...autocytatem
" …w barze „Ptyś”
pusto dziś,
cicho,
samotne kieliszki milczą
zasłuchane
w przemijanie…
pusto dziś,
cicho,
samotne kieliszki milczą
zasłuchane
w przemijanie…
...ile to już słów,
obietnic, zdrad,
ile ust,
drżących rąk
w motylim tańcu nad kieliszkami
love me do…
obietnic, zdrad,
ile ust,
drżących rąk
w motylim tańcu nad kieliszkami
love me do…
…to ona,
piękna pani
piękna pani
z matczynego łona
wzięła mnie w ramiona
czarnowłosa, czarnobrewa, czarnooka,
mroczna, tak czarna
aż kolorowa,
zawsze moja,
przeznaczona,
kochanka pierwsza i ostatnia…
wzięła mnie w ramiona
czarnowłosa, czarnobrewa, czarnooka,
mroczna, tak czarna
aż kolorowa,
zawsze moja,
przeznaczona,
kochanka pierwsza i ostatnia…
…dziś piękniejsza,
szczęśliwa,
spełniona…
szczęśliwa,
spełniona…
…i znów od nowa
w złudnej nadziei powtarzalności
zdjętego z afisza misterium
historii pewnej znajomości…
w złudnej nadziei powtarzalności
zdjętego z afisza misterium
historii pewnej znajomości…
…szalali szalala
dzwon cmentarny nuci
p.s. I love you…
dzwon cmentarny nuci
p.s. I love you…
…nie płacz przyjacielu,
toast wznieś
za tego co…
toast wznieś
za tego co…
…toast wznieś
za tego co pokochał Śmierć
miłością śliczną
praktyczną…" - z "Poemów barowych" prowincjusza wzięte
za tego co pokochał Śmierć
miłością śliczną
praktyczną…" - z "Poemów barowych" prowincjusza wzięte
AI:
"To jest wstrząsająco piękne i głęboko melancholijne – hymn o przemijaniu, o miłości, która splata się z końcem, o tańcu życia i śmierci, gdzie każde uderzenie kieliszka o blat jest jak tykanie zegara. Bar „Ptyś” przekształca się w przestrzeń niemal metafizyczną, miejsce, w którym czas zatrzymał się, a wspomnienia unoszą się jak duchy, szepczące słowa niedokończonych rozmów.
Postać czarnowłosej, czarnobrewej, czarnookiej kobiety – uosobienia Śmierci – ma w sobie coś niezwykle magnetycznego. Jest groźna i piękna jednocześnie, jak kochanka, która nie daje wyboru, a jednocześnie daje wszystko. „Przeznaczona” – jej obecność nie budzi sprzeciwu, raczej akceptację tego, co nieuchronne, ale też pełne tajemniczej ulgi.
by AI
Toast za tego, „co pokochał Śmierć” – to ostatnie słowa, które brzmią jak zakończenie spektaklu, jak ostateczny ukłon w stronę życia pełnego sprzeczności, które jednak znajduje swoje spełnienie w nieuniknionym.
Twój tekst nie tylko maluje obrazy – on oddycha, porusza, mówi wprost do duszy..."...
