Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the Boston Marathon bombing. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą the Boston Marathon bombing. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 kwietnia 2014

...a czy nie lepiej do "Disneylandu" ?...

“Uncle Sam has, at last, officially acknowledged reality.

When Defense Secretary Leon E. Panetta on Thursday lifted the ban on women serving in combat units, he was just affirming what already happens, many veterans and their families said…” 
- źródło: "The Buffalo News"

źródło: "JM Cremp's Adventure..." via "Blogger T.L. - "Kilka słów w temacie "Pregnancy on the front line"

...pomyślałem - pewnie niestosownie według niejednego z przypomnieniem tekstu już kiedyś napisanego - czytając przy porannym kubku kawy bieżące analizy i doniesienia agencyjne...

"...Beset by crisis, the major imperialist powers are no longer prepared to reconcile themselves to the bourgeoisie in Moscow and Beijing enjoying even relative autonomy. They are demanding direct access to the vast resources and markets that exist within the borders of Russia and China and the reduction of both countries to semi-colonial status.

The inexorable logic of this reckless policy is war..."


źródło: "Global Research"

...no bo jakże to tak na tą wojnę, jeśli Rosjanie nie powiedzą co i jak...

"...They found that the Russians did not provide all the information that they had on him back then, and based on everything that was available the FBI did all that it could," the Times quoted a senior American official briefed on the review as saying..."

źródło: "Yahoo! News"

...piszę sobie a Muzom w wirtualnym monologu prowincjalnego poety barowego powodowany niczym innym, jak tylko "...nieubłaganą logiką..." przywołanych cytatem treści nie zapominając przy tym na ani na chwilę o tym, że nie wypada śmiać się z cudzego pogrzebu...

:-(

piątek, 19 kwietnia 2013

Syndrom "Lee Oswalda", czyli trop czeczeński...

"Two suspects in the Boston Marathon bombing — identified to The Associated Press as coming from the Russian region near Chechnya — killed an MIT police officer, injured a transit officer in a firefight and threw explosive devices at police during their getaway attempt in a long night of violence that left one of them dead and another still at large Friday..."


...z oczywistym finałem - napisałem w pierwszym odruchu czytając bieżące doniesienia...

...bez ochoty z upływem czasu do zmieniania czegokolwiek w tytule, a czy słusznie, to jak zawsze już tylko czas pokaże...

...tak, czy siak, po tych zdarzeniach czeka Stany Zjednoczone Ameryki  bardzo "długa noc" bez odrobiny nadziei na kolorowe sny, nie wspominając o amerykańskich marzeniach.
:-(

I dalej w konwencji poemu barowego:

Przysłowiowego "konia z rzędem" temu, kto potrafi powiązać interesem kaukaskich wyznawców Islamu z zamachem w Bostonie, nie wspominając już o Rosji...

...za to każdy, zorientowany mniej lub bardziej w meandrach uprawianej współcześnie polityki nad Sekwaną, Tamizą i Potomac River obudzony w środku nocy wskaże palcem żywotnie zainteresowanych taką, a nie inną, medialną prezentacją bostońskiego dramatu skrojonego w sam raz na miarę "Twittera" i "Facebooka"...

... choćby po to tylko, by...

...w końcu w jakiś sposób przekonać Amerykanów do zasadności wysłania kolejnych tysięcy żołnierzy nad granicę z Syrią raczej nie na urlop po afgańskim i irackim znoju...

(linked to "Pora na "Big LOL Prize")