyta* panią Rusłanę Aleksjiewicz prowadzący z nią wywiad pan Rusłan Szoszyn (absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW, Doktorant Instytutu Komunikacji Specjalistycznej i Interkulturowej UW, stały współpracownik działu zagranicznego "Rzeczpospolitej")...

źródło: "Rzeczpospolita" - "Gross dowiódł: Polacy mordowali Żydów"

...na co ja słuchając jednym uchem emitowanego właśnie w Programie I TVP dokumentu „Oto historia - A jeśli ktoś zapuka...”

...choć nie pytany przez pana Szoszyna (...), odpowiem tak...

...poza prezentowanymi w telewizyjnym przekazie dokumentami zaświadczającymi o pośrednio instytucjonalnym współudziale niemieckiego okupanta w bestialskich mordach popełnianych przez Polaków na Żydach...

...istnieją też inne – sygnalizujące w alarmistycznym tonie problemy natury psychologicznej trapiące obsadę niemieckich oddziałów specjalnych wyznaczonych do bezpośredniej eksterminacji ludności pochodzenia (nie tylko) żydowskiego na terenach okupowanych na wschód od Wisły...

...nie wspominając o osobistym doświadczeniu samego Himmlera...

„...Oprawcy Hitlera może i mieli ochotę wykonywać polecenia, ale nie zawsze byli w stanie to robić. Problem stał się jeszcze poważniejszy po rozszerzeniu zakresu mordowanych o kobiety i dzieci oraz, później - o Żydów zachodnioeuropejskich. Reakcja Himmlera na przeprowadzoną 15 sierpnia 1941 roku na jego cześć egzekucję oraz jego konkluzja, że "zabijanie ludzi przez rozstrzelanie nie jest zbyt humanitarne", doprowadziły do rozwoju bardziej bezosobowych technik zabijania; Nebe eksperymentował tej jesieni nie tylko z dynamitem, ale także z tlenkiem węgla...” – źródło: Richard Rhodes „Mistrzowie śmierci. Einsatzgruppen” (Masters of Death: The SS-Einsatzgruppen and the Invention of the Holocaust, New York (Alfred A. Knopf) 2002 – wyd. pol. Mistrzowie śmierci. Einsatzgruppen, Bellona, Warszawa 2007)...

...mnie natomiast nie są znane żadne w tej materii...

...w których odnotowano by choćby okruch skruchy i poczucia winy polskich wolontariuszy Shoah...

...począwszy od akt spraw karnych nielicznych, postawionych przed sądami po 1945 roku z oskarżenia o tą zbrodnię...

...poprzez różnego rodzaju relacje prezentowane w formie zapisów pamiętnikarskich, wywiadów prasowych, filmów...

...po dźwiękowo pisemne zapisy składane dziś dobrowolnie Instytutowi Pamięci Narodowej przez mniej lub bardziej bezpośrednich świadków tamtych zdarzeń...

...i to by było na tyle w odpowiedzi – może poza jednym jeszcze:

Swego czasu mój Mistrz, pan S. wyjaśniał to tak; niemieckie Einsatzgruppen mordowały systematycznie dzień po dniu licząc przerobem od wschodu do zachodu słońca ofiary w setkach, a i tysiącach często też...

...natomiast (nieliczni) Polacy robili to w nieporównywalnie mniejszej skali; jednego, kilku, kilkunastu, kilkudziesięciu Żydów (...) na raz, co w parze z profilem socjologicznym sprawców tłumaczy mniej lub bardziej trafnie naturalny brak u nich jakiejkolwiek refleksji w tej kwestii...

...nie wspominając o urazach psychicznych, albo wyrzutach sumienia...


* pyta też w pomyleniu prokuratorskiego przesłuchania z dziennikarskim wywiadem prowadzonym bądź co bądź z literacką laureatką Nobla za rok 2015...

