Pokazywanie postów oznaczonych etykietą likwidacja WSI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą likwidacja WSI. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 lipca 2014

...dwa wcale nie weekendowe cytaty...

...pierwszy...

"…Ale wole jednak niedouczonych często (i nabierających dopiero kompetencji na urzędzie) ludzi, którzy – lepiej lub gorzej – przeciwstawiali się komunie i nie dali się uwieść (kupić) komunistycznej władzy …” – pisze profesor Staniszkis…" - pisownia oryginalna

źródło: "Post okazjonalny na marginesie:" by T.L. z lipca 2013 roku

...i drugi...

"...Polska bez Kaczyńskich, Tusków, Rydzyków, Macierewiczów i całej reszty, wydalonej przez jelito grube peerelu, może istnieć.

Bez sprawnej armii, wywiadu i kontrwywiadu, bez poprawnie funkcjonującego aparatu urzędniczego, sądowniczego, policyjnego, nie..." - pisownia oryginalna

źródło: "Wordpress" - available only to members z datowaniem na kwiecień 2008 roku

...sobie a Muzom na marginesie...

źródło: "Polskie Radio pl"

:-(

czwartek, 25 lipca 2013

Post okazjonalny na marginesie:

Przy okazji poszukiwań w archiwum "Stowarzyszenia Poetów Barowych" pewnych treści stosownych do przywołania cytatem w wirtualnym monologu z (...) natrafiłem na wpis godny przypomnienia może nie wprost w nawiązaniu do zdarzenia, ale pośrednio w uogólnieniu to na pewno:

"…inspektor Morand był solidarny…

…jak zawsze odpowiedz na Twoje pytanie jest prosta:

Cóż to takiego, ta norma cywilizacyjna, w odniesieniu do struktur państwa, jego kontynuacji, trwania?

Ostatnio można było ją zobaczyć na kanale „Zone Europa” w filmie „Noc generałów”.

Inspektor Morand
(...)

…pracował w policji kryminalnej i przed wojną, i w czasie wojny, i po wojnie, awansując w końcu do „Interpolu” mimo intensywnej współpracy podczas okupacji Francji ze swoim, niemieckim odpowiednikiem, co pokazane na ekranie kin w okolicach 1967 roku nie wzbudziło niczyjego protestu, nikogo nie oburzyło ani w Europie, ani nigdzie indziej, bowiem instytucje fundamentalne dla poprawnego funkcjonowania państwa nie podlegają w sposób oczywisty nawet najgwałtowniejszym zmianom politycznym, ideologicznym…

Tak było w Rosji po 1917 roku, w Niemczech po 1933 i po 1945 roku, Francji po drugiej wojnie, Włoszech po wyzwoleniu przez Amerykanów, nawet w Japonii, gdzie generał MacArthur pozostawił na posadzie cesarza…

Policja, prokuratura, sądy, dyplomacja, wywiad i kontrwywiad, armia, administracja lokalna, system edukacji…

…to wszystko jest w istocie swojej z przesłanki normy cywilizacyjnej apolityczne na podobieństwo państw trwających od wieków mimo zmian ustrojowych właśnie dzięki temu, co w jaskrawy sposób dokumentuje choćby historia III Rzeszy, gdzie z konieczności ideologicznej powołano do życia instytucje równoległe do już istniejących w sposób tak naturalny i nie wymuszony, jak adoracja Najświętszego Sakramentu podczas Wielkanocnej procesji, przed którym przyklęka każdy (…).

Proszę, miej na względzie aż nieprzyzwoitą skrótowość tego wywodu, będącego w zasadzie niczym innym, jak wskazaniem istniejącej możliwości poprawnego postrzegania zdarzeń i ich skutków, czego najskromniejszym profitem będzie umiejętność oddzielania ziarna od plew:

„…Ale wole jednak niedouczonych często (i nabierających dopiero kompetencji na urzędzie) ludzi, którzy – lepiej lub gorzej – przeciwstawiali się komunie i nie dali się uwieść (kupić) komunistycznej władzy …” – pisze profesor Staniszkis… 


źródło: "Wirtualna Polska PL"

…co czytając, popadam w zadumę, próbując dociec, kogo ma na myśli, bo chyba nie siebie, Tuska, pozostałego przy życiu Kaczyńskiego, Grasia, Bronka, Mira, Rycha i całej reszty odpadów po bywszym PRLu, którzy – może poza samym aktem poczęcia – wszystko, co otrzymali w życiu, zawdzięczają „komunie”, nawet dzisiejsze, ministerialne, czy jakiekolwiek inne posady (…)…

…a doprecyzowując, zawdzięczają w miarę poprawnie funkcjonującemu państwu polskiemu w niedalekiej przeszłości, jego instytucjom, począwszy od żłobka, a na pierwszej pracy kończąc, z bonusem specjalnie nie reglamentowanej przestrzeni, pozwalającej co poniektórym spełniać się w roli oficjalnego opozycjonisty, który był w ówczesnej rzeczywistości politycznej polskiej państwowości w jej wymiarze międzynarodowym równie niezbędny, jak istnienie ambasad…

…ale to już inna historia, choć wciąż ta sama…

……………………………………………………………………………

Swoją drogą trudno nie docenić odwagi cywilnej pani profesor, wyrażonej w publicznej prezentacji tezy o winie szeroko pojętego aparatu bezpieczeństwa PRLu za totalną klęskę dwóch dekad sprawowania rządów przez wydzieliny jelita grubego bywszej, komuszej państwowości…

Choć kwestię, czy to akurat warte 50% odpisu od podatku z tytułu pracy twórczej pozostawiam Tobie, Pampersiku…

(…)."
źródło: "Wordpress"archiwum poetów barowych, post datowany na Czerwiec 2010 roku - available only to members

(w powiązaniu z innym tekstem pani profesor)