Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Islamist Muslim Brotherhood. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Islamist Muslim Brotherhood. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 sierpnia 2012

Na dobranoc:

Odpowiedz na incydent na Synaju w Rafah była niczym więcej, jak wyrazistym, jednoznacznym sygnałem, że the Muslim Brotherhood zwane po polsku Bractwem Muzułmańskim nie będzie tolerowało anarchii i pospolitego bandytyzmu, bowiem to nie Al-Qaeda, czy też inni uczestnicy pan muzułmańskiego  dżihadu zmienili nagle optykę, a Stany Zjednoczone Ameryki, które najprawdopodobniej zorientowały się, że większym zagrożeniem od Bashara Al-Assada i jemu podobnych dla ich, długofalowych interesów w tym regionie jest istnienie Izraela, a już na pewno publiczne deklaracje o bezwzględnej z nim solidarności.

źródło: "The Miami Herald"
Nie musi się pani ze mną zgadzać szanowna Frido Ghitis, nie chodzi tu bowiem o czyjeś racje, a o losy milionów, co zazwyczaj wymyka się zdolnościom percepcyjnym nawet naprawdę zdolnych komentatorów.

O czym piszę tylko w zamiarze odnotowania kolejnego przykładu istnienia odruchów instynktownych w świecie polityki, nie bez faktycznych bowiem powodów współcześni przywódcy Izraela odczuwają pewien niepokój sytuacyjny.
Inna sprawa, jak sobie z tym poradzą.

I tu z przykrością stwierdzam, że pewnie nie najlepiej, bowiem, moim zdaniem, na pewno nie są duchowymi dziedzicami i kontynuatorami dzieła pokolenia założycieli, ale to już temat na inne opowiadanie.
:-(

poniedziałek, 16 lipca 2012

„Teoria spiskowa” czy „fakt polityczny” ?

To już historia na inne opowiadanie, które może i zostanie przez kogoś napisane jeszcze przed wyborami w Stanach Zjednoczonych Ameryki, choć sądzę, że nie koniecznie.

Prawdopodobnie zadecyduje o tym dalszy bieg zdarzeń w Syrii, której destabilizacja nie wpisuje się poprawnie w scenograficzne didaskalia tej części sceny Bliskiego Wschodu:


“...But for a portion of her two-day visit to the Arab world’s largest country, Clinton found herself confronting the ultimate reversal of Arab-world conspiracy theories. According to some of the civil-society leaders and activists she met with — as well as some who refused to meet with her at all — the U.S., once allegedly the backer of Hosni Mubarak’s authoritarian regime, is now a supporter of the Islamist Muslim Brotherhood. One Egyptian-American Christian who attended a meeting with the Secretary of State on Sunday even cited the Republican Congresswoman Michele Bachman’s recent assertion that the Obama Administration is pursuing a closeted pro-Muslim agenda...”

I dalej z innego źródła:

"16.07. Kair (PAP) - Manifestanci zaatakowali w niedzielę konwój, którym poruszała się po przybyciu do Aleksandrii, na północy Egiptu, sekretarz stanu USA Hillary Clinton.Uczestnicy manifestacji skandowali "Monica, Monica!", odnosząc się do skandalu obyczajowego z lat 90. z udziałem jej męża Billa Clintona, który wówczas zajmował urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych, i Moniki Lewinsky - stażystki w Białym Domu. Do pani Clinton krzyczeli "precz!.."

źródło: "Polska Agencja Prasowa" via news "Google"