Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anders Fogh Rasmussen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anders Fogh Rasmussen. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 czerwca 2022

...okazjonalnie przypomnę niechby tylko sobie i

...Muzom co po wielokroć pisałem jeśli czytałem lub czytam

"...I think..."...

"...I think we are now approaching a new world order where you have two camps: an autocratic camp led by China and a democratic camp led by the United States.

I think we have to go through that confrontation before the autocrats realize that constructive cooperation is better than destructive confrontation..."
 - j.n. /interlinia T.L./


...odkąd pamiętam ciekawy świata przy każdej ku temu stosownej okazji pytałem tych co z racji profesji znają się na tym;

gdzie kończy się fizjologia a zaczyna proces zwany myśleniem ? - i w odpowiedzi zazwyczaj słyszałem

- Lu, nie zadawaj głupich pytań a polej... 

"...an autocratic camp led by China..." ? - obraża pan elity i Arabii Saudyjskiej i Emiratów, Indii i Afryki o Ameryce Południowej i elitach państw azjatyckich nie wspominając...

Chiny nie są ich przewodnikiem a

...jednym z dwóch drogowskazów na rozdrożach współczesnego Świata - wspólnota euroatlantycka z jej wartościami na "żywym ciele" państw Globalnego Południa

by nie sięgać daleko

tragedią "Arabskiej Wiosny", Afganistanu, Iraku, Syrii wygarbowanymi czy...

chińskie "szanuj różnice a będziesz szanowany" wzdłuż "Jedwabnego Szlaku" albo - jak kto woli...

Pax Sinica znaczony pierwszym z brzegu przykładem dla Afryki

końcem nie mających tam końca za sprawą "sił tajemnych" wojen międzypaństwowo plemiennych...

"...the free world represents 60 percent of the global economy..." ? - brzmi ślicznie ale...

dziś już tylko czasem przeszłym dokonanym bowiem

ograniczonym na początek dostępem do światowych - rosyjskich, chińskich o reszcie nie wspominając - zasobów surowców energetycznych, mineralnych, złóż metali rzadkich i innych gospodarka 

"wolnego od rozumu świata" skazana jest na nieuchronną marginalizację 

...idąc na skróty pytaniem

Czy prezydentowi Senegalu "bliżej i po drodze" z panem Putinem i panem Xi Jinpingiem


czy Zjednoczoną Europą "von der Leyen" i jej wartościami ?...

w poprawności monologu nie marginalnym na koniec dopowiedzeniem - wszystkie dostępne teoretycznie "od zaraz" w Afryce[1] zasoby pozyskiwanego tam gazu to...

raptem tyko ~1/3 tego co "Gasprom" rokrocznie dostarczał dotychczas Europie...

[1] 


niedziela, 27 lutego 2022

...nie dalej jak w piątek

zacytowałem za panem Ragozinem...

"...for many in the hawkish circles, an aggressive and isolated Russia is a milking cow that secures their salaries and lucrative contracts..." - j.n. 


i usłyszałem

- Udowodnij - proszę bardzo...

"Anders Fogh Rasmussen was NATO Secretary General (2009-2014)..." - j.n.


opatrzone przez "Newsweeka" stosownym

"The views expressed in this article are the writer's own." - j.w.

dopowiadając co jest do dopowiedzenia


"... Who will stop him?[1] Surely not the senile leader of a political party that counts the promotion of transgender rights and the dissemination of the civilizational arson that is critical race theory as its seemingly highest political priorities..." - j.w.

i dalej

"...The American national interest is not necessarily tremendously affected, one way or the other, by the fate of the Donbas. Our Central and European allies would strongly prefer Ukraine and Belarus (a Russian puppet state, as presently governed) be kept intact as buffer zones. 

But Ukraine - like Russia, a deeply corrupt and oligarchy-driven society - is not a NATO member. 

There are crucial legal, strategic, cultural and historical differences between Russian tanks rolling into the Donbas, on the one hand, or rolling into Warsaw or Budapest, on the other hand. 

What's more, if one takes seriously the hysterical shrieks of "liberal democracy is on the line!" that have recently become a cable news talking-head staple, it is curious that even our foremost Western European allies seem asleep at the wheel. Where, exactly, are the British and the French?..." - j.w. /interlinie T.L./

...po kres wszystkiego ? - oby nie...

