No wiec jeśli ktoś by nie wiedział, co to takiego „dycholandzka demokracja”, to pani marszałek Sejmu Pospolitej – sorki, oczywiście powinno być „marszałkolożka” – Ewa Kopacz wyjaśnia:
„…Jeśli Polska spełni określone warunki i będzie to w jej interesie, to na pewno rząd nie będzie patrzył na sondaże i nie zawaha się podjąć decyzji - powiedziała w rozmowie z Onetem marszałek Sejmu Ewa Kopacz.”
źródło: "
Wprost"
I nie pytam, co jeśli…