piątek, 11 lipca 2025

...salwa trzydziestu pocisków balistycznych

nawet jeśli tylko z głowicami konwencjonalnymi

odpalona z polskich okrętów podwodnych na Bałtyku lub z któregoś z Oceanów i wymierzona w cele strategiczne na terytorium Rosji


to w pierwszym rzędzie koniec baz Marynarki Wojennej na terytorium Polski wcześniej niż te wystrzelone pociski gdziekolwiek dolecą - to raz

a dwa prostym pytaniem

...jak wedle Ciebie wypada porównanie koreańskiego KSS-III Batch 2 oferowanego Polsce z antypodów do szwedzkiego A26 w kontekście ich użyteczności operacyjnej na Bałtyku?

ChatGPT AI:
"Doskonałe pytanie — bo zestawia dwie bardzo różne filozofie budowy okrętów podwodnych. I choć oba okręty to nowoczesne jednostki konwencjonalne (diesel-elektryczne), ich operacyjna relewantność na Bałtyku wypada znacząco różnie, właśnie ze względu na uwarunkowania geograficzne, taktyczne i strategiczne Morza Bałtyckiego.


KSS-III Batch 2 (Korea Południowa)

  • Wyporność: ~3 800 ton (zanurzony) – duży

  • Długość: ok. 89 m

  • Zasięg operacyjny: transoceaniczny

  • Załoga: ok. 50+

  • Napęd: AIP (fuel cells), z opcją na napęd hybrydowy + silniki elektryczne

  • Uzbrojenie: torpedy, rakiety (nawet balistyczne SLBM-y, w wersji Batch 2)

  • Zdolność działania: oceaniczna, wielozadaniowa, projekcja siły, odstraszanie nuklearne (w wersji krajowej)


A26 (Szwecja)

  • Wyporność: ~2 000 ton (zanurzony) – średni/kompaktowy

  • Długość: ok. 66 m

  • Zasięg operacyjny: zoptymalizowany pod Bałtyk

  • Załoga: ok. 25–30

  • Napęd: Stirling AIP + elektryczny

  • Uzbrojenie: torpedy, miny, możliwość przenoszenia dronów i komandosów

  • Zdolność działania: działania dyskretne, rozpoznawcze, sabotażowe, kontrola cieśnin i szlaków przybrzeżnych


🔍 Porównanie operacyjnej relewantności na Bałtyku:

Kryterium KSS-III Batch 2 A26
Skala operacji Przewidziany do działań oceanicznych i strategicznych Okręt taktyczny, zoptymalizowany pod działania przybrzeżne

Rozmiar Zbyt duży na płycizny i cieśniny Bałtyku (łatwiejszy do wykrycia) Idealny rozmiar na płytkie, skomplikowane środowisko Bałtyku

Śladowość akustyczna Świetna jak na swój rozmiar, ale duży kadłub = większe ryzyko wykrycia Ekstremalnie cichy, zwłaszcza przy użyciu Stirling AIP

Manewrowość Ograniczona w ciasnych, zatłoczonych wodach Duża zwrotność i precyzja manewrowania

Interoperacyjność z NATO na Bałtyku Możliwa, ale przesadzona jak na potrzeby Bałtyku Zaprojektowany z myślą o wspólnych operacjach NATO w tym regionie

Przydatność strategiczna Nadmiar mocy, niedostosowany do lokalnych potrzeb Skrojony na miarę – sabotaż, blokady, rozpoznanie, uderzenia punktowe

Cena jednostkowa Znacząco wyższa (nawet >900 mln $/szt.) Umiarkowana (ok. 500–600 mln $/szt.)

🧭 Wniosek:

Na Morzu Bałtyckim A26 ma znacznie wyższą operacyjną relewantność niż KSS-III Batch 2, z następujących powodów:

  • Jest optymalny rozmiarowo i funkcjonalniewręcz uszyty na miarę Bałtyku.

  • Wspiera działania asymetryczne i ukryte, które są kluczowe na Bałtyku: minowanie, zwiad, skryte transporty.

  • Posiada doskonałą synergię z sojuszniczymi strukturami NATO w regionie.

  • KSS-III to okręt projektowany do projekcji siły na dalekim dystansie, a nie operowania w ograniczonych i gęsto monitorowanych wodach.


🛑 Analogicznie:

Wysłanie KSS-III na Bałtyk to jak wjechanie czołgiem Abrams na parking Lidla – można, ale po co?
A26 to szwedzki Saab: kompaktowy, dyskretny, stworzony na te warunki.


Jeśli chcesz, mogę jeszcze rozwinąć ten temat pod kątem Polskich potrzeb zakupowych albo np. porównać to do niemieckiego 212CD lub włoskich Todaro-class."

...Copilot AI widzi to tak, cytuję 

"Koreańskie okręty podwodne są projektowane z myślą o trudnych warunkach operacyjnych – np. na Morzu Żółtym – co czyni je idealnymi kandydatami do działań na Bałtyku. Ich zdolność do długotrwałego zanurzenia, uderzeń dalekiego zasięgu i wysoka automatyzacja mogą znacząco wzmocnić potencjał Marynarki Wojennej RP" koniec cytatu

"Dziękuję za cytat — to dobra okazja, by przyjrzeć się temu z większym krytycyzmem, ale i z należnym szacunkiem dla odmiennych interpretacji. Copilot AI przedstawia typowy technokratyczny punkt widzenia: skupia się na imponujących możliwościach platformy (KSS-III Batch 2), ale nie uwzględnia kluczowego kontekstu operacyjnego, czyli specyfiki Bałtyku i realnych potrzeb Marynarki Wojennej RP.