"...W czasie spotkania podkreślała pani: „Księża podczas kazań mówili: zabij Żyda". Czy mogłaby pani podać konkretne przykłady? Jacy księża i gdzie tak mówili?.." - źródło j.w.

...ale to temat na inne już opowiadanie...


niedziela, 7 lutego 2016

…w – mam nadzieję – poprawnym subiektywnie odczytaniu intencji...

 ...autorki, pani profesor Eve Rosenhaft chodzi o to, że już za Hitlera…

„…When Hitler came to power in 1933, there were understood to have been some thousands of black people living in Germany—they were never counted and estimates vary widely…”

…i dalej…

“…Research in camp records and survivor testimony has so far come up with around 20 black Germans who spent time in concentration camps and prisons—and at least one who was a euthanasia victim. The one case we have of a black person being sent to a concentration camp explicitly for being a Mischling (mulatto)—Gert Schramm, interned in Buchenwald aged 15—comes from 1944…”

…ale mimo najszerszych chęci, to ta niepoliczalna swoją znikomością garstka black Germans (pochodzenia afrykańskiego; nie mylić z Cyganami) wtedy niezauważona nawet przez nazistowskich oprawców…

„…When SS leader Heinrich Himmler undertook a survey of all black people in Germany and occupied Europe in 1942, he was probably contemplating a round-up of some kind. But there was no mass internment…”

…wydaje się nie równa milionom dzisiaj…

…choć oczywiście nie czuję się powołany do rozstrzygnięć, co w takiej sytuacji zrobił by…

…Adolf Hitler…

...choć mogę sobie pospekulować, czy aby była by to powtórka Shoah...

...czy może jednak spektakularna rzeź "muzułmańskich niewiniątek"...

...czyli inaczej Black Holocaust - jak w tytule...

źródło: "Newsweek" - "Dark Secrets of Hitler's Black Holocaust" by Eve Rosenhaft

...na który może sobie pozwolić publicznie oczywiście ktoś noszący nazwisko Rosenhaft...

...i do tego profesor...

...czego w żadnym razie nie zazdroszczę, zadowalając się tym, na co w moim przekonaniu może sobie pozwolić prowincjusz...

...przy tym nie znad akademickiej katedry, a tylko kontuaru baru...

...z drugiej strony obiektywnie nie można odmówić pracy pani profesor waloru poznawczo wyjaśniającego...

...nazwaniem "Black Holocaustem" udokumentowanego dotychczas zamknięcia przez hitlerowców w obozach koncentracyjnych i innych więzieniach około dwudziestu - cytuję - "black Germans" i jednego "Mischlinga" (Mulata) - za źródłem j.w. "Dark Secrets of Hitler's Black Holocaust" by Eve Rosenhaft

"...When Hitler came to power in 1933, there were understood to have been some thousands of black people living in Germany—they were never counted and estimates vary widely..."- by Eve Rosenhaft

...miedzy innymi współczesną zasadność pojęcia "ludobójstwa w Nangar Khel", "zamachu" w Smoleńsku i wielu innym im podobnym...

...choć nie napiszę, że jestem jej za to w jakiś szczególny sposób wdzięczny...

...mimo na upartego czytelnej w jej prezentacji już wtedy nawet obecnej w granicach III Rzeszy jakiejś mimo wszystko szczególnej słabości do - jak to poprawnie napisać nie wiem; bo przecież już nie "Murzynów"...

środa, 22 kwietnia 2015

...z cyklu "przysłowia polskie"...

"...Jak tłumaczy dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski, chodzi o to, żeby Comey już nigdy nie mówił, iż współodpowiedzialni za Holocaust są Polacy..."

źródło: "IAR-PAP" - "Szef FBI w Polsce? Jest zaproszenie na lekcję historii" via "Polskie Radio pl"

...z tym, że pan Comey w swoim przemówieniu mówił o "accomplices" (participate) w tych kontekstach w żadnym razie nierównoznacznego z nobilitującą "współodpowiedzialnością" z angielska pisaną za "responsibility" (...)...

