Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 stycznia 2015

...w niespiesznej kontynuacji wątku...

źródło od lewej i kolejne po prawej

...zdaniem pana Adama Michnika wypowiedzianym pomiędzy "herbatą a denaturatem" stosownie do miejsca i tematu ogromnie szanowanego szefa nadwiślańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Pospolitej, pana Radosława Sikorskiego (tego ponoć z miasta Bydgoszczy dodam, jakby kto jeszcze nie wiedział, o kim pan Redaktor mówi, a ja piszę)...

źródło: "TVP Info"

...wypada zgodzić się tym razem z autorytetem zapisanym złotymi zgłoskami w niejednym sztambuchu panienki z bardzo dobrych domów bywszego PRLu...

...bowiem tylko ktoś niespełna rozumu nie docenił by należycie możliwości dostępu do niepublikowanych jeszcze treści wystąpienia ministra foreign Affairs jakiegokolwiek państwa...

...nie tylko że nie płacąc za to zgodnie z dobrym obyczajem i liczącą wiele tysięcy lat praktyką ani grosza...

...ale będąc samemu przy tym sowicie wynagradzanym...

...zapisuję powodowany tym razem li tylko wielce niestosowną wątpliwością przez wzgląd na okoliczności, czy akurat ta nowa tradycja mentalnie powinowatych przysłowiowym już, nadwiślańskim "żniwiarzom z Treblinki" (nawiasem mówiąc zazwyczaj w każdej sytuacji przestrzegających prawa lub potocznej jego interpretacji za przyzwoleniem ogółu i milczącej aprobacie władzy) spotka się z należytym uznaniem na politycznych salonach globalnej wioski...

...ano pożyjemy, zobaczymy - jak powiadają...

:-(

poniedziałek, 5 stycznia 2015

...to, że rzecznik nadwiślańskiego MSZ Marcin Wojciechowski...

...coś tam twierdzi nie jest w żadnym razie powodem mojego monologu z nim osobiście lub tym bardziej instytucją, którą on reprezentuje...

"...Rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski, który pełnił tę funkcję również za kadencji Radosława Sikorskiego twierdzi, że była to sprawa zachowania najwyższych standardów w polskiej dyplomacji..."

źródło: "dziennik pl"

...a tylko odnotowaniem - na ile to możliwe w tej sytuacji - obiektywnej oceny zdarzenia nie mieszczącego się w ramach jakiejkolwiek normy poprawności (...)...

...choć ze smutkiem wypada przyznać, że w polskiej tradycji Targowicy i września 1939 roku to i owszem...

źródło: "O względności wszystkiego" by T.L.

...bowiem jeśli urzędujący minister spraw zagranicznych Rzeczpospolitej uważa za niezębne konsultowanie swoich oficjalnych wystąpień wygłaszanych z Jej umocowania i imieniu z kimkolwiek poza Radą Ministrów i Prezydentem, a już szczególnie z zawodowym dyplomatą obcego państwa kimkolwiek on by nie był...

"...Pan Charles Crawford jest wybitnym dyplomatą, znakomitym znawcą spraw międzynarodowych i światowym autorytetem z zakresu wystąpień publicznych. Jego konsultacje bardzo dobrze służyły jakości polskiej dyplomacji - dodaje Marcin Wojciechowski..." źródło j.w. "dziennik pl"

...to nic, jak już tylko wzruszyć ramionami i iść dalej swoją drogą...

...