[1] w oryginale "...One readily imagines Chinese President Xi Jinping fondly looking out over the Taiwan Strait, salivating over the prospect of reunifying the Republic of China with the People's Republic of China. Who will stop him?..."

sobota, 9 sierpnia 2014

...Rosja vs. NATO - fakty i mity...

...w zapożyczeniu istoty tytułu z witryny "NATO Review"...

"- Czytając rosyjskie dokumenty, słuchając wypowiedzi jej przywódców można usłyszeć, że traktuje nas jako przeciwnika - uważa sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen..."

źródło: "Polskie Radio pl"

...co akurat prowincjusza siedzącego przy kontuarze baru szczególnie nie dziwi...

...patrząc bowiem z perspektywy Kremla...

źródło: "Kyiv Post"

...trudno w tej sytuacji zapomnieć o zapisach art.5 "Traktatu Waszyngtońskiego", którego istota została bez niedomówień zdefiniowana komentarzem podpisanym z imienia i nazwiska przez pana Stanleya R. Sloana...

"...Artykuł ten (...) został włączony do traktatu przede wszystkim w wyniku obaw Europejczyków związanych z ich utrzymującymi się jeszcze interesami kolonialnymi. Nie obiecuje on niczego (...) Zaprasza jednak sygnatariuszy traktatu do współpracy w obronie ich interesów przed zagrożeniami emanującymi z dowolnego źródła, gdziekolwiek na świecie..."

źródło: "NATO Review" piórem pana Stanleya R. Sloana (Stanley R. Sloan jest dyrektorem Atlantic Community Initiative oraz autorem wielu publikacji, z których ostatnią jest „NATO, the European Union and the Atlantic Community: The Transatlantic Bargain Challenged” (Rowman and Littlefield, 2005).

...odnotowuję sobie niespiesznie w wirtualnym monologu zerkając przy tym z ukosa na anonimowy tekst "NATO enlargement and Russia: myths and realities", gdzie miedzy innymi napisano...

"...Appealing to Russia to acknowledge the benign nature of NATO's enlargement misses a most essential point: NATO enlargement ‒ as well as the enlargement of the European Union ‒ is designed as a continental unification project. It therefore does not have an “end point” that could be convincingly defined either intellectually or morally..."

źródło: "NATO Review"

...swoją treścią pozbawiający bez cienia wątpliwości rosyjskie elity polityczne jakiegokolwiek innego wyboru, poza bezkompromisową kontynuacją jednoznacznie czytelnego wyakcentowania w przestrzeni polityki globalnej własnie nie inaczej, jak swojego partnerstwa względem NATO, a nie podległości, jak to się animatorom tej wojskowej organizacji wydaje...

...a że nie tylko saper myli się tylko raz, to już temat na inne opowiadanie, które bez wątpienia zostanie napisane lepiej od kogokolwiek przez samo Życie...

...które prędzej czy później bez oglądania się na cokolwiek i kogokolwiek postawi kropkę na końcu ostatniego zdania tej opowieści...

:-(

środa, 20 marca 2013

Post o ohydzie do kwadratu:

„…Kabul should recognize sacrifices made by other countries on Afghanistan's behalf…” 

źródło: "Reuters"

Może w niedalekiej jeszcze przeszłości pytanie nie było by zbyt czytelne, ale dziś jest w sposób oczywisty klarowne:

Poświęcenie?

Od Afganistanu przez Irak po Syrię i Mali to – oględnie mówiąc – w najlepszym razie polityczne nieporozumienie, a faktycznie wprost rytualny mord dziesiątków tysięcy ofiar składanych dzień po dniu na ołtarzu - nomen omen - jednopłciowego, bo europejskiego i amerykańskiego Demona kracji przy którym Baal to przysłowiowy "Mały Pikuś"…

źrodło: "The Nation"

Nie wiem, czy pana Andersa Fogh Rasmussena można uznać za dobrego polityka, bo się na tym nie znam, ale poetą to jest on kiepskim, a właściwie żadnym:

„…A kto poświęca drugich dla siebie, aby miał mądrość, i urząd, i bogactwo, znajdzie głupstwo, i nędzę, i potępienie na ziemi, w piekle, i na każdem miejscu…” – pisał Adam Mickiewicz w „Księgach narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego”

I nie zmienia tu niczego fakt, że prawdziwym adresatem tego żałosnego skomlenia nie są gnębione narody Afganistanu, Iraku, Mali, czy też Syrii, a euroatlantyccy wyborcy - przeciwnie: czyni to je w dwójnasób ohydnym.

Tak sądzę.