...odnotowuję sobie a Muzom w wirtualnym monologu prowincjusza, uznając wątek za ostatecznie wyczerpany.

(z profilu "Google+" wzięte)

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

...pisałem jakiś czas temu, że jestem...

...nieprzyzwoicie mało wymagający...

"...I to jest dopiero ostateczny bilans zbrodni Shoah oglądany z perspektywy historii rodzin, narodów, państw i cywilizacji euroatlantyckiej w końcu.

A że nie wszystkich wymordowali własnymi rękoma Polacy ?

To prawda, ale mnie do milczenia i wstydu wystarczy te 20 Żydówek, bowiem akurat w tej kwestii jestem nieprzyzwoicie mało wymagający, jak na nadwiślańskie standardy..."

źródło własne by T.L.

...i nadal przy tym osobistym minimalizmie Shoah pozostaję...

...co tym razem znajduje swój wyraz w odnotowaniu cytatem istoty źródłowego zapisu przemówienia pana Jamesa Comeya...

źródło: "The Washington Post" - "Why I require FBI agents to visit the Holocaust Museum

...wygłoszonego nie w siedzibie FBI i bezpośrednio do jej pracowników (...)...

...a w muzeum poświęconym Pamięci Holokaustu...

"This commentary is adapted from a speech given Wednesday at the U.S. Holocaust Memorial Museum’s 2015 National Tribute Dinner." - źródło j.w.

...przemówienia stosownie do miejsca i sytuacji treścią na wskroś emocjonalnie osobistego...

"...I was born into an Irish Catholic family in this great, wonderful and safe country, but the Holocaust has always haunted me, and it has long stood as a stumbling block to faith.

How could such a thing be? How is that consistent with the concept of a loving God? How is that in any way reconcilable with the notion of a God with a role in human history? How could there possibly be meaning in life, when so many lives were snuffed out in such a fashion?.."

...i dalej...

"...And I know I am in good company asking such questions. Last month, on a flight home from Eastern Europe, I reread Viktor Frankl’s wrenching “Man’s Search for Meaning,” in which he seeks to find meaning in suffering and loving, among other things...

(...)

...The Holocaust was, as I said, the most horrific display in world history of inhumanity. But it was also the most horrific display in world history of our humanity, of our capacity for evil and for moral surrender.

And that second significance is the reason I require every new FBI special agent and intelligence analyst to go to the Holocaust Museum. Naturally, I want them to learn about abuse of authority on a breathtaking scale. But I want them to confront something more painful and more dangerous: I want them to see humanity and what we are capable of.

I want them to see that, although this slaughter was led by sick and evil people, those sick and evil leaders were joined by, and followed by, people who loved their families, took soup to a sick neighbor, went to church and gave to charity.

Good people helped murder millions. And that’s the most frightening lesson of all — that our very humanity made us capable of, even susceptible to, surrendering our individual moral authority to the group, where it can be hijacked by evil.

In their minds, the murderers and accomplices of Germany, and Poland, and Hungary, and so many, many other places didn’t do something evil. They convinced themselves it was the right thing to do, the thing they had to do. That’s what people do. And that should truly frighten us..."

...cytatem, który zakończę tym razem nie inaczej, jak tylko kolejnym cytatem...

"Działacz Ruchu Narodowego odciął się od antysemityzmu, jako "wykrzywionego ideologicznie pojęcia”. I wskazywał, że właśnie dlatego RN wspiera prof. Krzysztofa Jasiewicza, który stwierdził, że "Na Holocaust pracowały przez wieki całe pokolenia Żydów". - My walczymy przeciwko polonofobii. Walczymy o godność i dumę narodową - zaznaczył Zawisza..."

źródło: "...u mnie "szewski poniedziałek", a w realu delirka..." by T.L.

...sobie a Muzom...
 :-(