Pokazywanie postów oznaczonych etykietą o kochaniu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą o kochaniu. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 grudnia 2012

z cyklu poemy barowe - sen o miłości:

...stuku puk
o bruk
cień Hanny
w słońcu,
blasku lamp,
cień Hanny kolorowy
wiruje
u jej stóp
w motylim tańcu














cień Hanny kolorowy
na obcasikach pierwszobalowych,
majowych, czerwcowych, lipcowych,
w motylim tańcu zagubiony
śni sen na jawie
po stokroć śniony,
sen o miłości
nieodgadniony...

poniedziałek, 29 października 2012

Z cyklu „Poemy barowe” - o kochaniu...

na życzenie pani M. przypomniane w tym fragmencie:

"…oblubienica miedzianowłosa zielonooka
nie pocałowała ust wybranka kochanka
przed ołtarzem obrazem księdzem urzędnikiem
miłość ją zabiła zazdrosna o takie kochanie
od świtu po świt

nie było pogrzebu
żalu
dzwony nie dzwoniły
tylko serca tylko one
przytulone do miraży słodkich
w smutku
w radości
w ramionach przypadku innej namiętności
szukają schronienia przed wspomnieniami

a one niepomne
nie wiem skromne czy nie skromne
nie wiem nie chcę wiedzieć
a one wracają w tańcu upiornym

dokolusia dokolusia
wywijając zgrabnie nóżkami
odsłaniają uda
strzelając oczkami
ojdyrydy
oczkami udami nóżkami
w tańcu wirują bez końca
bez opamiętania
w tańcu szalonym…"