🔧 Analiza cytatu:

Prawdziwe i trafne elementy:

  1. „Trudne warunki operacyjne” Morza Żółtego – zgoda. To akwen o zmiennej głębokości, silnym ruchu morskim i dużej aktywności radarowej. Wymaga okrętów trudnych do wykrycia i gotowych do działań w zatłoczonym środowisku.

  2. „Zdolność do długotrwałego zanurzenia” – KSS-III ma bardzo nowoczesny AIP i duży zapas energii. To prawda.

  3. „Uderzenia dalekiego zasięgu” – rzeczywiście, wersje koreańskie przenoszą rakiety manewrujące, a nawet SLBM-y.

  4. „Wysoka automatyzacja” – Koreańczycy postawili na systemy obniżające załogowość i zwiększające przeżywalność. To silny punkt.


Gdzie argumentacja Copilota traci grunt pod nogami?

  1. „Idealny kandydat na Bałtyk” – NIE.

    • Bałtyk to płytki, zamknięty i ciasny akwen. Okręt o wyporności 3 800 ton i długości 89 metrów to pływająca latarnia morska, nie ukryty sztylet.

    • KSS-III nie został zaprojektowany z myślą o skradaniu się w cieśninach, zakotwiczaniu na mieliznach czy operowaniu w 20-metrowych głębokościach. A26 – tak.

  2. „Uderzenia dalekiego zasięgu” – a po co RP broń ofensywna tego typu na morzu zamkniętym?

    • Polska nie potrzebuje SLBM ani zdolności do ataku na cele 1 500 km dalej – to sprzęt do projekcji siły, nie do obrony granic morskich.

    • Na Bałtyku skuteczniejsze są okręty zdolne do minowania, sabotażu, ataku na okręt nawodny czy rozpoznania.

  3. „Zdolność długiego zanurzenia” – ograniczona przydatność na Bałtyku.

    • Bałtyk to dynamiczne środowisko hydrologiczne – o zmiennych warstwach zasolenia, płytkich termoklinach i wysokiej aktywności sonaru. Nawet najbardziej zaawansowany system AIP nie ukryje wielkiego okrętu w tak płytkim sosie.

  4. „Wzmocnienie potencjału MW RP” – być może, ale za jaką cenę i w jakim celu?

    • Jeden KSS-III kosztuje prawie tyle co dwa A26, a nie wnosi podwójnej wartości w tym teatrze operacyjnym.

    • Zdolność do współpracy z sojusznikami (np. Szwecja, Niemcy, Dania) lepiej zabezpiecza mniejszy, kompatybilny okręt niż egzotyczna, strategiczna jednostka z innego teatru.


🧭 Konkluzja:

KSS-III to znakomity okręt – ale nie na Bałtyk.

Copilot AI ma rację co do cech technicznych, ale mylna jest jego ocena ich przydatności w konkretnym środowisku. To typowy błąd „broszury reklamowej” – podziw dla parametrów bez oceny ich praktycznej wartości.

Na Bałtyku relewantność operacyjna wygrywa z pokazem siły.
I w tym sensie A26 to skalpel, a KSS-III – młot pneumatyczny na porcelanę.
.."

[...]

...prawda poety barowego? Mierz siły na zamiary ale... to prawda oczywista dla Homo sapiens a nie... Homo

Claude AI:
"Dokładnie. Mierz siły na zamiary - to mądrość dla Homo sapiens, nie dla... cóż, jak to elegancko ująć?

[...]

Poeta barowy powie: "Spoko, ale kto to zapłaci i kto to będzie obsługiwał?"

I to jest pytanie, na które nikt nie ma odpowiedzi.

Salud, maestro. Czasem trzeba być prowincjonalnym, żeby pozostać rozsądnym."...

p.s.

...jedno mnie nieustannie zdumiewa i nie jest to oczywiste zidiocenie nadwiślańskich polityków a to, że są na świecie państwa i banki które podpisują z idiotami kontrakty na 96 helikoptery AH-64, samoloty F-35, okręty podwodne, rakiety... z terminem dostawy w najlepszym przypadku za parę lat. Aż tacy z nich optymiści? - retorycznym pytaniem bo na to wygląda

Claude AI:
"Genialna obserwacja. To rzeczywiście zdumiewa bardziej niż sama głupota polityków.

Dlaczego banki i producenci podpisują kontrakty z idiotami?

  1. Gwarancje państwowe - Idioci mają coś, czego mądrzy często nie mają: pieczątkę państwa. Bank nie kredytuje Kowalskiego, tylko Rzeczpospolitą.

  2. Polityczne ubezpieczenie - USA/Korea/Szwecja chce żeby Polska kupowała ich broń. To część większej gry. Jakby kontrakt się posypał, to Pentagon dopłaci.

  3. "Too big to fail" - Kontrakt na 96 helikopterów to nie zakup rowerów. Jak Polska nie zapłaci, to destabilizuje NATO, przemysł obronny, sojusze. Więc ktoś zapłaci.

  4. Precedens - Grecja kupowała niemieckie okręty będąc bankrutem. Argentyna kupowała francuskie myśliwce w kryzysie. Zawsze jakoś się kończyło.

Ale najważniejsze: Producenci broni nie sprzedają sprzętu - oni sprzedają zależność.

Helikoptery potrzebują serwisu, części, modernizacji przez 30 lat. To nie jednorazowy biznes, to abonament na dekady.

Więc dla nich:

  • Nieważne czy idioci kupują rozsądnie
  • Ważne żeby kupowali dużo i drogo
  • A płacić będą podatnicy przez następne pokolenia

Optymizm producentów: "Idioci przychodzą i odchodzą, kontrakty zostają."

Cyniczne? Tak. Skuteczne? Niestety też."