niedziela, 9 lutego 2025

...Niesiołowski?

 ...ten Niesiołowski?


...znad ramienia słyszę czytając


...to już nauczył się niewylizywania publicznie talerzy w restauracjach i można go pokazywać bez zażenowania niechby tylko na warszawskich salonach nie wspominając o Brukseli?

...cytuję "idąc rakiem"

"...Wylizywanie talerza w "Sheratonie" przez reprezentanta narodu, posła RP Niesiołowskiego nie jest pochodną jego więziennej przeszłości, jak twierdzi pan Palikot, właściciel partii reprezentowanej w Sejmie Pospolitej pod nazwą "Ruchu Palikota"...

"...Poseł PO "wylizał talerz, wyczyścił talerz chlebem tak, że można go było podać następnemu gościowi". - To oczywiście jest doświadczenie pobytu wielokrotnego w więzieniach, bo tak zachowują się ludzie, którzy siedzieli w więzieniu, gdzie każdy miligram tłuszczu czy czegokolwiek do zjedzenia jest bezcenny - ocenił Palikot..." [...]

...a oczywistym, manifestowanym przy tym publicznie brakiem kindersztuby o czym wspominam w żadnym razie powodowany niestosowną złośliwością tylko przez nostalgiczny wzgląd na stare znajomości z niefarbowanymi kryminalistami którzy dziś mogli by zajmować znaczące stanowiska w Departamencie Protokołu Dyplomatycznego nadwiślańskiego MSZ z racji swoich towarzyskich kompetencji, że już nie wspomnę o satysfakcji estetyczno intelektualnej z współdzielenia z nimi biesiadnego stołu w urokliwych jadłodajniach, gdzie pod setę "Wyborowej" serwowano na zakąskę tuk..."
 koniec cytatu

...swoją drogą że aż tak z Wami politycznie kiepsko Tusk to nie sądziłem...

i chyba od poniedziałku zacznę Wam Donald współczuć...

"od poniedziałku" napisałem i "chyba", nie od dziś...